Kategoria «Mała motoryka»

Jesienne drzewko

 

Psota uwielbia ciąć, namiętnie biega po ogrodzie z nożyczkami i przycina trawę (a może uważa, że kiepsko koszę? :D), lubi tak po prostu siąść z kartką i ciąć ją na kawałki – muszę wtedy głęboko oddychać i z uśmiechem przyklejonym na usta zamiatać po raz dziesiąty tego dnia. Dzisiaj więc pobawiłyśmy się nożyczkami – i co z tego, że jeszcze niezbyt dokładnie? 😉…

Jesienne jeże

 

Jesień zagląda nam do okien, jest chłodno, ale złociście, pięknie i bez smogu! Co prawda do naszego ogródka jeszcze żaden jeż nie zajrzał (za to upodobały sobie nas zające ;)), więc Aurelka postanowiła zrobić własne jeże do postawienia na półce w jej leśnym pokoiku. 😉…

Smerfastyczna ciastolina z tapioką

 

Wyprowadzamy się na dniach, więc staram się opróżniać szafki ze wszelkich ‚przydasię’, ‚kiedyśsięzje’ i ‚byłonapromocji’. Gdzieś w odmętach za chińskimi makaronami znalazłam paczuszkę tapioki, przeterminowaną z grubsza o dwa lata. Deszcz leje całymi dniami, więc Psotka z braku możliwości wyjścia na rower chce albo układać Lego (najgorzej, bo Ala chce żreć Lego) albo ugniatać ciastolinę (lepiej, bo choć Ala chce żreć, to jej się nic nie stanie! :P).…

Domki dla Smerfów

 

Aurelka chodzi ze Smerfami cały dzień uciekając przed Alicją, czyli naszym małym Gargamelem, który chce wszystkie słodkie Smerfy zjeść. 😉 A jak jej się uda jakiegoś wsadzić do buzi to dostaje niesamowitego przyspieszenia i ucieka! 😉…

Wiosenna ciastolina

 

Aurelka kocha poza zwierzętami wszystkie robaczki, potrafi położyć się na chodniku i z zachwytem przypatrywać mrówkom, szuka kowali, biedronek i pszczółek, ślimaków i dżdżownic też, jedynie boi się pająków. Poucza inne dzieci, że nie wolno krzywdzić robaczków, w czym jest totalnie urocza. 😉 Ostatnio od Dziadka dostaliśmy skrzynkę sałaty, codzienna porcja zieleniny była dodawana do wszystkiego ale ileż można jeść sałatę? 😛 I tak sobie stała kilka dni, chcę ściąć do obiadu a tu klops – cała sałata w mszycach! A kto lubi mszyce? Biedroneczki! 😉 Poszłyśmy więc na łąkę, nazbierałyśmy biedronek i wypuściłyśmy je na naszą sałatę, licząc, ze się ze szkodnikami uporają. 😉 A ile radości przy obserwacji uroczych stworzonek!…

Papierowe biedronki

 

Aurelka uwielbia wszelkie żyjątka – od dużych, które spotyka w Zoo, poprzez wszelkie psiaki mijane na spacerach aż po robaczki, które dzielnie broni przed innymi dziećmi.
Teraz na spacerach szuka biedronek, więc jako, że ostatnio pogoda nie zachęca do spacerów, zaprosiliśmy biedronkowe zabawy do domu! 😉…