Tag «pudełko sensoryczne»

Cykl życia żaby – zabawa z galaretką

 

CyklZyciaZaby1

 

Długo szukałam żabek, rybek, zwierząt polarnych (w logicznych cenach..) aż w końcu trafiłam na jednego sprzedawcę na popularnych portalu aukcyjnym, który miał wszystko czego potrzebowałam. Zostawiłam więc tam na pewno mniej ‚milionów monet’ niż gdybym chciała kupić Schleichy. ;p I tak rozpoczęła się Psoty miłość do żab. Bawi się nimi cały czas, kąpie się z nimi, myje je, karmi, robi rodzinkę składającą się z niej, ze mnie i z Taty ropucha, wozi je w wywrotce, tapla w błotku z kakao. 😉 Pokładamy się ze śmiechu jak udaje rechot i skacze jak żabka zamiast chodzić. 😉 Dlatego dziś zabawa połączona z nauką i odprężającą chwilą dla zmęczonych rączek po całym dniu.…

Podwodny świat z odprężającymi kuleczkami

 

PodwodnySwiatZOdprezajacymiKuleczkami1

Nie pamiętam co z rzeczy ‚nabytych’ sprawiło mi (i Aurelce) taką radość jak zrobiony wczoraj przez mojego zdolnego Męża podświetlany stolik. Z Psotą z niecierpliwością czekałyśmy aż zrobi się ciemno, by móc zgasić światło i wybrać się do odprężającego, cudownego podwodnego świata. 😉 Bez stolika oczywiście można również się bawić (albo zanim zrobicie swój własny, możecie do zwykłego, przezroczystego pudełka wrzucić lampki choinkowe. ;))…

Świąteczne pudełko sensoryczne

 

SwiatecznePudelkoSensoryczne1

Jak pewnie zauważyliście w sklepach, nadchodzą święta i zewsząd atakują nas świąteczne opakowania słodyczy (albo kapusty kiszonej ;D), w głośnikach rozgrywają się nastrajające piosenki, ba – nawet obowiązkowy film ( i to dzisiaj! 😛 ) już leci na Polsacie. Korzystając więc z zalewu bożonarodzeniowych ozdób, zrobiliśmy dziś pudełko wyjątkowe – podczas zabawy możecie opowiedzieć swoim dzieciom o Waszych pierwszych, wspólnych świętach, których nie pamiętają (bo były w brzuszku lub kołysce), możecie razem pośpiewać, przypomnieć sobie jak zagrać kolędy na flecie (dziękuję za wszystkie lekcje muzyki w podstawówce! ;)) i opowiedzieć o historii świąt.…

Zupa z liści, orzechów i jarzębiny

 

ZupaZLisciOrzechowIJarzebiny1

Krakowska pogoda w ostatnich dniach nas rozpieszcza, jest przepięknie, słonecznie, jesień jest złota, magiczna – taka jak powinna być.
Dlatego też codziennie o 10 – 11 z Psotą wybieramy się na dłuuuugi spacer z Zuzą (lalą ;)), potem na plac zabaw.. i znowu na spacer.. i na ryneczek po ulubione, słodkie gruszki iii znowu na plac zabaw, a potem padamy spać. ;p

Dzisiaj, wracając nazbierałyśmy liści, jarzębiny, rajskich jabłek i postanowiłyśmy pogotować! 😉…

Dyniowy piasek księżycowy

 

DyniowyPiasekKsiezycowy1

Dzisiaj mamy niedzielę pod tytułem ‚Zabawy w domu, najchętniej pod kocem i z ciepłą herbatą.’ Generalnie mamy wewnętrzne psie i fuj na wychodzenie z domu, bo tak, bo czasem można się cały dzień polenić i chodzić w pidżamach.

