Kategoria «Mała motoryka»

ZTS: Przeplatanka jesienna

 

JesiennaPrzeplatanka1

Wczoraj zrobiliśmy ( a w sumie to Tata zrobił, ale ja pięknie wyrównywałam krawędzie i byłam pilnym skrybą! 😛 ) Aurelce prostopadłe lusterka i z deski został nam niewielki kawałek, który postanowiliśmy wykorzystać jako ćwiczącą małe paluszki przeplatankę. Znalazłam w pasmanterii sznurówki w pięknych, jesiennych kolorach i zabraliśmy się do pracy (dobra, dobra.. znowu Tata. ;p).…

ZTS: Prostopadłe lustra

 

ProstopadleLusterka1

Wczoraj buszując po sklepie z ubraniami, Psota zamiast jak zwykle biegać pod wieszakami, bawić koszykami i przymierzać wszystkie buty jakie jej się spodobają (ciekaaaaawe po kim to ma. ;p) po prostu oszalała na punkcie małego lustra w którym można się przekonać, że właśnie te konkretne buty, muszą być nasze i koniec. Kładła się przed nim, świrowała, śmiała się, robiła minki i ustawiała różne przedmioty obserwując jak się odbijają.

Więc w maminej głowie od razu się pojawił pomysł lusterka prostopadłego – do obserwowania kształtów, ćwiczeń logopedycznych, wspaniałej i ciekawej zabawy.…

Tarcie jabłek

 

TarcieJablek1

Mówią, że ten kto je jabłka, nie musi odwiedzać lekarza. I coś w tym jest, pomimo ostatnich spadków i skoków temperatury – przeziębienie się nas nie ima i dobrze, niech nas omija szerokim łukiem! 😉 Psota ostatnio sobie ulubiła picie soku z marchewki i jabłka (przez co utrzymuje piękną opaleniznę ;D), jabłka wcina w całości, tarte, pije kompocik i zjada z kaszą i żurawiną/rodzynkami.

Dzisiaj wałęsając się kolejną godzinę po sklepie meblowym (o dziwo, to faceci się nie mogli zdecydować, pomimo tego, że ja ze szwagierką od razu wiedziałyśmy co chcemy i bez którego łóżka nie wychodzimy. ;p) wpadła mi w oko urocza tarka w kolorze czerwonym. 😉…

Pudełko sensoryczne – owoce, ryż, drewno

 

PudelkoSensoryczneOwoceRyzDrewno1

Przez ostatnie kilka dni z przerażeniem obserwuję zupełnie puste place zabaw, smutne, bez dzieci, z opuszczonymi zabawkami w piaskownicy, po które nikt nie wraca. Nie wiem… Wiatru się boją (choć w Krakowie to powinna być największa radość, brak smogu jest cudowny!) ? Wszystkie dzieci nagle poszły do przedszkola/żłobka? Codziennie wychodzimy z Psotą o mniej więcej jedenastej i naprawdę – staję na rzęsach by jej zająć czas na placu zabaw przez dwie – trzy godziny, bo z nikim jej się tak dobrze nie bawi jak z innymi dziećmi. Szkoda, że ich brak.…

ZTS: Tablica Montessori

 

TablicaMontessori1

O tablicach Montessori usłyszeliśmy już dawno temu i co jakiś czas przeglądaliśmy przykładowe realizacje na zagranicznych stronach. Miałem nawet odpowiednie wyszukiwanie dodane na pasek zakładek, by na pewno nie zapomnieć o wykonaniu takowej. Niestety od połowy lutego niemal bez przerwy byliśmy w podróży, a jak nietrudno się domyślić: do bagażu rejestrowanego raczej zabiera się spodnie i kosmetyki, nie wiertarkę i młotek. Przynajmniej nie na zwykły wyjazd. Nie było też sensu dublować zestawu elektronarzędzi za granicą. Dlatego też dopiero dzisiaj zrobiliśmy naszą pierwszą tablicę. Nie da się ukryć, że jesteśmy z niej bardzo dumni. 🙂…

Pudełko sensoryczne z hydrożelem

 

