Tag «woda»

Trzy zabawy z magnesami

 

TrzyZabawyZMagnesami1

Psota uwielbia bajkę ‚Blaze i megamaszyny’, puszczamy jej ją ponieważ nie ma w niej agresji, jest niezwykle ładną animacją a do tego jest edukacyjna. W jednym z odcinków Blaze zamienił się w megamagnes i zainspirował nas do poszukania kilku zabawek magnetycznych i wymyślenia wielu zabaw z nimi. Dzisiaj zapraszamy Was na pierwsze trzy – a na pewno będzie ich jeszcze więcej! Dodatkowo użyliśmy do dzisiejszych zabaw podświetlanego stolika DIY, o którym pisaliśmy TUTAJ.…

Zwierzęta z sawanny

 

ZwierzetaZSawanny1

Psotka uwielbia zwierzęta, w najbliższym czasie wybieramy się w góry i jak tylko znaleźliśmy kwaterę, która ma przy okazji na swoim terenie mini farmę, od razu zaświeciły nam się serduszka w oczach i zarezerwowaliśmy. Nie możemy też się doczekać aż znowu będzie można iść do zoo, chcemy też w tym roku zawieźć ją do stadniny, by chociaż poobserwowała swoje ukochane konie (tą miłość to chyba po obu Babciach odziedziczyła w genach ;)). Tymczasem posiłkujemy się wierszykami o zwierzętach, a że ostatnio ulubione są wszystkie o żyrafach i o hipciu, który uwielbia kąpiel w błocie to wpadł nam do głowy pomysł sawanny z wodopojem. 😉…

Epoka lodowcowa

 

EpokaLodowcowa1

Trzyma nas w domu a to smog, a to jelitówka, a ta druga, to nas przede wszystkim trzymała padniętych w łóżku (całe szczęście całą trójkę, bo nie ma nic trudniejszego niż chorzy rodzice i zdrowe, Psotne dziecko. ;p). Śniegu nie ma, raczej nie zapowiada się, że będzie, ale spróbujemy go pod koniec miesiąca poszukać w górach. Do tego czasu trochę mroźnej zimy w ciepłym domku, a w zasadzie.. wycieczka do prehistorycznych czasów epoki lodowcowej. 😉 To zabawa dla dzieci, które potrzebują rozładować trochę energii (można do woli uderzać młotkiem ;)), lód można głaskać, lizać, dotykać, trzymać w rączce, przyczepiać do niego kuleczki, uwalniać zwierzątka, bawić się małymi saneczkami. Zajmuje na długo, jest mało brudząca (ewentualnie trzeba przygotować…

Zabawa z żółwiem błotnym i stepowym

 

ZabawaZZolwiemBlotnymIStepowym1

 

Mam jedno wspomnienie z dzieciństwa związane z pewnym żółwiem, niezbyt miłe i jakoś do dzisiaj nie do końca ufam tym gadom. ;p Ale Psota bardzo lubi się bawić z żółwiami, szczególnie podczas kąpieli, bo świetnie unoszą się na wodzie (a co najważniejsze – nie mają dziurek, przez które mogłaby się do nich dostać jakaś paskudna pleśń). Dzisiaj miałyśmy zabawę podwójną – sensoryczną i logiczną. 😉…

Podwodny świat z odprężającymi kuleczkami

 

PodwodnySwiatZOdprezajacymiKuleczkami1

Nie pamiętam co z rzeczy ‚nabytych’ sprawiło mi (i Aurelce) taką radość jak zrobiony wczoraj przez mojego zdolnego Męża podświetlany stolik. Z Psotą z niecierpliwością czekałyśmy aż zrobi się ciemno, by móc zgasić światło i wybrać się do odprężającego, cudownego podwodnego świata. 😉 Bez stolika oczywiście można również się bawić (albo zanim zrobicie swój własny, możecie do zwykłego, przezroczystego pudełka wrzucić lampki choinkowe. ;))…

Bańki puszczane słomkami

 

BankiPuszczaneSlomkami1

Nasza przewrotna Psotka, nie chce wciąż za bardzo mówić i woli pokazywać (a my wciąż nie potrafimy udawać głupich, nie rozumiejąc o co jej chodzi, ale ćwiczymy! :P), za to żeby było śmieszniej powie ‚gzik, trzy’ – niby trudne słówka, ale takich zwyczajnych jej się wciąż nie chce.

