Tag «logika»

Karty ze zwierzętami (żyrafa, słoń, tygrys, zebra)

 

KartyZeZwierzetami1.1

Nie nudzą nam się zabawy ze zwierzętami, dokupujemy wciąż nowe figurki (a Tata wręcz sobie zrobił tradycję – wracając z pracy przynosi córeczce nowego zwierzaka ;)), wciąż poszukujemy zwierząt arktycznych i ryb (strasznie ciężko coś kupić.. Może jakaś podpowiedź? ;)). Dzisiaj zrobiliśmy zabawę, która bardzo wciągnęła Psotkę i miała ją czegoś nauczyć (oczywiście nie od razu, chcemy zabawę co jakiś czas powtarzać, czytając te same ciekawostki aż może kiedyś jej się utrwalą i nas miło zaskoczy ;)). Łączyła w sobie kilka zabaw, które Aurelka lubi i był to naprawdę mile, a przede wszystkim wspólnie spędzony czas. 😉…

Dopasowanie zwierząt dzikich – Montessori

 

DopasowanieZwierzatDzikich1

Tydzień temu pokazaliśmy Wam jedną z ulubionych zabaw Aurelki – dopasowywanie figurek zwierząt gospodarskich do zdjęć. Dzisiaj przyszła pora na dzikie zwierzęta z pewnym utrudnieniem – poza dopasowaniem figurki do zdjęcia, wydania dźwięku jakim danym zwierz się posługuje, Psota dopasowywała małe szkiełka z wizerunkami zwierząt. To wymagało od niej skupienia i dokładnego przyjrzenia się co widzi przez szkiełko. Taka zabawka będzie świetna podczas długiej podróży świątecznej pociągiem/busem/samochodem lub samolotem – wystarczy całość spakować w pudełeczko lub folię do segregatora (my właśnie tak trzymamy tego typu zabawy) i spędzić kreatywnie i miło czas. 😉…

Dopasowanie zwierzątek z farmy – Montessori

 

DopasowanieZwierzatekZFarmy1

Jak już nie raz wspominałam – Aurelka uwielbia zwierzątka, zarówno bajki i filmy przyrodnicze o nich, jak i żywe, te na farmie i w zoo, obok żadnego pieska nie przejdzie obojętnie, a w domu/na spacerze zawsze ma przy sobie swoje zabawkowe odpowiedniki. Zabawy ze zwierzątkami są jej ulubionymi – po co malować pędzelkiem skoro można świnką. 😉 Kąpie się z nimi, śpi, przez sen wydaje dźwięki, rośnie nam chyba mały weterynarz. 😉 Szperając w pedagogice według pani Marii Montessori znalazłam świetną zabawę w dopasowywanie zwierząt dzieląc je na konkretne rodzaje. Dzisiaj więc wygrzebałam z figurkowego pudełka zwierzątka z farmy i… 😉…

Jesienne liczydło z kasztanów

 

JesienneLiczydloZKasztanow1

Podczytuję sobie o różnych metodach uczenia dzieci samogłosek, liter, liczb, dodawania i odejmowania od trzeciego miesiąca życia, szczerze mówiąc sama sobie nie wyobrażam sobie z takim malcem wprowadzania metod nauczania, tak już teraz, kiedy Psota ma prawie dwa latka, pomyśleliśmy, że czas poza nazywaniem wszystkiego, wprowadzić też liczenie. 😉

Otulone ciepłymi swetrami (sprawdziłyśmy przed wyjściem, że termometr za oknem wskazuje tylko dziesięć stopni, pokazałam Misi ile to paluszków na przykładzie moich i jej rąk ;)) wybrałyśmy się na spacer i nazbierałyśmy kasztanów.