Tag «zrób to sam»

Domowa plastelina – bez gotowania!

 

DomowaPlastelina1

Remontujemy pełną parą Psotkowy pokój, jest już cały pięknie szary, na podłodze będzie różowy dywan, są szare meble i różowe dodatki, przed nami jeszcze do zrobienia kącik artystyczny z tablicą kredową i odpicowanie łóżka, by zamieniło się w jej własny, maleńki domek z miejscem do spania i najprawdziwszą bazą (wstęp rodzicom surowo wzbroniony!). A dziś z okazji niedzieli jesteśmy lwami kanapowymi, które zwlokły się z łóżka tylko z powodu WOŚP-u by wrzucić co nie co (i baaaardzo szczęśliwymi, że spotkali wolontariusza tuż obok domu ;p), więc zabawy mało brudzące i szybkie w przygotowaniu (a przy tym zajmujące Aurelkę na trochę czasu) były dzisiaj bardzo wskazane. ;D…

Czerwone belki – Montessori

 

CzerwoneBelkiMontessori1

Psota od pewnego czasu jest zafascynowana liczbami (głównie chyba przez jej ulubioną bajkę ‚Blaze i mega maszyny’, swoją drogą – jeśli na nią nie trafiliście, to polecamy, jedna z tych naprawdę ciekawych i rozwijających), dlatego też pewnego dnia Tata popełnił czerwone belki według Montessori. W sumie to długo nie mogły stać się czerwone (;P), leżały sobie grzecznie pocięte ale niepomalowane i cały czas brakowało nam na to czasu. Ale w końcu są! Do liczenia, układania, tworzenia labiryntu. 😉 – Mama

Czerwona ciastolina z brokatem – uczymy się literek

 

CzerwonaCiastolinaZBrokatem1

Szał na ciastolinę wciąż trwa, poprzednia doznała bliskiego kontaktu z wanienką pełną wody, bo Psota chciała nawet podczas kąpieli się nią bawić, więc jej żywot był krótki. ;p

Jako, że Aurelka zaczęła wszędzie zauważać literki i cyferki, w książeczkach, gazetkach, podczas reklam i oglądania Dory – podczas dzisiejszej zabawy z ciastoliną układaliśmy wyrazy, wymawialiśmy bardzo wyraźnie literki, sylaby, słowa które słyszy najczęściej. Bardzo jej się podobała zabawa i oczywiście w pewnym momencie dołączyły do niej jej ukochane zwierzątka. 😉…

Ciastolina świąteczna – tuba za 50 groszy!

 

CiastolinaSwiateczna1

Psotka uwielbia ciastolinę – odciskać w niej kształty, wyciskać włosy i krem na babeczki, sprawdzać ile uniesie na plecach dinozaur i czy jest według niego smaczna, miesza kolory, cuduje, to chyba jedyna ‚zabawka’ przy której potrafi siąść na półtorej godziny i świat przestaje dla niej istnieć. Z Małżem marzymy, by nad jej głową wyświetliła się chmurka wyobraźni, która by nam pokazała co ona sobie wyobraża miętosząc coraz to inaczej pachnącą masę.

Idą święta więc postanowiliśmy zrobić świąteczną wersję ciastoliny w dwóch kolorach – choinkowym i mandarynkowym, a co najważniejsze, też o takich zapachach! 😉 Kupując ciastolinę można stracić krocie i nabawić się skrętu kiszek, jak nasze Psoty 130 g tuby kolorów (każda po cztery złote.. i to z promocji ;p) mieszają ile wlezie.. Więc drogi rodzicu – po co się denerwować? 😉 Pięćdziesiąt groszy na kolor, pięć minut w kuchni a zabawy? 😉 Hohoho!…

Drewniana choinka do ozdabiania

 

DrewnianaChoinkaDoOzdabiania1

Wczorajsze pudełko tak bardzo spodobało się Aurelce, że dzisiaj z Tatą postanowiliśmy zrobić dla niej choinkę, na której będzie mogła wieszać bombeczki, przekładać je, liczyć, uczyć się kolorów, która będzie jej pięknie błyszczała a co najważniejsze – nic się na niej nie stłucze, nie zapali się, nie przewróci i nie stworzy absolutnie żadnego zagrożenia. 😉 Gdy Piotruś skończył i powiesił ją na ścianie, po prostu zniknęliśmy… Aurelka była w swoim choinkowo – świątecznym świecie. 😉 – Mama

Uczymy się cyferek – na patyczkach

 

