Tag «Montessori»

Marki samochodów – DRUKowanki

 

Psota od samego początku woli samochodziki od lalek, więc tych autek mniejszych i większych ma sporo, a i tak jeśli jakieś dziecko przyniesie do piaskownicy autko, którego nie ma, musi się chociaż chwilę pobawić nawet okupując to dzikim płaczem, jeśli ktoś nie chce się na chwilę wymienić. ;p Pomysł, żeby nauczyć ją marek aut wziął się z jej zabawy na parkingach i szukaniem wszystkich Volkswagenów (jako, że nasze rodzinne autko jest jej najukochańszym na świecie ;p) i srebrnych Peugeotów bo ‚Dziadziusia auto!’.…

Uczymy się angielskiego! – Kolory

 

Czy warto takie małe dziecko uczyć angielskiego? Jasne! Tylko bez sprawdzianów, wysokich oczekiwań i wyścigu szczurów. To ma być forma zabawy, poznawania nowego języka, a przy okazji zabawy z ojczystym. Dzisiaj zapraszamy na ‚lekcję’ pierwszą. Karty można wkleić do pierwszego zeszytu albo włożyć do segregatora, po zabawie z kolorami jest do pokolorowania kolorowanka. Do kart warto wracać co jakiś czas, np. raz w tygodniu, słuchać muzyki w języku angielskim, oglądać Dorę albo bajki z oryginalnym dubbingiem.…

Pierniczek z ciastoliny

 

pierniczek-z-ciastoliny-1

Hoł, hoł, hoł! Chociaż w tym roku to bardziej, ćwir, ćwir, ćwir bo wiosna pełną parą.. Ciężko wczuć się w świąteczny klimat bez śniegu, albo chociaż trzaskającego mrozu. U nas dodatkowo Tata wylądował w szpitalu na wyrostek, więc w tym roku świąteczne dania z parowaru. Ale próbujemy się wczuć świątecznymi zabawami! 😉…

Dziecięce eksperymenty – Czym się różnią jajka?

 

dzieciece-eksperymenty-czym-sie-roznia-jajka-1

Dziadziuś Aurelki hoduje kaczki, kurki i gęsi. Psota ma za każdym razem radochę rzucając im ziarno, dając wodę a latem nalewając wannę i obserwując jak się kąpią, walcząc o samodzielne pluskanie. 😉 Zawsze dostajemy od niego mnóstwo jajek, chociaż dopiero od niedawna zaczął nam też dawać kacze (jakiś dziwny przesąd z nimi jest. ;p). Aurelia uwielbia jajka pod każdą postacią, czasem się boję, że je ich za dużo, ale ewidentnie jej nie szkodzą. 😉 A najbardziej lubi… przepiórcze! 😉 Więc wzięłyśmy się za porównanie. 😉…

Dziecięce eksperymenty – Kolory

 

dzieciece-eksperymenty-kolor-1

Jak wymyśliłam ten eksperyment to stwierdziłam, że Psota się po maksymalnie chwili znudzi, a tu moje dziecko mnie zaskoczyło (nie pierwszy raz..) ! Nie dość, że zrobiła calutki sama, to po chwili chciała jeszcze raz (oczywiście jak wszystko zdążyłam umyć) i jeszcze raz (jak też zdążyłam umyć…)! To ciekawy sposób na naukę kolorów dla dzieci, które jeszcze ich nie znają i dla takich, które lubią z nimi eksperymentować. 😉…

Dziecięce eksperymenty – Światło UV

 

dzieciece-eksperymenty-swiatlo-uv-1

Latarka to najczęsciej zaginiona rzecz w naszym domu. Ilekroć jest z jakiegoś powodu wyciągana i używana, tak aż do generalnych porządków znika, schowana gdzieś przez Psotę. Aurelka uwielbia pomagać tacie i mu świecić, znajdować zapomniane zabawki pod łóżkiem i sprawdzać za którym razem się wkurzymy jak zaświeci nam w oczy. 😉…

10 eksperymentów dla dzieci – część 2

 

10-eksperymentow-dla-dzieci-czesc-2

„Wychowawca, który nie wtłacza, a wyzwala, nie ciągnie, a wznosi, nie ugniata, a kształtuje, nie dyktuje, a uczy, nie żąda, a zapytuje, przeżyje wraz z dzieckiem wiele natchnionych chwil, łzawym wzrokiem nieraz patrzeć będzie na walkę anioła z szatanem, gdzie biały anioł tryumf odnosi.”

Janusz Korczak

Zdecydowanie nie przestajemy eksperymentować! Aurelia codziennie chce poznawać nowe zabawy, w których będzie mogła coś poprzelewać, coś dodać i zamieszać by stworzyć wybuchający wulkan lub rosnące ciasto. Na szczęście świat nauki jest tak obszerny, że prawdopodobnie nigdy nam pomysłów na eksperymenty nie zabraknie!…

Dziecięce eksperymenty – Wulkan piany

 

dzieciece-eksperymenty-wulkan-piany-1

Nic tak nie podoba się dzieciom jak wybuchy, pokazywaliśmy Wam już dwa rodzaje wulkanów – możecie zrobić sobie wybuchowy dzień i pobawić się robiąc wszystkie trzy! Prawdopodobnie wszystkie potrzebne składniki macie w domu, a jeśli nie to kupicie je w osiedlowym sklepie. To bezpieczniejsza wersja słoniowej pasty do zębów (bez użycia perhydrolu) i fajniejsza wersja klasycznego wulkanu.…