PudelkoSensoryczneZHydrozelem1

Na wielu zagranicznych blogach widziałam genialne zabawy z perełkami hydrożelowymi i bardzo chciałam w ten sposób pobawić się z Psotą, aż do momentu gdy mój wielki zapał lekko ostudziły wpisy mówiące o nieznanym składzie, chińskich podróbkach z niebezpiecznych składników i generalnie – jak weźmiesz do ręki, to umrzesz w męczarniach. Trochę się przestraszyłam, nie powiem, że nie. Poszukałam więc takich produkowanych w UE, jednoskładnikowych, bez zbędnych dodatków. Okazało się, że ‚te wielce groźne kuleczki’ to po prostu poliakrylan sodu, powszechnie stosowany w przemyśle kosmetycznym. Poza tym – skoro rośliny świetnie się w nim rozwijają, to na pewno nie jest silnie toksyczny, choć mimo wszystko uważałam, by Aurelka kolorowych kuleczek nie zjadła. Na szczęście już świetnie rozumie co do niej mówię i o co proszę (choć czasem diablik robi mi celowo na złość. ;p )…

Makaronowe morze

 

MakaronoweMorze1

Jedni lubią lato, inni zimę, jedni wodę, drudzy góry. Cała nasza trójka jest zdecydowanie z tych wodnolubnych. Całe życie (aż zamieszkałam z moim Małżem) mieszkałam w najpiękniejszym (subiektywnie) miejscu w całej Polsce – moim rodzinnym Kołobrzegu. Nic mi tak nie poprawia humoru jak powroty tam, szum morza i ciepły piasek pod stopami. Psota uwielbia zabawy z wodą, kąpiele z Tatą i skakanie po kałużach. Dzisiaj w ramach akcji ‚trzeba zużyć wszystko przed przeprowadzką’ postanowiłyśmy wykorzystać resztki kilku spożywczych składników, zamieniając je w makaronowe morze. 😉

Co będzie nam potrzebne?

  • paczka dowolnego makaronu
  • niebieski barwnik spożywczy
  • 4 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
  • 400 ml wody
  • łódeczki, łyżki, miseczki

Przygotowanie:

Do miski…

Nawlekanie makaronu na słomki

 

NawlekanieMakaronuNaSlomki1

Makaronów Ci u nas zawsze pod dostatkiem, wszystkich rodzajów i wielkości. Aurelka od początku chętnie je wcina, a ostatnio też uwielbia się nimi bawić. Więc możecie się spodziewać wielu makaronowych zabaw! W nawlekanie makaronu bawimy się często, Psota wkłada makaron na słomki z wielkim uśmiechem, ale z jeszcze większym wyciąga słomki z gąbki, robiąc przy tym minkę słodkiego diabełka. Więc cierpliwie słomki ponownie wkładam.. by zaraz zrobić to znowu. ;p…

Sensoryczne słoiczki korzenne

 

SensoryczneSloiczkiKorzenne1

Nie lubimy lata, upał nas totalnie zawsze rozkłada na kawałki i czujemy się jak Olaf bez swojego własnego niżu skandynawskiego. Mogłyby dla nas istnieć tylko trzy pory roku, dzięki czemu nie bylibyśmy przez wiele dni wykluczeni z życia. Psota reaguje czerwoną skórą na słońce i małym, spoconym noskiem – pomimo czapeczki i lekkiego ubranka (my jeszcze gorzej). Dlatego też niezwykle cieszymy się nadchodzącą, złotą jesienią, podczas której będziemy mogli zbierać liście i kasztany, skakać po kałużach, cieszyć się kolorowymi spacerami, a w domu rozgrzewać gorącym kakao z przyprawami korzennymi. W tamtym roku Aurelka jeszcze nie była ‚na etapie’ takich smakołyków, więc teraz postanowiliśmy jej przybliżyć korzenne przyprawy, dzięki czemu wiemy, że na pewno z anyżem nic nie ruszy. ;p…

Bitwa na pianki

 

 

BitwaNaPianki1

Lekka nutka zdrowej rywalizacji sprawia, że zabawa jest jeszcze lepsza! Choć Aurelka jeszcze nie do końca rozumie, że ktoś ‚zdobywa punkt’ albo ‚wygrywa’, to przeogromnie ją cieszą brawa, zachwyty i ‚unikanie’ piankowych pocisków.

Im więcej dzieci – tym lepsza zabawa! Użycie piankowych pocisków nie sprawi nikomu bólu, nie doprowadzi do płaczu, nikt na pewno nie poczuje się skrzywdzony. Piankoprocami można bawić się nawet w domu bez obawy o piękny wazon Mamy. 😉

Co będzie nam potrzebne?

  • minimum dwie małe, plastikowe butelki
  • dwa balony
  • małe pianki marshmallow
  • marker do narysowania buziek
  • kawałki taśmy klejącej

Przygotowanie:

Butelki przecinamy na pół – na górną i dolną część. Dolną wyrzucamy/wykorzystujemy…