Kategoria «Mamo, chodź do kuchni!»

Dziecięce eksperymenty – Jak stopić twaróg?

 

Kiedy byłam dzieckiem nie zdawałam sobie sprawy jakim naukowcem w kuchni jest moja mama! Dopiero teraz, kiedy z Psotą odkrywamy świat eksperymentów widzę jak wiele ich robiła zupełnie nieświadomie moja rodzicielka. Topiony twaróg wyczekiwałyśmy z siostrą za każdym razem, rzadko doczekał się kanapek, zazwyczaj był wyżerany paluchami.
Powszechnie wiadomo, że serki topione nie mają szałowego składu, a dzieci kochają magiczne trójkąciki.. Tutaj co prawda trójkącików nie będzie, ale smak ten sam, a jaki prosty skład! 😉…

Dziecięce eksperymenty – Drożdże

 

dzieciece-eksperymenty-drozdze-1

Eksperyment który można zjeść? Balon nadmuchany bez użycia ust? Te dwa doświadczenia możecie wykonać dzięki żarłocznym drożdżom, które kochają słodkie! Dobrze, że nie muszą się martwić o próchnicę. 😉 Uwaga! To nie jest zabawa dla rodziców, którzy nienawidzą bałaganu. Będzie brudno, będą ubrania do prania i będzie.. najszczęśliwsze dziecko pod słońcem. 😉…

Dziecięce eksperymenty – Domowe masło

 

dzieciece-eksperymenty-domowe-maslo-1

Uwielbiam robić zakupy na targu z moją Psotą. Jej urok zawsze ‚załatwi’ nam jakąś zniżkę, panie wybierają najsmaczniejsze warzywa i owoce, najpyszniejszy ser i najprawdziwszą śmietanę. Ogólnie nigdy nie świrowaliśmy z eko sklepami i eko warzywami (bo i tak najbardziej brudne i niepryskane mamy od Dziadziusia), więc od zawsze wierzyliśmy na targu ludziom, którzy mówili, że ich produkty możemy spokojnie dać dziecku. Na Starym Kleparzu mamy taką Panią, od której często kupujemy, tym razem daliśmy jej wyzwanie – śmietana, z której na 100% wyjdzie pyszne masło! Dostaliśmy słoiczek i… ubijałyśmy. 😉

eksperymenty-karolowa-mama

Sałatka owocowa

 

Salatka-owocowa-1

Wiele rodziców dwoi się i troi by ich mały niejadek zjadł cokolwiek, a czasem kiedy na talerz wjeżdżają owoce lub warzywa, to histeria murowana i biedna Mama lub Tata stają na rzęsach, by dzieć zjadł chociaż odrobinkę. Psota do niejadków (całe szczęście!) nie należy, od początku wcina wszystko co jej się nałoży, z małymi wyjątkami. Jak jeszcze była na etapie papek, to jej ulubionym połączeniem były.. buraki z truskawkami. 😉 Teraz uwielbia gotować dla nas – z trawy, piasku, piórek i kwiatków, dzisiaj więc zjedliśmy kolację przygotowaną przez naszą córcię. 😉 Zdrową i kolorową!…

Mamo, chodź do kuchni! – Jesienne ciasteczka

 

JesienneCiasteczka1

Mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że najlepsze chwile dzieciństwa spędziłam w trzech miejscach. W morzu, gdy woda ‚normalnym’ ludziom wykręcała kości aż do kręgosłupa i strzykała tam gdzie on się kończy, a dla mnie była w sam raz. W lesie, zbierając jagody i pilnie obserwując jak rozróżniać jadalne, od tych, które można zjeść tylko raz. I przede wszystkim.. w kuchni. To tam działy się najpiękniejsze i najsmaczniejsze czary. Mama i Babcia nauczyły mnie wszystkiego, co o gotowaniu wiedzieć trzeba, za co jestem im przeogromnie wdzięczna (i Małż i Psota też ;p). Dlatego każdego dnia sadzam córcię obok siebie, podaje mi ziemniaki, marchewki i pietruszki, wącha mięsko i przyprawy, rozrzuca po całej kuchni mąkę z cukrem, a lodówkę smaruje masłem.. Ale tyle ile mamy przy tym śmiechu i stworzymy wspólnych wspomnień – nie zabierze nam nikt. I nie ważne jest to, że muszę robić dodatkowe sprzątanie jak uzna, że kluski wspaniale wyglądają na ścianie. Może też dzięki temu nie mamy z nią żadnych problemów z jedzeniem, nie wybrzydza na zupę porową a buraczkową mogłaby jeść codziennie – od samego początku dokładnie wie, co je! 😉…