Tag «zrób to sam»

Dziecięce eksperymenty – Domowe masło

 

dzieciece-eksperymenty-domowe-maslo-1

Uwielbiam robić zakupy na targu z moją Psotą. Jej urok zawsze ‚załatwi’ nam jakąś zniżkę, panie wybierają najsmaczniejsze warzywa i owoce, najpyszniejszy ser i najprawdziwszą śmietanę. Ogólnie nigdy nie świrowaliśmy z eko sklepami i eko warzywami (bo i tak najbardziej brudne i niepryskane mamy od Dziadziusia), więc od zawsze wierzyliśmy na targu ludziom, którzy mówili, że ich produkty możemy spokojnie dać dziecku. Na Starym Kleparzu mamy taką Panią, od której często kupujemy, tym razem daliśmy jej wyzwanie – śmietana, z której na 100% wyjdzie pyszne masło! Dostaliśmy słoiczek i… ubijałyśmy. 😉

eksperymenty-karolowa-mama

10 eksperymentów dla dzieci

 

10-eksperymentow-dla-dzieci-1

Przygodę z eksperymentami możecie zacząć jak Wasze dzieci przestaną jeść wszystko co znajdą i zaczną świadomie wykonywać proste polecenia jak np. wlej szklankę wody do drugiej szklanki. Myślę, że można spróbować z dziećmi, które skończyły dwa i pół roku, ale im bliżej trzech lat i więcej tym zabawa będzie fajniejsza dla obu stron. W takich domowych zabawach z nauką nie chodzi o to, by trzylatka bombardować równaniami reakcji chemicznych i oczekiwać, że będzie dokładnie rozumiał na czym polega doświadczenie. Ale naszym zdaniem im ciekawiej będziemy pokazywać dzieciom świat wiedzy – tym chętniej będą go przyswajać w przyszłości.…

Arrrr – Piracka ciastolina

 

Arrrr-Piracka-Ciastolina-1

Ciastolina nam się zdecydowanie nie nudzi i znajdujemy na nią sto pomysłów, przepis wciąż powtarzam ten sam, bo jest po prostu najlepszy i po przetestowaniu kilku innych nie zamierzam go zmieniać, bo wystarczy, że ja zmarnowałam kilogramy mąki i soli – Wy już nie musicie. 😉…

Wielkanocna ciastolina

 

WielkanocnaCiastolina1

Są takie zabawy, które się u nas często powtarzają, bo Psota je po prostu uwielbia. Jedną z nich jest ciastolina. Mamy swój jeden, sprawdzony przepis z którego zawsze korzystamy i sprawdza się najlepiej. Koszt takiej ciastoliny w porównaniu do oryginału (a nawet podróbek ;p) jest O WIELE niższy – 50 gr za pudełeczko. Beż żalu można dać dziecku mieszać kolory, dodawać brokat, wkładać piórka i wszystko co tylko ma malec ochotę. 😉
Dzisiejsza w wydaniu świątecznym – można ją spakować do pudełeczka i zabrać ze sobą do dziadków, bawić się na stoliku w samochodzie albo usiąść przy niej całą rodziną po wielkanocnym śniadaniu i bawić się wspólnie. 😉…

ZTS: Krosno

 

Krosno1

Do dzisiaj drogie tkaniny są wytwarzane ręcznie przez wprawnych rzemieślników. Choć zostali oni zastąpieni w znakomitej większości przez maszyny, ręczne tworzenie przeplatanek na krośnie jest świetną zabawą dla dziecka. Ćwiczy młode dłonie i rozwija kreatywność.…

ZTS: Podświetlany stolik

 

PodświetlanyStolik1

Na samym początku kiedy zaczęliśmy się interesować metodą Montessori, gdzieś jako pierwszy wpadł nam w oko podświetlany stolik, zachwycił nas totalnie i nie mogliśmy przeboleć, że byliśmy wówczas przez pół roku w Paryżu, bez Tatkowych narzędzi ani możliwości przewiezienia go do Polski z powrotem (z pewnością, że nam nikt go nie zniszczy w transporcie). Więc teraz, podczas projektowania Aurelki pokoiku (w końcu ją czas wyprowadzić ‚na swoje’ ;p), wymyśliliśmy, że nad łóżkiem będzie kącik zabaw, a w nim będzie stał właśnie podświetlany stolik, na którym będzie mogła się bawić, a z biegiem czasu uczyć o gwiazdach, świetle i cieniu. – Mama

Domowa plastelina – bez gotowania!

 

DomowaPlastelina1

Remontujemy pełną parą Psotkowy pokój, jest już cały pięknie szary, na podłodze będzie różowy dywan, są szare meble i różowe dodatki, przed nami jeszcze do zrobienia kącik artystyczny z tablicą kredową i odpicowanie łóżka, by zamieniło się w jej własny, maleńki domek z miejscem do spania i najprawdziwszą bazą (wstęp rodzicom surowo wzbroniony!). A dziś z okazji niedzieli jesteśmy lwami kanapowymi, które zwlokły się z łóżka tylko z powodu WOŚP-u by wrzucić co nie co (i baaaardzo szczęśliwymi, że spotkali wolontariusza tuż obok domu ;p), więc zabawy mało brudzące i szybkie w przygotowaniu (a przy tym zajmujące Aurelkę na trochę czasu) były dzisiaj bardzo wskazane. ;D…

Czerwone belki – Montessori

 

CzerwoneBelkiMontessori1

Psota od pewnego czasu jest zafascynowana liczbami (głównie chyba przez jej ulubioną bajkę ‚Blaze i mega maszyny’, swoją drogą – jeśli na nią nie trafiliście, to polecamy, jedna z tych naprawdę ciekawych i rozwijających), dlatego też pewnego dnia Tata popełnił czerwone belki według Montessori. W sumie to długo nie mogły stać się czerwone (;P), leżały sobie grzecznie pocięte ale niepomalowane i cały czas brakowało nam na to czasu. Ale w końcu są! Do liczenia, układania, tworzenia labiryntu. 😉 – Mama