Tag «ozdoby świąteczne»

Wielkanocna wyklejanka

 

Od dwóch dni wieje i pada, pogoda kompletnie nie zachęca do zdobywania świata na rowerze (co Aurelka ostatnio uskuteczniała każdego dnia) więc z okazji Wielkanocy robimy mnóstwo prezentów dla Dziadków. 😉 Witraże, jajeczka na patyku do kwiatków, wyklejanki a nawet mydełka w kształcie jajek! 😉 Dzisiaj zapraszamy Was na wyklejankę.…

Pierniczek z ciastoliny

 

pierniczek-z-ciastoliny-1

Hoł, hoł, hoł! Chociaż w tym roku to bardziej, ćwir, ćwir, ćwir bo wiosna pełną parą.. Ciężko wczuć się w świąteczny klimat bez śniegu, albo chociaż trzaskającego mrozu. U nas dodatkowo Tata wylądował w szpitalu na wyrostek, więc w tym roku świąteczne dania z parowaru. Ale próbujemy się wczuć świątecznymi zabawami! 😉…

Dziecięce eksperymenty – Hodowla kryształów

 

dzieciece-eksperymenty-hodowla-krzystalow-1

Wiadomo – wszystkie kobiety kochają diamenty, chociaż ja jako dziewczyna z nad morza ponad wszystkie kamienie kocham bursztyny, to jednak diamenty mają w sobie ‚to coś’. 😉 Razem z Aurelką postanowiliśmy wyhodować swoje własne, pięknie błyszczące kryształki w trzy godziny! Wystarczą trzy składniki, chwilka czasu i na naszych oczach będzie działa się magia!…

Wycieczka z dziećmi – Żywe Muzeum Piernika

 

wycieczka-z-dziecmi-zywe-muzeum-piernika-1

Odwiedziliśmy już wiele miejsc, ale to skradło nasze serca i jest obecnie na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o muzea (bo wiadomo, że jeśli o lokalizację, to MAZURY nie spadną z podium nigdy). Żałowaliśmy, że urlop nie jest z gumy i nie możemy spędzić w Toruniu więcej czasu. Przepiękne miasto, przemili ludzie i wisienka, a raczej pierniczek na torcie, czyli Żywe Muzeum Piernika.…

Świąteczne stemple z korków

 

SwiateczneStempleZKorkow1

Wczoraj zmęczyliśmy naszą Psotę dwugodzinnym basenem, do tego stopnia, że chwilę przed dwudziestą totalnie rozładowały jej się baterie i jeszcze w autobusie nam padła. Nie powiem, szczęście nas przepełniało (po ostatniej serii zasypiania po 23..), że w końcu wieczór tylko dla nas.. Nie przemyśleliśmy jednego: poszła spać totalnie głodna. I cóż, pobudka o czwartej do najmilszych nie należy, ale czego się nie robi dla tego najpiękniejszego uśmiechu na świecie widzianego tylko jednym, ledwo otwartym okiem. ;p

Dzień się przez to zrobił jakieś cztery godziny dłuższy, to i zabaw musiało być więcej. 😉 Przy robieniu porządków znalazłam kilka korków od wina i tak oto powstały świąteczne pieczątki. 😉…

Ciastolina świąteczna – tuba za 50 groszy!

 

CiastolinaSwiateczna1

Psotka uwielbia ciastolinę – odciskać w niej kształty, wyciskać włosy i krem na babeczki, sprawdzać ile uniesie na plecach dinozaur i czy jest według niego smaczna, miesza kolory, cuduje, to chyba jedyna ‚zabawka’ przy której potrafi siąść na półtorej godziny i świat przestaje dla niej istnieć. Z Małżem marzymy, by nad jej głową wyświetliła się chmurka wyobraźni, która by nam pokazała co ona sobie wyobraża miętosząc coraz to inaczej pachnącą masę.

Idą święta więc postanowiliśmy zrobić świąteczną wersję ciastoliny w dwóch kolorach – choinkowym i mandarynkowym, a co najważniejsze, też o takich zapachach! 😉 Kupując ciastolinę można stracić krocie i nabawić się skrętu kiszek, jak nasze Psoty 130 g tuby kolorów (każda po cztery złote.. i to z promocji ;p) mieszają ile wlezie.. Więc drogi rodzicu – po co się denerwować? 😉 Pięćdziesiąt groszy na kolor, pięć minut w kuchni a zabawy? 😉 Hohoho!…

Trzy zabawy z choinką

 

TrzyZabawyZChoinka1

W Krakowie wiatr hula jak szalony przeganiając paskudny smog (nie pamiętam kiedy ostatni raz było tylko 30% dopuszczalnej normy.. ;)), a my przed wybraniem się na spacerek, bo nam żaden wiaterek nie straszny – bawimy się figurami. 😉 Psotka już pięknie opanowała dopasowywanie kształtów do odpowiednich rysunków/otworów, więc zabawa przynosi jej dużo uśmiechu i samozadowolenia, jak słyszy ciągłe brawa. 😉…

Drewniana choinka do ozdabiania

 

DrewnianaChoinkaDoOzdabiania1

Wczorajsze pudełko tak bardzo spodobało się Aurelce, że dzisiaj z Tatą postanowiliśmy zrobić dla niej choinkę, na której będzie mogła wieszać bombeczki, przekładać je, liczyć, uczyć się kolorów, która będzie jej pięknie błyszczała a co najważniejsze – nic się na niej nie stłucze, nie zapali się, nie przewróci i nie stworzy absolutnie żadnego zagrożenia. 😉 Gdy Piotruś skończył i powiesił ją na ścianie, po prostu zniknęliśmy… Aurelka była w swoim choinkowo – świątecznym świecie. 😉 – Mama