Tag «zrób to sam»

Prezent dla dziecka – Silnik pneumatyczny UGEARS

 

Odkąd pamiętam, uwielbiałam patrzeć na wszelkiego rodzaju zębatki, ruchome elementy silników, maszyny pracujące i wykonujące coś z ogromną precyzją. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam Modele Mechaniczne UGEARS, oglądałam filmiki jak cukierki przez szybę, niektóre kilka razy. Uwielbiamy zabawki niebanalne, wyjątkowe, które nie krzyczą dźwiękami i kolorami. A kiedy dodatkowo pięknie pachną drewnem?…

Zabawy na Halloween – Dynia ze swetra (bez szycia! ;))

 

Rzadko chodzę do lumpeksów (choć kiedyś uwielbiałam), od kiedy odkryłam, że strasznie podrożały i o wiele lepiej jest poczekać na wyprzedaże ulubionej marki i kupić nowe. Regularnie robię czyszczenie szafy – za małe ubranka Psotki lecą do szafy Ali, a po Ali do córeczki mojej najlepszej przyjaciółki. Nasze ubrania wrzucamy do przeznaczonych do tego koszy i.. No i właśnie! Kiedy potrzebny jest stary, nieużywany, nadgryziony przez mole sweter – to nie ma! Więc zabrałam młodszą córcię ‚pod pachę’ i udałyśmy się do lumpka. 😉…

Prezent dla dziecka – Cegiełkowy świat Wise Elk

 

Staramy się wybierać dla dziewczynek kreatywne zabawki, mądre, wykonane z dobrych surowców i choć najchętniej byśmy im kupowali TYLKO takie zabawki, to wiadomo, że tak się nie da. 😉 Dzieci kochają zabawki z dźwiękami i światełkami; czasem chiński kawałek plastiku potrafi cieszyć Smyka bardziej niż super (według rodziców) drewniana zabawka za miliony monet. Na przykład: ostatnio totalnym hitem jest pistolet na bańki, który bez baniek według dziewczynek jest suszarką. 😉 Dlatego staramy się to wypośrodkować i pozwalamy im wybierać samym. Często też chowamy część zabawek na strych, by po dwóch – trzech miesiącach je wyciągnąć, a inne schować. 😉 Radość jest zawsze ogromna na ‚nowe – stare’ misie i autka. 😉…

Domek dla biedronek

 

Biedronki to chyba ulubione robaczki wszystkich dzieci, są urocze, nie gryzą, są bohaterkami bajek, wierszyków i piosenek. Poza tym są niezwykle pożyteczne! Dlatego kiedy jesień złoci liście – warto zbudować dla nich domek, żeby spokojnie mogły przezimować (wiedzieliście, że żyją około 14 miesięcy? ;)) i na wiosnę wyjść na spotkanie mszycom. 😉 Dorosła biedronka potrafi zjeść kilkadziesiąt mszyc dziennie, a kiedy jest larwą, zjada ich całe setki! 😉 Biedronki kiedy wyczuwają nadejście zimy – chowają się w ciepłych zakamarkach, szukają schronienia blisko domów, miejsc osłoniętych od wiatru i deszczu. Warto im pomóc i zbudować domek, w którym będą czuły się bezpiecznie. W przygotowanym domku mogą też zamieszkać inne robaczki, na przykład (już nie tak słodkie, ale wciąż pożyteczne) skorki. Mieszkamy przy lesie, polach – więc u nas wszelkich owadów cała masa. Dlatego latem dokarmialiśmy motyle, dzisiaj zrobiliśmy domek dla biedronek, a w planach mamy jeszcze duże domki dla pszczół, jeży i jaszczurek. 😉…

Roślinne zakładki

 

Mieszkamy w pięknym miejscu, wokół mamy lasy, pola, łąki, jeziora. Uwielbiamy spacerować wokół naszego domu, podziwiając zmieniającą się przyrodę. Córeczki, jak to dzieci często zrywają polne kwiaty – staram się je jednak uczyć, że nie powinno się zrywać roślin bez żadnego sensu. Staram się nazywać gatunki, opowiadać na co mogą pomagać i z czego warto zrobić herbatkę. Ostatecznie mogą trafić do wazonu. 😉 jednak dzisiaj kwiaty i listki zbierałyśmy, żeby zrobić z nich wyjątkowe zakładki do książek. Roślinne wspomnienie lata. 😉…

Karmnik dla motyli

 

W życiu nie widzieliśmy tyle motyli niż przez ostatni rok mieszkania tutaj. Latają przepiękne, kolorowe, różnorodne i wielobarwne. Cudownie jest je obserwować, kiedy przysiadają na kwiatach. Ostatnie upały jednak nawet motylom dały się we znaki. Szukały pożywienia a przede wszystkim wody. Aurelka zastanawiała się, co w zasadzie motyle jedzą i czym można je nakarmić, więc cóż – musiałam poszukać, popytać i ot – mamy własny motylkowy karmnik! A przy okazji.. Nie marnują się u nas żadne owoce. 😉
Ps. Ostrzegam – pięknie toto nie wygląda, ale radość z dokarmiania i oglądania tych pięknych owadów jest bezcenna. 😉…

Jesienne jeże

 

Jesień zagląda nam do okien, jest chłodno, ale złociście, pięknie i bez smogu! Co prawda do naszego ogródka jeszcze żaden jeż nie zajrzał (za to upodobały sobie nas zające ;)), więc Aurelka postanowiła zrobić własne jeże do postawienia na półce w jej leśnym pokoiku. 😉…

Wiosenna ciastolina

 

Aurelka kocha poza zwierzętami wszystkie robaczki, potrafi położyć się na chodniku i z zachwytem przypatrywać mrówkom, szuka kowali, biedronek i pszczółek, ślimaków i dżdżownic też, jedynie boi się pająków. Poucza inne dzieci, że nie wolno krzywdzić robaczków, w czym jest totalnie urocza. 😉 Ostatnio od Dziadka dostaliśmy skrzynkę sałaty, codzienna porcja zieleniny była dodawana do wszystkiego ale ileż można jeść sałatę? 😛 I tak sobie stała kilka dni, chcę ściąć do obiadu a tu klops – cała sałata w mszycach! A kto lubi mszyce? Biedroneczki! 😉 Poszłyśmy więc na łąkę, nazbierałyśmy biedronek i wypuściłyśmy je na naszą sałatę, licząc, ze się ze szkodnikami uporają. 😉 A ile radości przy obserwacji uroczych stworzonek!…

Gniotek

 

gniotek-1

W sklepach zatrzęsienie balonów – wszak najbardziej wystrzałowa impreza w roku już tuż tuż, korzystając więc zaopatrzyliśmy się w większą ilość, żeby nadmuchać dziewczynkom mnóstwo balonów i stworzyć im fantastyczny balonowy bal. 😉 Mama kiedyś robiła mi balony wypełnione mąką, uwielbiałam się nimi bawić, gnieść i wyładowywać swoje dziecięce emocje. 😉 Dzisiaj z Psotką zrobiłyśmy swoją wersję, którą Aurelka robiła dla Ali. 😉…