Tarcie jabłek

 

TarcieJablek1

Mówią, że ten kto je jabłka, nie musi odwiedzać lekarza. I coś w tym jest, pomimo ostatnich spadków i skoków temperatury – przeziębienie się nas nie ima i dobrze, niech nas omija szerokim łukiem! 😉 Psota ostatnio sobie ulubiła picie soku z marchewki i jabłka (przez co utrzymuje piękną opaleniznę ;D), jabłka wcina w całości, tarte, pije kompocik i zjada z kaszą i żurawiną/rodzynkami.

Dzisiaj wałęsając się kolejną godzinę po sklepie meblowym (o dziwo, to faceci się nie mogli zdecydować, pomimo tego, że ja ze szwagierką od razu wiedziałyśmy co chcemy i bez którego łóżka nie wychodzimy. ;p) wpadła mi w oko urocza tarka w kolorze czerwonym. 😉…

Pudełko sensoryczne – owoce, ryż, drewno

 

PudelkoSensoryczneOwoceRyzDrewno1

Przez ostatnie kilka dni z przerażeniem obserwuję zupełnie puste place zabaw, smutne, bez dzieci, z opuszczonymi zabawkami w piaskownicy, po które nikt nie wraca. Nie wiem… Wiatru się boją (choć w Krakowie to powinna być największa radość, brak smogu jest cudowny!) ? Wszystkie dzieci nagle poszły do przedszkola/żłobka? Codziennie wychodzimy z Psotą o mniej więcej jedenastej i naprawdę – staję na rzęsach by jej zająć czas na placu zabaw przez dwie – trzy godziny, bo z nikim jej się tak dobrze nie bawi jak z innymi dziećmi. Szkoda, że ich brak.…

Musujący piasek w kolorach jesieni

 

MusujacyPiasekWKolorachJesieni1

 

Nakupiłam Ci ja tej sody oczyszczonej pięć kilogramów, to szkoda, żeby stała i zajmowała miejsce – trzeba ją po trochu zużywać, ale ile można robić kul kąpielowych? 😀
Ogromnie się cieszę z tego, że skończyło się już lato i mamy jesień, mam nadzieję, że będzie piękna i złota, a jeśli nawet nie – to sobie ją same taką stworzymy!…

ZTS: Tablica Montessori

 

TablicaMontessori1

O tablicach Montessori usłyszeliśmy już dawno temu i co jakiś czas przeglądaliśmy przykładowe realizacje na zagranicznych stronach. Miałem nawet odpowiednie wyszukiwanie dodane na pasek zakładek, by na pewno nie zapomnieć o wykonaniu takowej. Niestety od połowy lutego niemal bez przerwy byliśmy w podróży, a jak nietrudno się domyślić: do bagażu rejestrowanego raczej zabiera się spodnie i kosmetyki, nie wiertarkę i młotek. Przynajmniej nie na zwykły wyjazd. Nie było też sensu dublować zestawu elektronarzędzi za granicą. Dlatego też dopiero dzisiaj zrobiliśmy naszą pierwszą tablicę. Nie da się ukryć, że jesteśmy z niej bardzo dumni. 🙂…

ZTS: Ławeczka gimnastyczna

 

LaweczkaGimnastyczna1

Aurelia od jakiegoś czasu uwielbia chodzić po wszelkich murkach, parapetach i platformach. Pamiętam spacer gdy jeden z nich tak jej się spodobał że przez dobry kwadrans chodziliśmy w obie strony i ćwiczyliśmy równowagę. Te upodobanie Psoty podsunęło nam pomysł na zbudowanie w domu ławeczki gimnastycznej, zapewniającej przy okazji masaż stópek.…

Filcowa książeczka z kolorami

 

FilcowaKsiazeczkaZKolorami1

Powszechnie wiadomo, że mężczyźni mają problemy z rozróżnianiem kolorów. Małż mój nie widzi często różnicy pomiędzy jasnozielonym i jasnoniebieskim, czy żółtym i beżowym. (Bo gdyby ludzie kolory podawali w RGB, to wszystko by było łatwiejsze! „Patrz jaką mam fajną nową sukienkę w kolorze #3923FA!” – Tata) Ba! Głosi tezę, że kiedy mamy mają córki, to je potajemnie wprowadzają w świat kolorów (w piwnicy ;p), do którego chłopcy nie mają wstępu. 😉

