Kategoria «Zabawy sensoryczne»

Lwia grzywa – wyklejanka

 

LwiaGrzywaWyklejanka1

Nazbierała nam się ostatnio cała kupa starych dokumentów z pełnymi danymi i wiadomo – strach wyrzucić, spalić nie mamy gdzie, pozostało w końcu zainwestować w niszczarkę. Na Disney Channel puścili nową wersję Króla Lwa – animowany serial dla dzieci ‚Lwia Straż’. Psota uwielbia oglądać przygody dzielnych zwierzątek i ostatnio wszystko kręci się wokół lwów. 😉 I tak przy niszczeniu (i bawieniu się przy tym jak małe dzieci) wpadłam na pomysł lwiej wyklejanki. 😉…

Ciastolinowa lodziarnia

 

CiastolinowaLodziarnia1

 

Lody, które pięknie pachną (ale nie będę Wam ściemniać, że w smaku też są doskonałe ;p), nie topią się i nie brudzą, można się nimi bawić, mieszać smaki i nie powodują przeziębienia nawet w deszczową pogodę? 😉 Lody z ciastoliny! Zapraszamy do lodziarni ‚Psotka’ na wyśmienite gałki – truskawkowe, śmietankowe i czekoladowe.

Co będzie nam potrzebne?

Na jeden smak:

  • 1 szklanka mąki
  • 1/2 szklanki soli
  • 1 szklanka wody
  • 1 łyżka oleju
  • 1 łyżeczka creme of tartar
  • i np. 2 łyżki kakao albo różowy barwnik i aromat truskawkowy, aromat śmietankowy

Dodatkowo:

  • przyrządy do robienia małych i dużych kuleczek
  • ozdoby
  • papilotki

Jak

Piasek kinetyczny – plac budowy

 

PiasekKinetycznyPlacBudowy1

To nie jest przepis na domowy piasek kinetyczny. Robiłam dwa podejścia i w porównaniu do oryginalnego mogą się schować i najlepiej by było się do tych eksperymentów nie przyznawać. Raz wydane 90 zł (a wiem, że to nie jest mała kwota, więc obiecuję Wam w najbliższym czasie kilka zabaw z piaskiem w roli głównej, które tylko Was przekonają do zakupu ;)) na 2,5 kg świetnej masy sensorycznej to będą bardzo dobrze zainwestowane pieniądze. Taka paczka to idealny prezent rozwijający małą motorykę, wspomagający przy terapiach małych paluszków, a przede wszystkim robiący z wyobraźni nieograniczony niczym kosmos. 😉 Piasek nie wysycha (ale my i tak go trzymamy w plastikowym, zamykanym pudełku choć głównie ze względu na kota, który mógłby sobie z niego zrobić ekskluzywną kuwetę. ;p), bardzo łatwo się go sprząta, nie rozsypuje się ‚po całym świecie’, przybiera każdą formę którą w nim odciśniemy a po dotknięciu rozpada się w hipnotyzujący sposób. 😉 Podczas pierwszej zabawy z nim mieliśmy niezwykłą radochę, zarówno my dorośli jak i Psota. 😉 A że dla naszej samochodziary dzisiaj przyszedł cały zestaw super aut – to taca śniadaniowa zamieniła się w prawdziwy plac budowy. 😉…

Wielkanocna ciastolina

 

WielkanocnaCiastolina1

Są takie zabawy, które się u nas często powtarzają, bo Psota je po prostu uwielbia. Jedną z nich jest ciastolina. Mamy swój jeden, sprawdzony przepis z którego zawsze korzystamy i sprawdza się najlepiej. Koszt takiej ciastoliny w porównaniu do oryginału (a nawet podróbek ;p) jest O WIELE niższy – 50 gr za pudełeczko. Beż żalu można dać dziecku mieszać kolory, dodawać brokat, wkładać piórka i wszystko co tylko ma malec ochotę. 😉
Dzisiejsza w wydaniu świątecznym – można ją spakować do pudełeczka i zabrać ze sobą do dziadków, bawić się na stoliku w samochodzie albo usiąść przy niej całą rodziną po wielkanocnym śniadaniu i bawić się wspólnie. 😉…

