Tag «zrób to sam»

Roślinne zakładki

 

Mieszkamy w pięknym miejscu, wokół mamy lasy, pola, łąki, jeziora. Uwielbiamy spacerować wokół naszego domu, podziwiając zmieniającą się przyrodę. Córeczki, jak to dzieci często zrywają polne kwiaty – staram się je jednak uczyć, że nie powinno się zrywać roślin bez żadnego sensu. Staram się nazywać gatunki, opowiadać na co mogą pomagać i z czego warto zrobić herbatkę. Ostatecznie mogą trafić do wazonu. 😉 jednak dzisiaj kwiaty i listki zbierałyśmy, żeby zrobić z nich wyjątkowe zakładki do książek. Roślinne wspomnienie lata. 😉…

Karmnik dla motyli

 

W życiu nie widzieliśmy tyle motyli niż przez ostatni rok mieszkania tutaj. Latają przepiękne, kolorowe, różnorodne i wielobarwne. Cudownie jest je obserwować, kiedy przysiadają na kwiatach. Ostatnie upały jednak nawet motylom dały się we znaki. Szukały pożywienia a przede wszystkim wody. Aurelka zastanawiała się, co w zasadzie motyle jedzą i czym można je nakarmić, więc cóż – musiałam poszukać, popytać i ot – mamy własny motylkowy karmnik! A przy okazji.. Nie marnują się u nas żadne owoce. 😉
Ps. Ostrzegam – pięknie toto nie wygląda, ale radość z dokarmiania i oglądania tych pięknych owadów jest bezcenna. 😉…

Jesienne jeże

 

Jesień zagląda nam do okien, jest chłodno, ale złociście, pięknie i bez smogu! Co prawda do naszego ogródka jeszcze żaden jeż nie zajrzał (za to upodobały sobie nas zające ;)), więc Aurelka postanowiła zrobić własne jeże do postawienia na półce w jej leśnym pokoiku. 😉…

Wiosenna ciastolina

 

Aurelka kocha poza zwierzętami wszystkie robaczki, potrafi położyć się na chodniku i z zachwytem przypatrywać mrówkom, szuka kowali, biedronek i pszczółek, ślimaków i dżdżownic też, jedynie boi się pająków. Poucza inne dzieci, że nie wolno krzywdzić robaczków, w czym jest totalnie urocza. 😉 Ostatnio od Dziadka dostaliśmy skrzynkę sałaty, codzienna porcja zieleniny była dodawana do wszystkiego ale ileż można jeść sałatę? 😛 I tak sobie stała kilka dni, chcę ściąć do obiadu a tu klops – cała sałata w mszycach! A kto lubi mszyce? Biedroneczki! 😉 Poszłyśmy więc na łąkę, nazbierałyśmy biedronek i wypuściłyśmy je na naszą sałatę, licząc, ze się ze szkodnikami uporają. 😉 A ile radości przy obserwacji uroczych stworzonek!…

Gniotek

 

gniotek-1

W sklepach zatrzęsienie balonów – wszak najbardziej wystrzałowa impreza w roku już tuż tuż, korzystając więc zaopatrzyliśmy się w większą ilość, żeby nadmuchać dziewczynkom mnóstwo balonów i stworzyć im fantastyczny balonowy bal. 😉 Mama kiedyś robiła mi balony wypełnione mąką, uwielbiałam się nimi bawić, gnieść i wyładowywać swoje dziecięce emocje. 😉 Dzisiaj z Psotką zrobiłyśmy swoją wersję, którą Aurelka robiła dla Ali. 😉…

Pierniczek z ciastoliny

 

pierniczek-z-ciastoliny-1

Hoł, hoł, hoł! Chociaż w tym roku to bardziej, ćwir, ćwir, ćwir bo wiosna pełną parą.. Ciężko wczuć się w świąteczny klimat bez śniegu, albo chociaż trzaskającego mrozu. U nas dodatkowo Tata wylądował w szpitalu na wyrostek, więc w tym roku świąteczne dania z parowaru. Ale próbujemy się wczuć świątecznymi zabawami! 😉…

Recykling kredek świecowych

 

recykling-kredek-swiecowych-1

Raz na jakiś czas robię przegląd wszystkich zabawek Aurelki, bez żalu pozbywając się tych wybrakowanych i połamanych. Tym razem wzięłam na ‚warsztat’ calutki pokój łącznie z kredkami, drewniane natemperowałam (i zrobiłam sobie odcisk o.O) a woskowe posortowałam i zaprosiłam Psotę do pomocy. Cierpliwie obrałyśmy wszystkie z papierków i posortowałyśmy na ‚ciepłe i zimne’.…