Kategoria «Eksperymenty»

Jesienny glutek – flubber

 

JesiennyGlutekFlubber1

Pamiętacie film z Robinem Williamsem ‚Flubber’? Albo początek każdego odcinka ‚Gęsiej skórki’? Jeśli tak, to koniecznie zróbcie z nami przemiłego w dotyku glutka! Zagraniczne blogi prześcigają się w wymyślaniu magicznych receptur, używając tylko jednego rodzaju kleju (piekielnie drogiego w Polsce swoją drogą), dodają różne świecidełka, sprawiają, że świecą w ciemności i inne cuda niewidy. 😉

My metodą prób i błędów zrobiliśmy własnego ślimaczka, w kolorze pomarańczowym, niezwykle jesiennym. Nie wiem kto się tym bawi najlepiej… Czy Aurelia… Małż czy Brat… (Zdecydowanie Szwagier! Zamówił już u nas całe wiadro glutka. – Tata) Najważniejsze, że wspaniale bawią się tym razem prześcigając w zrobionej długości lub robiąc słodkie ( i delikatne! ) plaśnięcia na skórze. 😉…

Musujący piasek w kolorach jesieni

 

MusujacyPiasekWKolorachJesieni1

 

Nakupiłam Ci ja tej sody oczyszczonej pięć kilogramów, to szkoda, żeby stała i zajmowała miejsce – trzeba ją po trochu zużywać, ale ile można robić kul kąpielowych? 😀
Ogromnie się cieszę z tego, że skończyło się już lato i mamy jesień, mam nadzieję, że będzie piękna i złota, a jeśli nawet nie – to sobie ją same taką stworzymy!…

Wesoła kąpiel – musujące kule na dobranoc

 

WesolaKapiel1

Jak już wspominałam – Psota to wodna istotka i mogłaby się moczyć w wodzie godzinami. Czas kąpieli od samego początku to czas z Tatą, do tego stopnia, że jak Małżowi zdarzało się wyjechać w delegację, to Aurelka wolała się nie kąpać wcale niż być kąpaną przeze mnie. Po porodzie czułam się słabo, niepewnie i zwyczajnie się bałam ją kąpać, Piotruś dwa razy zobaczył jak położna ‚macha’ młodą pod prysznicem i jakby robił to od zawsze (aż go przez chwilę podejrzewałam, że to nie jego pierwsze dziecko ;D ) kąpał, kąpie i będzie kąpał aż Misia nie uzna, że woli sama. 😉…