Literkowo – cyferkowe wykopaliska

 

LiterkowoCyferkoweWykopaliska1

Duże, piankowe puzzle z literkami i cyferkami to element 90% dziecięcych pokoików. My swoje dopiero kilka tygodni temu rozłożyliśmy na podłodze i teraz mam szczęśliwe dziecko w wiecznym bałaganie. ;p Ciągle je przekłada, układa, wyciąga, rozwala, robi fikołki i tańczy ‚krakowiaczka’ (wyjątkowo chętnie wykorzystuje je jako kołderkę – Tata). Przy okazji kupiliśmy też wersję mini – super do podróży, jako łamigłówka podczas obiadu (przynajmniej łatwo się je czyści :D) czy też jako zabawa… w wykopaliska! 😉…

Wielkanocny flubber

 

WielkanocnyFlubber1

Żeby nie było wątpliwości: tak, wiemy, że boraks jest substancją toksyczną, jednak jest mniej toksyczny niż sól kuchenna a w tym wypadku nie jest pod żadnym pozorem spożywany. Więc, jeśli chcecie się pobawić glutkiem – to tylko z dziećmi, które już nie ‚muszą wszystkiego spróbować’, a i zrobienie zlećcie Małżom/Partnerom w rękawiczkach jednorazowych, co by dmuchać na zimne. Jeśli drogie Mamy jesteście w ciąży to glutka nie dotykajcie wcale, aby na 100% wykluczyć jego ewentualne skutki uboczne.…

Zwierzęta z sawanny

 

ZwierzetaZSawanny1

Psotka uwielbia zwierzęta, w najbliższym czasie wybieramy się w góry i jak tylko znaleźliśmy kwaterę, która ma przy okazji na swoim terenie mini farmę, od razu zaświeciły nam się serduszka w oczach i zarezerwowaliśmy. Nie możemy też się doczekać aż znowu będzie można iść do zoo, chcemy też w tym roku zawieźć ją do stadniny, by chociaż poobserwowała swoje ukochane konie (tą miłość to chyba po obu Babciach odziedziczyła w genach ;)). Tymczasem posiłkujemy się wierszykami o zwierzętach, a że ostatnio ulubione są wszystkie o żyrafach i o hipciu, który uwielbia kąpiel w błocie to wpadł nam do głowy pomysł sawanny z wodopojem. 😉…

Epoka lodowcowa

 

EpokaLodowcowa1

Trzyma nas w domu a to smog, a to jelitówka, a ta druga, to nas przede wszystkim trzymała padniętych w łóżku (całe szczęście całą trójkę, bo nie ma nic trudniejszego niż chorzy rodzice i zdrowe, Psotne dziecko. ;p). Śniegu nie ma, raczej nie zapowiada się, że będzie, ale spróbujemy go pod koniec miesiąca poszukać w górach. Do tego czasu trochę mroźnej zimy w ciepłym domku, a w zasadzie.. wycieczka do prehistorycznych czasów epoki lodowcowej. 😉 To zabawa dla dzieci, które potrzebują rozładować trochę energii (można do woli uderzać młotkiem ;)), lód można głaskać, lizać, dotykać, trzymać w rączce, przyczepiać do niego kuleczki, uwalniać zwierzątka, bawić się małymi saneczkami. Zajmuje na długo, jest mało brudząca (ewentualnie trzeba przygotować…

Zabawa z żółwiem błotnym i stepowym

 

ZabawaZZolwiemBlotnymIStepowym1

 

Mam jedno wspomnienie z dzieciństwa związane z pewnym żółwiem, niezbyt miłe i jakoś do dzisiaj nie do końca ufam tym gadom. ;p Ale Psota bardzo lubi się bawić z żółwiami, szczególnie podczas kąpieli, bo świetnie unoszą się na wodzie (a co najważniejsze – nie mają dziurek, przez które mogłaby się do nich dostać jakaś paskudna pleśń). Dzisiaj miałyśmy zabawę podwójną – sensoryczną i logiczną. 😉…