Kategoria «Mała motoryka»

10 najlepszych prezentów dla niemowląt

 

10-najlepszych-prezentow-dla-niemowlat-1

Kiedy urodziła się Aurelka nie dobieraliśmy zabawek z taką uwagą jak w przypadku Ali. Wydawało nam się, że najlepsze są te kolorowe, głośne, migające. Z biegiem czasu zaczęliśmy się skłaniać ku spokojniejszym, mądrzejszym i drewnianym zabawkom. Teraz wiemy, że na początku najlepiej postawić na kontrastowe zabawki, takie które stymulują rozwój małej i dużej motoryki, które szeleszczą i nie sprawiają, że dziecko dostaje zbyt dużo bodźców na raz.…

Jesienne cyferki do pomalowania

 

jesienne-cyferki-do-pomalowania-1

Cyferki w świecie Psoty pojawiły się wraz z bajką „Blaze i megamaszyny”. Liczy zawsze z ulubionymi autkami (super, że są takie bajki, które poza ‚bezmyślnym’ wpatrywaniem się w ekran aktywizują dzieci do myślenia), liczy w domu i na spacerze. Sama potrafi policzyć do dziesięciu i więcej liczb nie zamierzamy jej wprowadzać aż nie pójdzie do przedszkola – bo w sumie po co?
Od rana chodziła i marudziła o malowanie, więc wymyśliliśmy dla niej zabawę. 😉 Jeśli macie ochotę pobawić się z nami, to odpalajcie drukarki!…

W co się bawić podczas deszczu? – Masy plastyczne

 

w-co-sie-bawic-podczas-deszczu-masy-plastyczne-1

Kiedy my byliśmy dziećmi zdecydowanie nie było takiego wyboru mas plastycznych. Plastelina, dla bardziej uzdolnionych modelina i glina, w zasadzie na tym kończył się wybór. Teraz? Zatrzęsienie! I to wszystko dla małych rączek, które mogą bawić się różnymi fakturami, poznawać kształty i kolory, wspaniale spędzać czas z rodzicami lub opiekunami.…

W co się bawić podczas deszczu? – Puzzle

 

W-co-sie-bawic-podczas-deszczu-Puzzle-1

We wszystkich sklepach z zabawkami są puzzle. Bawią dzieci (i dorosłych) odkąd tylko zostały wymyślone w 1763 przez londyńskiego grawera i fotografa – Johna Spilsury’ego. Można kupić takie dla maluszków składające się z dwóch lub czterech elementów. Maleńkie – wygodne do wrzucenia do torebki i układania w poczekalni u lekarza choćby na krześle. Ogromne, składające się z 2000 elementów, które warto po kilkukrotnym ułożeniu zamknąć w antyramie i powiesić na ścianie. Można robić puzzle ze zdjęcia (fajna pamiątka, koniecznie musimy sobie taką zrobić) czy też przestrzenne, które są układanką 3D.…

Zabawa w strażaka – ogniste kubeczki

 

Zabawa-w-strazaka-ogniste-kubeczki-1

Już nie raz wspominałam, że Psota nie ma lalek. Nie dlatego, że ich nie kupujemy – ona ich zwyczajnie nie chce, kompletnie nie kręci jej zabawa w dom a ‚na herbatkę’ zaprasza nas podczas kąpieli lub w piaskownicy. Za to uwielbia bawić się autami, jeździć samochodem, obserwować przejeżdżające obok, oglądać o nich bajki i czytać książki. Ot, miała być chłopcem i coś jej chyba z tego zostało. 😉 Poza tym – kto powiedział, że dziewczynki nie mogą być fankami motoryzacji? Ba! Ona nawet TVN Turbo z nami ogląda. 😀 Ostatnio ‚na fali’ jest straż pożarna. Więc bawimy się bezpiecznym ogniem – idealnym do gaszenia dla małych i dużych. 😉…

Arrrr – Piracka ciastolina

 

Arrrr-Piracka-Ciastolina-1

Ciastolina nam się zdecydowanie nie nudzi i znajdujemy na nią sto pomysłów, przepis wciąż powtarzam ten sam, bo jest po prostu najlepszy i po przetestowaniu kilku innych nie zamierzam go zmieniać, bo wystarczy, że ja zmarnowałam kilogramy mąki i soli – Wy już nie musicie. 😉…

Uczymy się pisać – lodowe literki

 

UczymySiePisacLodoweLiterki1

Uf… Wróciliśmy! Potrzebowaliśmy trochę czasu by ogarnąć nową sytuację i nasze życie, które nagle się zmieniło. Z samodzielnej, odpieluchowanej, samo jedzącej i nie potrzebującej wózka córci wpadliśmy ponownie po uszy w pieluchy, tetry na ramieniu i małą tulisię, która najchętniej by spała ciągle na nas. 😉 Aurelka bardzo dobrze podeszła do młodszej siostrzyczki, jest niezwykle pomocna i wszystko musi odbywać się z jej udziałem, poza tym, że uznaje Alicję jeszcze za zbytniego okruszka by ją przytulać. ;p ]
Przez ten cały wir trochę zaniedbaliśmy naukę literek, więc wracamy ze słodką, letnią zabawą! 😉…

Arbuzowa ciastolina

 

ArbuzowaCiastolina1

To nie jest pogoda dla białych ludzi, jak to mawia mój Teść. Do tego dziewiąty miesiąc ciąży nie ułatwia przebywania na zewnątrz. Więc chcąc – nie chcąc bawimy się w domu, choć z pozoru ‚piękna’ pogoda aż kusi żeby wyjść.. Jedynie gdzie jesteśmy w stanie funkcjonować to nad jeziorem (takie wodne ludki z nas, że Psota pierwsze moczenie nóg zaliczyła w Bagrach podczas Majówki. ;))
Dzisiaj zapraszamy Was na zabawę z ulubionym owocem Aurelki. 😉…