No nic, wplatamy wciąż do zabaw ćwiczenia logopedyczne i myślimy nad jakimś mini przedszkolem, co by ją puścić na 2 – 3 godzinki między dzieci, one pewnie nie byłyby tak łaskawe i w końcu by musiała zacząć mówić o co jej chodzi. ;p…

Pudełko sensoryczne z hydrożelem

 

PudelkoSensoryczneZHydrozelem1

Na wielu zagranicznych blogach widziałam genialne zabawy z perełkami hydrożelowymi i bardzo chciałam w ten sposób pobawić się z Psotą, aż do momentu gdy mój wielki zapał lekko ostudziły wpisy mówiące o nieznanym składzie, chińskich podróbkach z niebezpiecznych składników i generalnie – jak weźmiesz do ręki, to umrzesz w męczarniach. Trochę się przestraszyłam, nie powiem, że nie. Poszukałam więc takich produkowanych w UE, jednoskładnikowych, bez zbędnych dodatków. Okazało się, że ‚te wielce groźne kuleczki’ to po prostu poliakrylan sodu, powszechnie stosowany w przemyśle kosmetycznym. Poza tym – skoro rośliny świetnie się w nim rozwijają, to na pewno nie jest silnie toksyczny, choć mimo wszystko uważałam, by Aurelka kolorowych kuleczek nie zjadła. Na szczęście już świetnie rozumie co do niej mówię i o co proszę (choć czasem diablik robi mi celowo na złość. ;p )…

Wesoła kąpiel – musujące kule na dobranoc

 

WesolaKapiel1

Jak już wspominałam – Psota to wodna istotka i mogłaby się moczyć w wodzie godzinami. Czas kąpieli od samego początku to czas z Tatą, do tego stopnia, że jak Małżowi zdarzało się wyjechać w delegację, to Aurelka wolała się nie kąpać wcale niż być kąpaną przeze mnie. Po porodzie czułam się słabo, niepewnie i zwyczajnie się bałam ją kąpać, Piotruś dwa razy zobaczył jak położna ‚macha’ młodą pod prysznicem i jakby robił to od zawsze (aż go przez chwilę podejrzewałam, że to nie jego pierwsze dziecko ;D ) kąpał, kąpie i będzie kąpał aż Misia nie uzna, że woli sama. 😉…

Makaronowe morze

 

MakaronoweMorze1

Jedni lubią lato, inni zimę, jedni wodę, drudzy góry. Cała nasza trójka jest zdecydowanie z tych wodnolubnych. Całe życie (aż zamieszkałam z moim Małżem) mieszkałam w najpiękniejszym (subiektywnie) miejscu w całej Polsce – moim rodzinnym Kołobrzegu. Nic mi tak nie poprawia humoru jak powroty tam, szum morza i ciepły piasek pod stopami. Psota uwielbia zabawy z wodą, kąpiele z Tatą i skakanie po kałużach. Dzisiaj w ramach akcji ‚trzeba zużyć wszystko przed przeprowadzką’ postanowiłyśmy wykorzystać resztki kilku spożywczych składników, zamieniając je w makaronowe morze. 😉

Co będzie nam potrzebne?

  • paczka dowolnego makaronu
  • niebieski barwnik spożywczy
  • 4 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
  • 400 ml wody
  • łódeczki, łyżki, miseczki

Przygotowanie:

Do miski…

Dwie zabawy z wodnymi rękawiczkami

 

WodneRekawiczki1

Uwielbiamy wspólnie spędzać czas na świeżym powietrzu. Spacery, zabawy na placach zabaw, przejażdżki rowerowe sprawiają, że dziecko jest dotlenione, łapie ze słonka potrzebne witaminy i… szybciej pada spać (a przecież wieczór tylko we dwoje jest potrzebny w związku jak tlen do życia ;)). Dzisiaj zapraszamy Was na dwie zabawy, które zajmą malca na kilkanaście minut i pozwolą rozwinąć dużą motorykę (choć o tym więcej opowie Ciocia Ania).…