Tag «pudełko sensoryczne»

Smerfastyczna ciastolina z tapioką

 

Wyprowadzamy się na dniach, więc staram się opróżniać szafki ze wszelkich ‚przydasię’, ‚kiedyśsięzje’ i ‚byłonapromocji’. Gdzieś w odmętach za chińskimi makaronami znalazłam paczuszkę tapioki, przeterminowaną z grubsza o dwa lata. Deszcz leje całymi dniami, więc Psotka z braku możliwości wyjścia na rower chce albo układać Lego (najgorzej, bo Ala chce żreć Lego) albo ugniatać ciastolinę (lepiej, bo choć Ala chce żreć, to jej się nic nie stanie! :P).…

Zabawy dla maluszka – Kontrastowe spaghetti

 

Ala próbując dogonić swoją starszą siostrę bardzo szybko zaczęła raczkować i siedzieć. Teraz dziewczynki świetnie się razem bawią i wystarczy im dać miskę makaronu, by mieć dom wypełniony śmiechem na dłuższą chwilę. 😉 Taka zabawa stymuluje zmysł dotyku oraz wzroku, ćwiczy koordynację ręka – oko, jest bezpieczna i według naszego małego Raczka – PYSZNA! 😉…

Sensoryczny gniotek z kuleczkami

 

sensoryczny-gniotek-z-kuleczkami-1

Leżała mi garstka trochę podsuszonych kulek hydrożelowych i nie bardzo wiedziałam co z nimi zrobić, wyrzucić szkoda, kwiatów nie hoduję i wczorajszy gniotek zainspirował mnie do drugiego! Tym razem Psocie się tak spodobał, że nawet nie dała go ozdobić tylko zaczęła się nim bawić. 😉 Gniotła, rzucała do nas (dobrze, że kupiliśmy mocne balony. :D), turlała do Alusi, Ala gniotła wydając przy tym dźwięki jak przy najlepszej zabawce świata. 😀…

Zabawy dla maluszka – Świecące pudełko

 

zabawy-dla-maluszka-swiecace-pudelko-1

W sklepach z zabawkami znajdziemy mnóstwo zabawek, które świecą, grają, skaczą, śpiewają i są bardzo kolorowe. Ale.. Czy to dobre dla takiego maluszka? Naszym zdaniem nie. Taki brzdąc dostaje zbyt wiele bodźców i potem może spać niespokojnie. My dzisiaj zapraszamy na zabawę ze światłem, która wycisza! 😉…

Dziecięce eksperymenty – Drożdże

 

dzieciece-eksperymenty-drozdze-1

Eksperyment który można zjeść? Balon nadmuchany bez użycia ust? Te dwa doświadczenia możecie wykonać dzięki żarłocznym drożdżom, które kochają słodkie! Dobrze, że nie muszą się martwić o próchnicę. 😉 Uwaga! To nie jest zabawa dla rodziców, którzy nienawidzą bałaganu. Będzie brudno, będą ubrania do prania i będzie.. najszczęśliwsze dziecko pod słońcem. 😉…

Zabawy dla maluszka – Woreczki sensoryczne

 

zabawy-dla-maluszka-woreczki-sensoryczne-1

Przez pierwsze trzy miesiące życia Alicji, Aurelka podchodziła do niej dość sceptycznie, jak do jakiejś istotki, która tylko płacze, je, śpi i robi w pieluchę. Podawała jej smoczka, przynosiła mleczko ale na tym się jej zainteresowanie kończyło. Aż w końcu Ala zaczęła być bardziej ‚interaktywna’ – śmiać się z Psoty min, piszczeć na jej widok i ‚zaczepiać’ podczas podróży autem. Aurelka zaczęła leżeć z nią na podłodze i pokazywać jej zabawki protestując jak Ala chciała jej jakąś pożreć, martwi się jak bolą ją ząbki i daje całusy na dzień dobry. 😉 Teraz zachęca ją do raczkowania, lubi się bawić z nią (i jej zabawkami, które musi zawsze pierwsza przetestować. :D) i bawimy się razem różnymi ‚domowymi’ zabawami, ostatnio nawet dała jej do pougniatania ciastolinę, ostrzegając ‚Ala, tylko nie jedz!’.

Ta zabawa wyjątkowo podobała się jednej i drugiej. 😉…

Dziecięce eksperymenty – Jaki to smak?

 

dzieciece-eksperymenty-jaki-to-smak-1

Naukowcy obalili mit, że język odczuwa konretne smaki tylko w jednym miejscu, jak np. słodki tylko na czubku języka. Faktycznie niektóre osoby są w stanie rozróżnić, że lewą stroną języka czują kwaśny lub słony, albo po prostu bardzo dobrze to sobie wmawiają. 😉 Pomimo tego, że mit obalono w 1974 roku wciąż można znaleźć obrazek ‚mapy’ języka w książkach od biologii. 😉 Rozróżniamy pięć smaków: słodki, słony, kwaśny, gorzki i umami. Na początku chcieliśmy Psocie zawiązać oczy, by próbowała ‚w ciemno’ ale brak zmysłu wzroku okazał się dla niej nie do przeskoczenia. 😉 Więc wolała patrzeć, wąchać i smakować.…

Dziecięce eksperymenty – Ciecz nieniutonowska

 

dzieciece-eksperymenty-ciecz-nieniutonowska-1

To bardzo prosty eksperyment, który możecie zrobić w każdej chwili by zapewnić dzieciom popołudnie pełne zabawy. Usiadł mi wczoraj jakiś deszczowy chochlik na ramieniu i podpowiedział, by zrobić niebieską ciecz, sypnęło mi się za dużo i cóż.. Cały czas szoruję ręce i paznokcie. ;p
Więc mam nauczkę na przyszłość – barwniki ZAWSZE odmierzać końcówką noża, nigdy nie sypać z pudełeczka.…