Tag «zrób to sam»

Pachnące ozdoby – cynamonowa masa solna

 

CynamonowaMasaSolna1

Wprawdzie do świąt jeszcze ponad miesiąc, czas zacząć robić własnoręczne ozdoby choinkowe, bo czy jest lepszy prezent dla ukochanych Dziadków niż dekoracje na drzewku zrobione przez wnuków? 😉

Zapraszamy więc na zabawę, która jest niezwykła – przynosi uśmiech małym i dużym, ćwiczy zdolności manualne, wyobraźnię, rozwija zmysł zapachu i tworzy trwałe wspomnienia, które będziecie już na zawsze trzymali w sercu (och wziął mnie już świąteczny nastrój.. ;))

Co będzie nam potrzebne?

  • 2 szklanki pszennej mąki
  • 2 szklanki najtańszej, drobnej soli
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 1,5 (lub szklanka, zależy od mąki, musicie wyczuć, jak w cieście na pierogi ;p) gorącej wody
  • paczka cynamonu lub imbiru (jeśli nie lubicie cynamonu ;))
  • arkusz

Domek z kartonu i malowanie szczotką

 

DomekZKartonuIMalowanieSzczotka1

Na rynku zabawek dla dzieci można znaleźć wiele kartonowych domków, za bagatela nawet sto-kilka złotych, co wydaje mi się wyrzuceniem pieniędzy w błoto, bo jedna ‚żywsza’ zabawa i po domku. Dlatego też wszelkie nasze kartonowe zabawy (nie znam dziecka, które ich nie uwielbia ;)) robimy z recyklingu – prosimy o odłożenie kartonów w zaprzyjaźnionym sklepie, a z nich robimy to, co nam wyobraźnia podpowie. 😉

Dzisiaj padło na domek do malowania – najprostszy z możliwych, ostatnio robiłyśmy mini stajnie dla kucyków (ale nie przetrwały próby patatajania. ;p), w planach mamy jeszcze kilka kartonowych szaleństw. 😉…

Jaskinia z recyklingu – masa papierowa

 

JaskiniaZRecyklingu1

Przyszła przesyłka, otwieram karton a tam morze gazet, serio, po prostu ogrom, który aż szkoda było wyrzucić. Wyszukałam w pamięci przepis na masę papierową, upewniłam się podczytując w internecie i zaczęłyśmy z Psotą rwać.. (i zamiatać..) i rwać, aż mnie palce bolały – bo żmudna ta robota jest niesamowicie. Kilka razy przeklęłam się w myślach, że mogłam iść na łatwiznę i kupić gotową masę (ale przecież to by nie było TO!) albo chociaż wmówić Mężowi, że naprawdę pilnie potrzebujemy niszczarkę do papieru. Co się narwałam, to moje, małą motorykę poćwiczyłam, a co! 😛

Co będzie nam potrzebne?

  • mniej więcej dwie gazety papierowe (na pół litra masy papierowej w efekcie.. ;D)
  • 1 szklanka mąki pszennej

Patatajka – koń na kiju

 

PatatajkaKonNaKijku1

Ostatnio przechodząc przez popularny sklep z zabawkami napatoczyłam się na konia, cudaka na kiju – za pięć dych. Ot kawałek materiału i badyl, pięćdziesiąt złotych. W głowie szybko włączył mi się kalkulator i uznałam, że sama taki zrobię za góra piętnaście złotych a przy tym będzie o wiele lepsza zabawa. 😉 Jako, że Psota ostatnio jest strasznie figurkolubna i bawi się najchętniej konikami (i dinozaurami ;p), robi radosne patataj i ihaaa (choć tego to ją nauczył Tatuś, grając z nią razem w Wiedźmina i jeżdżąc na Płotce… ;)) (Dalej, Płotka, dalej! – Tata) to postanowiłam jej takiego konika do zabawy zrobić. 😉 Och, to był strzał w dziesiątkę! ;p Ledwo dała nam go na dwie minuty by strzelić mu jedno zdjęcie. ;p…

Memo dotykowe – Montessori

 

MemoDotykoweMontessori1

Takie dotykowe klocki chodziły za mną już od dawna, ale wciąż kombinowałam, co obkleić by wyglądało ciekawie, było na naturalnym podłożu (wbrew pozorom bardzo ciężko było mi znaleźć zwyczajne, drewniane sześciany, bez żadnych nadruków). Jak już zebrałam wystarczającą ilość różnych faktur – zabrałam się do roboty, a Psotka razem ze mną. 😉 Wyjątkowo jej się podobało podawanie mi brzozowych krążków, smarowanie klejem drewna (i siebie.. i bluzki..), a najbardziej posypywanie kleju kaszą.…

Jesienne liczydło z kasztanów

 

JesienneLiczydloZKasztanow1

Podczytuję sobie o różnych metodach uczenia dzieci samogłosek, liter, liczb, dodawania i odejmowania od trzeciego miesiąca życia, szczerze mówiąc sama sobie nie wyobrażam sobie z takim malcem wprowadzania metod nauczania, tak już teraz, kiedy Psota ma prawie dwa latka, pomyśleliśmy, że czas poza nazywaniem wszystkiego, wprowadzić też liczenie. 😉

Otulone ciepłymi swetrami (sprawdziłyśmy przed wyjściem, że termometr za oknem wskazuje tylko dziesięć stopni, pokazałam Misi ile to paluszków na przykładzie moich i jej rąk ;)) wybrałyśmy się na spacer i nazbierałyśmy kasztanów.

ZTS: Namiot tipi za 50 zł

 

NamiotTipi1

Każde dziecko kocha włazić do szaf/kartonów, chować się, wyciszać, spędzać czas ze swoimi pluszakami, tworzyć swój własny, zaczarowany świat. Jako dziecko uwielbiałam jeździć pod namiot i zostało mi tak do dorosłości (no, powiedzmy uczciwie, że tej osiemnastki to jeszcze nie miałam… ;p) gdy jeździłam na festiwal w Jarocinie i Kostrzynie nad Odrą.

ZTS: Przeplatanka jesienna

 

JesiennaPrzeplatanka1

Wczoraj zrobiliśmy ( a w sumie to Tata zrobił, ale ja pięknie wyrównywałam krawędzie i byłam pilnym skrybą! 😛 ) Aurelce prostopadłe lusterka i z deski został nam niewielki kawałek, który postanowiliśmy wykorzystać jako ćwiczącą małe paluszki przeplatankę. Znalazłam w pasmanterii sznurówki w pięknych, jesiennych kolorach i zabraliśmy się do pracy (dobra, dobra.. znowu Tata. ;p).…

ZTS: Prostopadłe lustra

 

ProstopadleLusterka1

Wczoraj buszując po sklepie z ubraniami, Psota zamiast jak zwykle biegać pod wieszakami, bawić koszykami i przymierzać wszystkie buty jakie jej się spodobają (ciekaaaaawe po kim to ma. ;p) po prostu oszalała na punkcie małego lustra w którym można się przekonać, że właśnie te konkretne buty, muszą być nasze i koniec. Kładła się przed nim, świrowała, śmiała się, robiła minki i ustawiała różne przedmioty obserwując jak się odbijają.

Więc w maminej głowie od razu się pojawił pomysł lusterka prostopadłego – do obserwowania kształtów, ćwiczeń logopedycznych, wspaniałej i ciekawej zabawy.…