Kategoria «Zabawy sensoryczne»

Smerfastyczna ciastolina z tapioką

 

Wyprowadzamy się na dniach, więc staram się opróżniać szafki ze wszelkich ‚przydasię’, ‚kiedyśsięzje’ i ‚byłonapromocji’. Gdzieś w odmętach za chińskimi makaronami znalazłam paczuszkę tapioki, przeterminowaną z grubsza o dwa lata. Deszcz leje całymi dniami, więc Psotka z braku możliwości wyjścia na rower chce albo układać Lego (najgorzej, bo Ala chce żreć Lego) albo ugniatać ciastolinę (lepiej, bo choć Ala chce żreć, to jej się nic nie stanie! :P).…

Smerfny flubber

 

Aurelia uwielbia chodzić do kina, od kilku miesięcy nie opuszczamy żadnej bajki, jedne podobają jej się mniej, inne bardziej, są też takie które stają się absolutnym hitem, idziemy do kina kilka razy na tą samą bajkę, a potem są gadżety, figurki, zabawy i ubrania z bohaterami. 😉 Przebiera nóżkami za każdym razem jak widzi zwiastun Smerfów i mamy zakaz robienia zakupów gdziekolwiek poza Lidlem – bo do zakupów dołączają figurki. 😉…

Wiosenna ciastolina

 

Aurelka kocha poza zwierzętami wszystkie robaczki, potrafi położyć się na chodniku i z zachwytem przypatrywać mrówkom, szuka kowali, biedronek i pszczółek, ślimaków i dżdżownic też, jedynie boi się pająków. Poucza inne dzieci, że nie wolno krzywdzić robaczków, w czym jest totalnie urocza. 😉 Ostatnio od Dziadka dostaliśmy skrzynkę sałaty, codzienna porcja zieleniny była dodawana do wszystkiego ale ileż można jeść sałatę? 😛 I tak sobie stała kilka dni, chcę ściąć do obiadu a tu klops – cała sałata w mszycach! A kto lubi mszyce? Biedroneczki! 😉 Poszłyśmy więc na łąkę, nazbierałyśmy biedronek i wypuściłyśmy je na naszą sałatę, licząc, ze się ze szkodnikami uporają. 😉 A ile radości przy obserwacji uroczych stworzonek!…

Wielkanocna wyklejanka

 

Od dwóch dni wieje i pada, pogoda kompletnie nie zachęca do zdobywania świata na rowerze (co Aurelka ostatnio uskuteczniała każdego dnia) więc z okazji Wielkanocy robimy mnóstwo prezentów dla Dziadków. 😉 Witraże, jajeczka na patyku do kwiatków, wyklejanki a nawet mydełka w kształcie jajek! 😉 Dzisiaj zapraszamy Was na wyklejankę.…

Zabawy dla maluszka – Kontrastowe spaghetti

 

Ala próbując dogonić swoją starszą siostrę bardzo szybko zaczęła raczkować i siedzieć. Teraz dziewczynki świetnie się razem bawią i wystarczy im dać miskę makaronu, by mieć dom wypełniony śmiechem na dłuższą chwilę. 😉 Taka zabawa stymuluje zmysł dotyku oraz wzroku, ćwiczy koordynację ręka – oko, jest bezpieczna i według naszego małego Raczka – PYSZNA! 😉…

Sensoryczny gniotek z kuleczkami

 

sensoryczny-gniotek-z-kuleczkami-1

Leżała mi garstka trochę podsuszonych kulek hydrożelowych i nie bardzo wiedziałam co z nimi zrobić, wyrzucić szkoda, kwiatów nie hoduję i wczorajszy gniotek zainspirował mnie do drugiego! Tym razem Psocie się tak spodobał, że nawet nie dała go ozdobić tylko zaczęła się nim bawić. 😉 Gniotła, rzucała do nas (dobrze, że kupiliśmy mocne balony. :D), turlała do Alusi, Ala gniotła wydając przy tym dźwięki jak przy najlepszej zabawce świata. 😀…

Pierniczek z ciastoliny

 

pierniczek-z-ciastoliny-1

Hoł, hoł, hoł! Chociaż w tym roku to bardziej, ćwir, ćwir, ćwir bo wiosna pełną parą.. Ciężko wczuć się w świąteczny klimat bez śniegu, albo chociaż trzaskającego mrozu. U nas dodatkowo Tata wylądował w szpitalu na wyrostek, więc w tym roku świąteczne dania z parowaru. Ale próbujemy się wczuć świątecznymi zabawami! 😉…

Zabawy dla maluszka – Woreczki sensoryczne

 

zabawy-dla-maluszka-woreczki-sensoryczne-1

Przez pierwsze trzy miesiące życia Alicji, Aurelka podchodziła do niej dość sceptycznie, jak do jakiejś istotki, która tylko płacze, je, śpi i robi w pieluchę. Podawała jej smoczka, przynosiła mleczko ale na tym się jej zainteresowanie kończyło. Aż w końcu Ala zaczęła być bardziej ‚interaktywna’ – śmiać się z Psoty min, piszczeć na jej widok i ‚zaczepiać’ podczas podróży autem. Aurelka zaczęła leżeć z nią na podłodze i pokazywać jej zabawki protestując jak Ala chciała jej jakąś pożreć, martwi się jak bolą ją ząbki i daje całusy na dzień dobry. 😉 Teraz zachęca ją do raczkowania, lubi się bawić z nią (i jej zabawkami, które musi zawsze pierwsza przetestować. :D) i bawimy się razem różnymi ‚domowymi’ zabawami, ostatnio nawet dała jej do pougniatania ciastolinę, ostrzegając ‚Ala, tylko nie jedz!’.

Ta zabawa wyjątkowo podobała się jednej i drugiej. 😉…