Tag «fizyka»

Dziecięce eksperymenty – Znikające kuleczki

 

Ten eksperyment jest wyjątkowy – trochę jak magiczna sztuczka, dzieci najpierw coś widzą, a po tym jak doleją do środka wody – coś znika. Dziewczynki uwielbiają się bawić kuleczkami z hydrożelu, a ja nie boję się im ich dawać, bo doskonale wiedzą, że nie wolno ich jeść. Po zabawie zazwyczaj mieszamy kuleczki z ziemią i sadzimy kwiatki, żeby nic się nie zmarnowało. 😉…

Wycieczka z dziećmi – Hewelianum

 

Uwielbiamy miejsca, w których można się bawić i uczyć dzięki zabawie. Kolejnym takim miejscem, które zobaczyliśmy przy okazji odwiedzin u naszych cudownych przyjaciół było Hewelianum w Gdańsku. Centrum Hewelianum jest położone w pięknym miejscu, historycznym, owianym tajemnicą Forcie Góry Gradowej. Otoczenie wręcz zachęca do odkrywania ciekawostek naukowych.…

Wycieczka z dziećmi – Centrum Nowoczesności Młyn Wiedzy

 

Wow, och i ach! To pierwsze co wypowiedzieliśmy po przekroczeniu wejścia do Centrum Nowoczesności Młyn Wiedzy w Toruniu. Centrum powstało w budynku dawnych Młynów Richtera w 2013 roku i od tamtej pory wciąż jest rozwijane i doskonalone. Na przestrzeni 5 tys. m², na 6 piętrach (to ich niesamowicie wyróżnia, ta przestrzeń dzięki której każdy znajdzie miejsce dla siebie, nikt nie poczuje się ani stłamszony ani nie dostanie ludziofobii) znajdują się wystawy, sale warsztatowe, sale ekspozycyjne dla dzieci a nawet wielki pokój z niebieskimi klockami, którymi można się bawić do woli (a przynajmniej aż nie zamkną. ;)).…

Dziecięce eksperymenty – Srebrne jajko

 

Przywieźliśmy od Dziadków sto jajek, więc poza jedzeniem wykorzystujemy je do eksperymentów (oczywiście staramy się nie marnować jedzenia, ale wiadomo – czasami nauka, siła wyższa!). Kusi nas żeby sprawdzić czy faktycznie da się stanąć na jajkach i ich nie pokruszyć, ale chyba jeszcze nie mamy na tyle odwagi. 😀 Dzisiaj więc kolejny eksperyment który koniecznie dzieci muszą robić z kimś dorosłym i w zasadzie tylko obserwować.…

Dziecięce eksperymenty – Zamarzanie

 

Zima zaskoczyła nas w tym roku. Odkąd mieszkam w Krakowie (niestety) nie pamiętam tak siarczystych mrozów, które doprowadzają do bólu palców. A wiadomo, w naszym pięknym mieście jak zimno to i smog… Udało nam się w największe wichury wyjść na sanki, a od dwóch dni kisimy się w domu, bo aż strach wyjść, kiedy powietrze da się kroić nożem. Więc korzystamy z mrozu w domu. 😉…