Tag «zrób to sam»

Patatajka – koń na kiju

 

PatatajkaKonNaKijku1

Ostatnio przechodząc przez popularny sklep z zabawkami napatoczyłam się na konia, cudaka na kiju – za pięć dych. Ot kawałek materiału i badyl, pięćdziesiąt złotych. W głowie szybko włączył mi się kalkulator i uznałam, że sama taki zrobię za góra piętnaście złotych a przy tym będzie o wiele lepsza zabawa. 😉 Jako, że Psota ostatnio jest strasznie figurkolubna i bawi się najchętniej konikami (i dinozaurami ;p), robi radosne patataj i ihaaa (choć tego to ją nauczył Tatuś, grając z nią razem w Wiedźmina i jeżdżąc na Płotce… ;)) (Dalej, Płotka, dalej! – Tata) to postanowiłam jej takiego konika do zabawy zrobić. 😉 Och, to był strzał w dziesiątkę! ;p Ledwo dała nam go na dwie minuty by strzelić mu jedno zdjęcie. ;p…

Memo dotykowe – Montessori

 

MemoDotykoweMontessori1

Takie dotykowe klocki chodziły za mną już od dawna, ale wciąż kombinowałam, co obkleić by wyglądało ciekawie, było na naturalnym podłożu (wbrew pozorom bardzo ciężko było mi znaleźć zwyczajne, drewniane sześciany, bez żadnych nadruków). Jak już zebrałam wystarczającą ilość różnych faktur – zabrałam się do roboty, a Psotka razem ze mną. 😉 Wyjątkowo jej się podobało podawanie mi brzozowych krążków, smarowanie klejem drewna (i siebie.. i bluzki..), a najbardziej posypywanie kleju kaszą.…

Jesienne liczydło z kasztanów

 

JesienneLiczydloZKasztanow1

Podczytuję sobie o różnych metodach uczenia dzieci samogłosek, liter, liczb, dodawania i odejmowania od trzeciego miesiąca życia, szczerze mówiąc sama sobie nie wyobrażam sobie z takim malcem wprowadzania metod nauczania, tak już teraz, kiedy Psota ma prawie dwa latka, pomyśleliśmy, że czas poza nazywaniem wszystkiego, wprowadzić też liczenie. 😉

Otulone ciepłymi swetrami (sprawdziłyśmy przed wyjściem, że termometr za oknem wskazuje tylko dziesięć stopni, pokazałam Misi ile to paluszków na przykładzie moich i jej rąk ;)) wybrałyśmy się na spacer i nazbierałyśmy kasztanów.

ZTS: Namiot tipi za 50 zł

 

NamiotTipi1

Każde dziecko kocha włazić do szaf/kartonów, chować się, wyciszać, spędzać czas ze swoimi pluszakami, tworzyć swój własny, zaczarowany świat. Jako dziecko uwielbiałam jeździć pod namiot i zostało mi tak do dorosłości (no, powiedzmy uczciwie, że tej osiemnastki to jeszcze nie miałam… ;p) gdy jeździłam na festiwal w Jarocinie i Kostrzynie nad Odrą.

ZTS: Przeplatanka jesienna

 

JesiennaPrzeplatanka1

Wczoraj zrobiliśmy ( a w sumie to Tata zrobił, ale ja pięknie wyrównywałam krawędzie i byłam pilnym skrybą! 😛 ) Aurelce prostopadłe lusterka i z deski został nam niewielki kawałek, który postanowiliśmy wykorzystać jako ćwiczącą małe paluszki przeplatankę. Znalazłam w pasmanterii sznurówki w pięknych, jesiennych kolorach i zabraliśmy się do pracy (dobra, dobra.. znowu Tata. ;p).…

ZTS: Prostopadłe lustra

 

ProstopadleLusterka1

Wczoraj buszując po sklepie z ubraniami, Psota zamiast jak zwykle biegać pod wieszakami, bawić koszykami i przymierzać wszystkie buty jakie jej się spodobają (ciekaaaaawe po kim to ma. ;p) po prostu oszalała na punkcie małego lustra w którym można się przekonać, że właśnie te konkretne buty, muszą być nasze i koniec. Kładła się przed nim, świrowała, śmiała się, robiła minki i ustawiała różne przedmioty obserwując jak się odbijają.

Więc w maminej głowie od razu się pojawił pomysł lusterka prostopadłego – do obserwowania kształtów, ćwiczeń logopedycznych, wspaniałej i ciekawej zabawy.…

ZTS: Tablica Montessori

 

TablicaMontessori1

O tablicach Montessori usłyszeliśmy już dawno temu i co jakiś czas przeglądaliśmy przykładowe realizacje na zagranicznych stronach. Miałem nawet odpowiednie wyszukiwanie dodane na pasek zakładek, by na pewno nie zapomnieć o wykonaniu takowej. Niestety od połowy lutego niemal bez przerwy byliśmy w podróży, a jak nietrudno się domyślić: do bagażu rejestrowanego raczej zabiera się spodnie i kosmetyki, nie wiertarkę i młotek. Przynajmniej nie na zwykły wyjazd. Nie było też sensu dublować zestawu elektronarzędzi za granicą. Dlatego też dopiero dzisiaj zrobiliśmy naszą pierwszą tablicę. Nie da się ukryć, że jesteśmy z niej bardzo dumni. 🙂…

ZTS: Ławeczka gimnastyczna

 

LaweczkaGimnastyczna1

Aurelia od jakiegoś czasu uwielbia chodzić po wszelkich murkach, parapetach i platformach. Pamiętam spacer gdy jeden z nich tak jej się spodobał że przez dobry kwadrans chodziliśmy w obie strony i ćwiczyliśmy równowagę. Te upodobanie Psoty podsunęło nam pomysł na zbudowanie w domu ławeczki gimnastycznej, zapewniającej przy okazji masaż stópek.…

Filcowa książeczka z kolorami

 

FilcowaKsiazeczkaZKolorami1

Powszechnie wiadomo, że mężczyźni mają problemy z rozróżnianiem kolorów. Małż mój nie widzi często różnicy pomiędzy jasnozielonym i jasnoniebieskim, czy żółtym i beżowym. (Bo gdyby ludzie kolory podawali w RGB, to wszystko by było łatwiejsze! „Patrz jaką mam fajną nową sukienkę w kolorze #3923FA!” – Tata) Ba! Głosi tezę, że kiedy mamy mają córki, to je potajemnie wprowadzają w świat kolorów (w piwnicy ;p), do którego chłopcy nie mają wstępu. 😉

Ja nie zamierzam Psoty prowadzać na tajemnicze spotkania, ale wiadomo – kobieta kolory musi znać, dlatego też siadłam wczoraj z igłą i nitką, przed ulubionym serialem (aż się Piotruś śmiał, że potrafię jednocześnie oglądać i szyć, głośno się nie przyznałam ile razy się ukłułam. ;p)…