Tag «jesień»

Wycieczka z dziećmi – Owadogigant

 

wycieczka-z-dziecmi-owadogigant-1

Niedaleko Szczecinka, pośrodku niczego (choć o dziwo nawigacja się nie gubi, zaufajcie jej gdy was wyprowadzi na gruntową drogę ;p) jest rodzinny park rozrywki – Owadogigant. Dzięki temu, że obiekt znajduje się przy rzece i lesie, nadaje całości pięknego, autentycznego wyglądu. Koło gigantycznej ważki latają prawdziwe, obok ogromnego motyla siadają na kwiatach jego mniejsi odpowiednicy, a Liściec ma swój żywy odpowiednik w terrarium, w restauracji Stary Młyn.…

W co się bawić podczas deszczu? – Masy plastyczne

 

w-co-sie-bawic-podczas-deszczu-masy-plastyczne-1

Kiedy my byliśmy dziećmi zdecydowanie nie było takiego wyboru mas plastycznych. Plastelina, dla bardziej uzdolnionych modelina i glina, w zasadzie na tym kończył się wybór. Teraz? Zatrzęsienie! I to wszystko dla małych rączek, które mogą bawić się różnymi fakturami, poznawać kształty i kolory, wspaniale spędzać czas z rodzicami lub opiekunami.…

Malowanie wałeczkiem

 

MalowanieWaleczkiem1

Mgła zepsuła nam dzisiaj plany odwiedzenia Puszczy Niepołomickiej – ale co się odwlecze to nie uciecze. Mam tylko nadzieję, że wszyscy, którzy wybrali się dzisiaj w podróż na groby najbliższych dojechali szczęśliwie. My odkładamy uczczenie ich pamięci światełkiem i kwiatkiem na za dwa tygodnie – bo nie lubimy się pchać w tłum, w końcu nie chodzi o to by się ‚pokazać’ tylko o to, by pamiętać.…

Halloweenowa ciastolina z sody

 

HalloweenowaCiastolinaZSody1

Im bardziej można czymś nabałaganić – tym lepsza zabawa. Jako, że na dnie naszego sodowego wiaderka została jakaś marna resztka (maksymalnie nam wystarczy na jeszcze jedną zabawę.. i trzeba zamawiać znowu ;p), postanowiłam zrobić trochę strasznej ciastoliny, zupełnie innej w dotyku od tej, którą pokazywałam tutaj. Jest trochę bardziej krucha, lekko szorstka w dotyku, ale przez to bardzo ciekawa. 😉 Dobrze się ją formuje, wycina kształty, można ozdabiać w dowolny sposób. 😉…

Zupa z liści, orzechów i jarzębiny

 

ZupaZLisciOrzechowIJarzebiny1

Krakowska pogoda w ostatnich dniach nas rozpieszcza, jest przepięknie, słonecznie, jesień jest złota, magiczna – taka jak powinna być.
Dlatego też codziennie o 10 – 11 z Psotą wybieramy się na dłuuuugi spacer z Zuzą (lalą ;)), potem na plac zabaw.. i znowu na spacer.. i na ryneczek po ulubione, słodkie gruszki iii znowu na plac zabaw, a potem padamy spać. ;p

Dzisiaj, wracając nazbierałyśmy liści, jarzębiny, rajskich jabłek i postanowiłyśmy pogotować! 😉…

Przenoszenie pomponików – ćwiczenie

 

PrzenoszeniePomponikow1

Odkąd pierwszy raz pokazaliśmy Aurelce jak dmuchać w słomkę by zrobić bańki – od tamtej pory zawsze dla niej woda/soczek/woda z kąpieli + słomka = bąbelkowy szał. 😉 Pić ze słomki nie chciała za nic w świecie, tylko w nią dmuchała. Ale nie zrażałam się, kombinowałam z soczkami w kartoniku/zabawnymi słomkami/kolorowymi aż któregoś razu kupiłam jej najzwyklejsze mleko w kartoniku (które mi swoją drogą kojarzy się z podstawówką i akcją – Pij mleko będziesz wielki!) i załapało! Zaczęła pić! 😉 Od tamtej pory wplatamy w zabawy słomki, które są wspaniałym ćwiczeniem logopedycznym dla naszego małego języczka. 😉

Co będzie nam potrzebne?

  • kilka małych pomponów w różnych kolorach
  • obrazek z naniesionymi kropeczkami (najłatwiej to zrobić w

Naciąganie recepturek na gwoździe

 

NaciaganieRecepturekNaGwozdzie1

Jak już pewnie zauważyliście – Psota uwielbia pomagać Tacie w majsterkowaniu, uwielbia mieszać mu w gwoździkach i konfirmantach, przekładać wiertła i kołki, bacznie obserwować i zakładać ostrze do wyrzynarki (i chować bity tak, że znajduję je dopiero tydzień później 😉 – Tata). Stąd pomysł na dzisiejszą zabawę, która dodatkowo wspaniale rozwija małą motorykę i wpisuje się w terapię ręki (a o tym więcej pisała Ciocia Ania tutaj).

Co będzie nam potrzebne?

  • dynia, dość płaska, żeby stabilnie leżała na stole
  • małe gwoździki
  • drewniany młotek
  • kolorowe recepturki

Jak się bawiliśmy?

Przed każdą zabawą tłumaczymy Aurelce na czym będzie owa polegała, pokazujemy jej, a potem pozwalamy samej ją odkryć…

Jesienny prawdziwek z kaszy

 

JesiennyPrawdziwekZKaszy1

Jako, że na weekend zaplanowaliśmy remont (a będzie pięknie, ściany będą koloru mleka z kawą, a na jednej ze ścian będzie tapeta – ze wzorem uroczych, ciepłych pieńków drewnianych), to miejsce w którym mogłam rozłożyć się z Psotą i zabawą było dość ograniczone. Więc plany zabaw, które krążą mi po głowie muszę odłożyć do poniedziałku/wtorku jak uporamy się z poremontowym bałaganem. Za to wzięłyśmy trochę kaszy, kleju. i.. miałyśmy zabawę całkiem, całkiem przednią. 😉…