Ale jako, że Psota uwielbia się bawić w piaskownicy (a zima tuż tuż, więc trzeba piaszczyste zabawy przenieść do domu), to postanowiliśmy dzisiaj zrobić jej domową piaskownicę o cudnym, cynamonowo – imbirowym zapachu! 😉…

Pudełko sensoryczne – owoce i galaretka

 

PudełkoSensoryczneOwoceIGalaretka1

 

Niestety ostatnio padła nam Psota ofiarą ‚nie idzie do żłobka/przedszkola, bo ma katar (kaszel, gardełko, sikokupe) ALE na plac zabaw – wystarczająco ZDROWE. Przecież nie zakażę dziecku bawić się z innymi.. No i tak jedno, drugie, trzecie z chlipiącym noskiem, Aurelka z osłabioną odpornością po deszczowym spływie no i niestety, dorwało nas (bo u Nosków zawsze falowo – jak jedno chore, to zaraz reszta.. za dużo dajemy sobie buziaczków! :)) przeziębienie. A jak dziecko przeziębione – to i apetyt mniejszy, więc trzeba stanąć na wysokości zadania i sprawić, by jedzenie było smaczną zabawą, najlepiej dodatkowo przemycającą mnóstwo jesiennych witamin. 😉

Co będzie nam potrzebne?

  • 1 opakowanie owocowej galaretki
  • jabłka
  • śliwki

Pudełko sensoryczne – owoce, ryż, drewno

 

PudelkoSensoryczneOwoceRyzDrewno1

Przez ostatnie kilka dni z przerażeniem obserwuję zupełnie puste place zabaw, smutne, bez dzieci, z opuszczonymi zabawkami w piaskownicy, po które nikt nie wraca. Nie wiem… Wiatru się boją (choć w Krakowie to powinna być największa radość, brak smogu jest cudowny!) ? Wszystkie dzieci nagle poszły do przedszkola/żłobka? Codziennie wychodzimy z Psotą o mniej więcej jedenastej i naprawdę – staję na rzęsach by jej zająć czas na placu zabaw przez dwie – trzy godziny, bo z nikim jej się tak dobrze nie bawi jak z innymi dziećmi. Szkoda, że ich brak.…

Pudełko sensoryczne z hydrożelem

 

PudelkoSensoryczneZHydrozelem1

Na wielu zagranicznych blogach widziałam genialne zabawy z perełkami hydrożelowymi i bardzo chciałam w ten sposób pobawić się z Psotą, aż do momentu gdy mój wielki zapał lekko ostudziły wpisy mówiące o nieznanym składzie, chińskich podróbkach z niebezpiecznych składników i generalnie – jak weźmiesz do ręki, to umrzesz w męczarniach. Trochę się przestraszyłam, nie powiem, że nie. Poszukałam więc takich produkowanych w UE, jednoskładnikowych, bez zbędnych dodatków. Okazało się, że ‚te wielce groźne kuleczki’ to po prostu poliakrylan sodu, powszechnie stosowany w przemyśle kosmetycznym. Poza tym – skoro rośliny świetnie się w nim rozwijają, to na pewno nie jest silnie toksyczny, choć mimo wszystko uważałam, by Aurelka kolorowych kuleczek nie zjadła. Na szczęście już świetnie rozumie co do niej mówię i o co proszę (choć czasem diablik robi mi celowo na złość. ;p )…

Pudełko sensoryczne – żel, folia, ziarenka

 

PudelkoSensoryczne1

Kiedy jeszcze nawet nie byłam w ciąży, marzyłam by moje dziecko udało mi się wychować w wielkiej miłości do zwierząt. Sama jestem strasznie wrażliwa na krzywdę braci mniejszych (choć absolutnie nie działają na mnie akcje na portalach społecznościowych typu ‚polub i udostępnij, a miska się magicznie zapełni’, nie chodzę też do schronisk – za miękka na to jestem). W domu mamy kota – znajdę, uratowanego z rąk przebrzydłych bachorów (nie umiem tego inaczej wyrazić, wybaczcie..), które rzucały do siebie zupełnie bezbronnym, maleńkim kotkiem, a który dziś jest przepiękną i wredną kocicą. 😉
Aurelka nie potrafi obojętnie przejść obok żadnego pieska, zawsze musi się zatrzymać i popatrzeć a jeśli właściciel pozwala – to delikatnie głaszcze i mizia, zwierzaki wprost ją kochają i automatycznie wyzwala w nich instynkty obronne, jeśli dzieje jej się choć najmniejsza krzywda (np. płacze, że nie może znaleźć smoczka. ;p)…