UczymySieCyferekNaPatyczkach1

Na oswojenie dziecka z literkami i cyferkami nigdy nie jest za wcześnie (choć osobiście jestem przeciwna bombardowaniu np. półroczniaków nauką..). Psota od pewnego czasu w wielu zabawach liczy do trzech, najwyraźniej wypowiadając ‚trzy’. 😉 Liczy schodki, liczy sekundy podczas zabawy z Tatą, liczy zwierzątka i uwielbia bajkę o trojaczkach. 😉 To pewnie dlatego, że ta trójka jest bliska jej od urodzenia – urodzona 13 – tego (i to w piątek! :P) w 2013 roku, o 23:33, ważąca 3 z hakiem i mierząca 53 wzrostu. 😉 Jako, że zostało nam jeszcze kilka patyczków, a nasze cyferkowe magnesy niezbyt chcą się trzymać lodówki – wymyśliłyśmy liczbowe patyczki. 😉

Są super zabawką np. do podróży – wystarczy je schować w niewielki woreczek i bawić się na kilka różnych sposobów. 😉…

Labirynt z recyklingu

 

LabiryntZRecyklingu1

Każdy i każda z nas ma w domu mnóstwo pudełek, z czego część leży sobie nieużywana, „na wszelki wypadek”. Ten wypadek właśnie się zdarzył – zrobimy z tekturowego opakowania labirynt dla kulek! 🙂

Zasada będzie bardzo prosta: kuleczka startuje w jednym punkcie i musi zatrzymać się w innym. 🙂 Będziemy musieli nią pokierować przechylając konstrukcję w różne strony.

Co będzie nam potrzebne?

  • pokrywka od pudełka, np. po butach
  • wiertarka
  • wiertło do drewna 10mm
  • patyczki laryngologiczne
  • narzędzie do przecięcia patyczków, np. nożyk z ząbkowanym ostrzem*
  • klej introligatorski (tzw. „magiczny klej”)
  • coś do pisania
  • linijka
  • szklana kuleczka/koralik/itp.

* Ja oczywiście nie mogłem przepuścić okazji by wykorzystać ulubione

Pachnące ozdoby – cynamonowa masa solna

 

CynamonowaMasaSolna1

Wprawdzie do świąt jeszcze ponad miesiąc, czas zacząć robić własnoręczne ozdoby choinkowe, bo czy jest lepszy prezent dla ukochanych Dziadków niż dekoracje na drzewku zrobione przez wnuków? 😉

Zapraszamy więc na zabawę, która jest niezwykła – przynosi uśmiech małym i dużym, ćwiczy zdolności manualne, wyobraźnię, rozwija zmysł zapachu i tworzy trwałe wspomnienia, które będziecie już na zawsze trzymali w sercu (och wziął mnie już świąteczny nastrój.. ;))

Co będzie nam potrzebne?

  • 2 szklanki pszennej mąki
  • 2 szklanki najtańszej, drobnej soli
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 1,5 (lub szklanka, zależy od mąki, musicie wyczuć, jak w cieście na pierogi ;p) gorącej wody
  • paczka cynamonu lub imbiru (jeśli nie lubicie cynamonu ;))
  • arkusz

Domek z kartonu i malowanie szczotką

 

DomekZKartonuIMalowanieSzczotka1

Na rynku zabawek dla dzieci można znaleźć wiele kartonowych domków, za bagatela nawet sto-kilka złotych, co wydaje mi się wyrzuceniem pieniędzy w błoto, bo jedna ‚żywsza’ zabawa i po domku. Dlatego też wszelkie nasze kartonowe zabawy (nie znam dziecka, które ich nie uwielbia ;)) robimy z recyklingu – prosimy o odłożenie kartonów w zaprzyjaźnionym sklepie, a z nich robimy to, co nam wyobraźnia podpowie. 😉

Dzisiaj padło na domek do malowania – najprostszy z możliwych, ostatnio robiłyśmy mini stajnie dla kucyków (ale nie przetrwały próby patatajania. ;p), w planach mamy jeszcze kilka kartonowych szaleństw. 😉…

Jaskinia z recyklingu – masa papierowa

 

JaskiniaZRecyklingu1

Przyszła przesyłka, otwieram karton a tam morze gazet, serio, po prostu ogrom, który aż szkoda było wyrzucić. Wyszukałam w pamięci przepis na masę papierową, upewniłam się podczytując w internecie i zaczęłyśmy z Psotą rwać.. (i zamiatać..) i rwać, aż mnie palce bolały – bo żmudna ta robota jest niesamowicie. Kilka razy przeklęłam się w myślach, że mogłam iść na łatwiznę i kupić gotową masę (ale przecież to by nie było TO!) albo chociaż wmówić Mężowi, że naprawdę pilnie potrzebujemy niszczarkę do papieru. Co się narwałam, to moje, małą motorykę poćwiczyłam, a co! 😛

Co będzie nam potrzebne?

  • mniej więcej dwie gazety papierowe (na pół litra masy papierowej w efekcie.. ;D)
  • 1 szklanka mąki pszennej