Tag «Montessori»

Domek dla biedronek

 

Biedronki to chyba ulubione robaczki wszystkich dzieci, są urocze, nie gryzą, są bohaterkami bajek, wierszyków i piosenek. Poza tym są niezwykle pożyteczne! Dlatego kiedy jesień złoci liście – warto zbudować dla nich domek, żeby spokojnie mogły przezimować (wiedzieliście, że żyją około 14 miesięcy? ;)) i na wiosnę wyjść na spotkanie mszycom. 😉 Dorosła biedronka potrafi zjeść kilkadziesiąt mszyc dziennie, a kiedy jest larwą, zjada ich całe setki! 😉 Biedronki kiedy wyczuwają nadejście zimy – chowają się w ciepłych zakamarkach, szukają schronienia blisko domów, miejsc osłoniętych od wiatru i deszczu. Warto im pomóc i zbudować domek, w którym będą czuły się bezpiecznie. W przygotowanym domku mogą też zamieszkać inne robaczki, na przykład (już nie tak słodkie, ale wciąż pożyteczne) skorki. Mieszkamy przy lesie, polach – więc u nas wszelkich owadów cała masa. Dlatego latem dokarmialiśmy motyle, dzisiaj zrobiliśmy domek dla biedronek, a w planach mamy jeszcze duże domki dla pszczół, jeży i jaszczurek. 😉…

Dziecięce eksperymenty – Znikające kuleczki

 

Ten eksperyment jest wyjątkowy – trochę jak magiczna sztuczka, dzieci najpierw coś widzą, a po tym jak doleją do środka wody – coś znika. Dziewczynki uwielbiają się bawić kuleczkami z hydrożelu, a ja nie boję się im ich dawać, bo doskonale wiedzą, że nie wolno ich jeść. Po zabawie zazwyczaj mieszamy kuleczki z ziemią i sadzimy kwiatki, żeby nic się nie zmarnowało. 😉…

Różowe pudełko sensoryczne

 

Potrzebujesz gorącej kawy? Herbaty? Chwili z książką lub ulubionym serialem? A samotnego wyjścia do toalety? Jeśli choć na jedno pytanie odpowiedziałaś tak – to mam dla Ciebie przepis, na chwilę tylko dla siebie, droga Mamo. Różowe pudełko sensoryczne dla prawdziwych księżniczek (a jeśli masz chłopców lub parkę – zrób je w innym kolorze i dobierz dodatki ;)).…

Kolorowy makaron

 

Dopadło nas choróbsko, więc pomimo przepięknej pogody za oknem – siedzimy w domu, wygrzewając się pod kołderką. A wiadomo – chore dzieci to znudzone i marudne dzieci. Ale u nas nie ma miejsca na nudę! 😉 Dzisiaj zrobiłyśmy kolorowy makaron – samo robienie to świetny eksperyment, a jego efekt posłuży nam do wielu zabaw sensorycznych. 😉…

Marki samochodów – DRUKowanki

 

Psota od samego początku woli samochodziki od lalek, więc tych autek mniejszych i większych ma sporo, a i tak jeśli jakieś dziecko przyniesie do piaskownicy autko, którego nie ma, musi się chociaż chwilę pobawić nawet okupując to dzikim płaczem, jeśli ktoś nie chce się na chwilę wymienić. ;p Pomysł, żeby nauczyć ją marek aut wziął się z jej zabawy na parkingach i szukaniem wszystkich Volkswagenów (jako, że nasze rodzinne autko jest jej najukochańszym na świecie ;p) i srebrnych Peugeotów bo ‚Dziadziusia auto!’.…

Uczymy się angielskiego! – Kolory

 

Czy warto takie małe dziecko uczyć angielskiego? Jasne! Tylko bez sprawdzianów, wysokich oczekiwań i wyścigu szczurów. To ma być forma zabawy, poznawania nowego języka, a przy okazji zabawy z ojczystym. Dzisiaj zapraszamy na ‚lekcję’ pierwszą. Karty można wkleić do pierwszego zeszytu albo włożyć do segregatora, po zabawie z kolorami jest do pokolorowania kolorowanka. Do kart warto wracać co jakiś czas, np. raz w tygodniu, słuchać muzyki w języku angielskim, oglądać Dorę albo bajki z oryginalnym dubbingiem.…

Pierniczek z ciastoliny

 

pierniczek-z-ciastoliny-1

Hoł, hoł, hoł! Chociaż w tym roku to bardziej, ćwir, ćwir, ćwir bo wiosna pełną parą.. Ciężko wczuć się w świąteczny klimat bez śniegu, albo chociaż trzaskającego mrozu. U nas dodatkowo Tata wylądował w szpitalu na wyrostek, więc w tym roku świąteczne dania z parowaru. Ale próbujemy się wczuć świątecznymi zabawami! 😉…

Dziecięce eksperymenty – Czym się różnią jajka?

 

dzieciece-eksperymenty-czym-sie-roznia-jajka-1

Dziadziuś Aurelki hoduje kaczki, kurki i gęsi. Psota ma za każdym razem radochę rzucając im ziarno, dając wodę a latem nalewając wannę i obserwując jak się kąpią, walcząc o samodzielne pluskanie. 😉 Zawsze dostajemy od niego mnóstwo jajek, chociaż dopiero od niedawna zaczął nam też dawać kacze (jakiś dziwny przesąd z nimi jest. ;p). Aurelia uwielbia jajka pod każdą postacią, czasem się boję, że je ich za dużo, ale ewidentnie jej nie szkodzą. 😉 A najbardziej lubi… przepiórcze! 😉 Więc wzięłyśmy się za porównanie. 😉…