Ja nie zamierzam Psoty prowadzać na tajemnicze spotkania, ale wiadomo – kobieta kolory musi znać, dlatego też siadłam wczoraj z igłą i nitką, przed ulubionym serialem (aż się Piotruś śmiał, że potrafię jednocześnie oglądać i szyć, głośno się nie przyznałam ile razy się ukłułam. ;p)…

Pudełko sensoryczne z hydrożelem

 

PudelkoSensoryczneZHydrozelem1

Na wielu zagranicznych blogach widziałam genialne zabawy z perełkami hydrożelowymi i bardzo chciałam w ten sposób pobawić się z Psotą, aż do momentu gdy mój wielki zapał lekko ostudziły wpisy mówiące o nieznanym składzie, chińskich podróbkach z niebezpiecznych składników i generalnie – jak weźmiesz do ręki, to umrzesz w męczarniach. Trochę się przestraszyłam, nie powiem, że nie. Poszukałam więc takich produkowanych w UE, jednoskładnikowych, bez zbędnych dodatków. Okazało się, że ‚te wielce groźne kuleczki’ to po prostu poliakrylan sodu, powszechnie stosowany w przemyśle kosmetycznym. Poza tym – skoro rośliny świetnie się w nim rozwijają, to na pewno nie jest silnie toksyczny, choć mimo wszystko uważałam, by Aurelka kolorowych kuleczek nie zjadła. Na szczęście już świetnie rozumie co do niej mówię i o co proszę (choć czasem diablik robi mi celowo na złość. ;p )…

Wesoła kąpiel – musujące kule na dobranoc

 

WesolaKapiel1

Jak już wspominałam – Psota to wodna istotka i mogłaby się moczyć w wodzie godzinami. Czas kąpieli od samego początku to czas z Tatą, do tego stopnia, że jak Małżowi zdarzało się wyjechać w delegację, to Aurelka wolała się nie kąpać wcale niż być kąpaną przeze mnie. Po porodzie czułam się słabo, niepewnie i zwyczajnie się bałam ją kąpać, Piotruś dwa razy zobaczył jak położna ‚macha’ młodą pod prysznicem i jakby robił to od zawsze (aż go przez chwilę podejrzewałam, że to nie jego pierwsze dziecko ;D ) kąpał, kąpie i będzie kąpał aż Misia nie uzna, że woli sama. 😉…

Makaronowe morze

 

MakaronoweMorze1

Jedni lubią lato, inni zimę, jedni wodę, drudzy góry. Cała nasza trójka jest zdecydowanie z tych wodnolubnych. Całe życie (aż zamieszkałam z moim Małżem) mieszkałam w najpiękniejszym (subiektywnie) miejscu w całej Polsce – moim rodzinnym Kołobrzegu. Nic mi tak nie poprawia humoru jak powroty tam, szum morza i ciepły piasek pod stopami. Psota uwielbia zabawy z wodą, kąpiele z Tatą i skakanie po kałużach. Dzisiaj w ramach akcji ‚trzeba zużyć wszystko przed przeprowadzką’ postanowiłyśmy wykorzystać resztki kilku spożywczych składników, zamieniając je w makaronowe morze. 😉

Co będzie nam potrzebne?

  • paczka dowolnego makaronu
  • niebieski barwnik spożywczy
  • 4 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
  • 400 ml wody
  • łódeczki, łyżki, miseczki

Przygotowanie:

Do miski…

Nawlekanie makaronu na słomki

 

NawlekanieMakaronuNaSlomki1

Makaronów Ci u nas zawsze pod dostatkiem, wszystkich rodzajów i wielkości. Aurelka od początku chętnie je wcina, a ostatnio też uwielbia się nimi bawić. Więc możecie się spodziewać wielu makaronowych zabaw! W nawlekanie makaronu bawimy się często, Psota wkłada makaron na słomki z wielkim uśmiechem, ale z jeszcze większym wyciąga słomki z gąbki, robiąc przy tym minkę słodkiego diabełka. Więc cierpliwie słomki ponownie wkładam.. by zaraz zrobić to znowu. ;p…