Prezent dla dziecka – Silnik pneumatyczny UGEARS

 

Odkąd pamiętam, uwielbiałam patrzeć na wszelkiego rodzaju zębatki, ruchome elementy silników, maszyny pracujące i wykonujące coś z ogromną precyzją. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam Modele Mechaniczne UGEARS, oglądałam filmiki jak cukierki przez szybę, niektóre kilka razy. Uwielbiamy zabawki niebanalne, wyjątkowe, które nie krzyczą dźwiękami i kolorami. A kiedy dodatkowo pięknie pachną drewnem?

Modele to prezent który łączy pokolenia. Na co dzień, kiedy wpada się w wir obowiązków, rzadko mamy czas wyciszyć się, usiąść wspólnie i razem z Tatą czy Dziadkiem stworzyć coś unikalnego. Wspólne składanie wzmacnia więzi, tworzy pełne magii wspomnienia, a efekt końcowy przechodzi najśmielsze oczekiwania. Bez kleju, bez użycia baterii, z drewna można zbudować prawdziwy silnik, który uwierzcie mi – działa! 😉

UGEARS to ponad 30 najróżniejszych modeli, stworzonych od podstaw, absolutnie oryginalnych i ekscytujących, wzbudzających podziw u małych i dużych. Jeśli Wasze dzieci kochają mechanikę, koniecznie w Waszej kolekcji modeli muszą znaleźć się drewniane, inżynierskie cuda od UGEARS. 😉

Na Facebooku znajdziecie konkurs, w którym możecie wygrać dwa silniczki pneumatyczne od UGEARS, a jeśli nie chcecie czekać, to na hasło MAMOTATO dostaniecie 20% zniżki na zamówienie. Nie zwlekajcie, spędźcie rodzinne, piękne święta, bez prądu – z modelami! 😉 – Mama

Teraz część od naczelnego miłośnika modeli w rodzinie. 🙂 Może i nie jest to moje stałe hobby ale zawsze gdy nadarzyła się w życiu okazja np. sklejać plastikowe samoloty, zabierałem się do tego z ogromnym entuzjazmem.
Już kiedyś z Aurelką składaliśmy drewniane konstrukcje i zabawa była przednia. Oczywiście zawsze była potrzebna mniejsza lub większa pomoc dorosłego, lecz mimo to Psotka zawsze była bardzo dumna ze złożonych myśliwców. 🙂

Wszystkie te modele miały pewną wadę: nie ruszały się albo wcale, albo w bardzo ograniczonym zakresie. Dlatego też nie zastanawialiśmy się długo nad wypróbowaniem produktów UGEARS. Gdy je zobaczyłem, skojarzyły mi się z pewną wystawą czasową w jednej z krakowskich galerii, którą podziwiałem dobre 9-10 lat temu. Były to ogromne budowle pełne mechanizmów z tektury: zębatek, pasów i innych ruchomych elementów. Spędziłem wtedy chyba ze 2-3 godziny robiąc zdjęcia i zachwycając się po inżyniersku każdym detalem. 🙂

Tamta wystawa była napędzana silnikiem elektrycznym. Model z dzisiejszego wpisu, jak jego nazwa wskazuje, działa na powietrze pod ciśnieniem. Od samego początku na pochwałę zasługuje bardzo szczegółowa instrukcja. Z tego co pamiętam, na żadnym etapie nie musieliśmy się niczego domyślać. Zaznaczyć jednak muszę, że wprawdzie opis na stronie internetowej głosi „Model do samodzielnego złożenia bez kleju i specjalistycznych narzędzi”, lecz mimo to potrzebne są papier ścierny (raczej drobnej gradacji), ostry nożyk (np. tapeciak) oraz jakakolwiek świeca (np. zwykły, mały podgrzewacz) w charakterze źródła „smaru”.

Wszystkie elementy daje się wycisnąć ze sklejki bez większego problemu i bez ryzyka ich uszkodzenia. Podczas składania okazało się że wszystko jest ze sobą na tyle ściśle spasowane, że małe paluszki pięciolatki w większości kroków były trochę za słabe. Na szczęście rola małej pomocnicy też sprawiała Aurelce radochę i z zapałem szukała odpowiednich numerków oraz odliczała liczbę potrzebnych wykałaczek (które pełnią tu rolę osi lub „kleju”).

Wspomnieć muszę, że pierwszy egzemplarz który testowaliśmy miał prawdopodobnie wadę fabryczną i niektórych elementów nie dało się poprawnie złożyć. Siła potrzebna do ich spasowania była zbyt duża i ulegały zniszczeniu.
Na szczęście reakcja polskiego przedstawiciela UGEARS była błyskawiczna i bez problemu mogliśmy zrobić drugie podejście, które było już całkiem udane. Efekt jest super i z szerokimi uśmiechami nadmuchiwaliśmy balon raz za razem. 🙂

Mała podpowiedź: balon naciągnięty na „zaworek” okleiliśmy dodatkowo mocno taśmą samoprzylepną bo bez tego kroku zdarzało mu się spadać podczas nadmuchiwania.

Podpowiedź numer dwa: w zależności od tego jak dokładnie udało się wam złożyć model, konstrukcja może wymagać lekkiego zakręcenia ręką by wystartować. Tak było w naszym wypadku za pierwszym razem i nie było to już konieczne gdy trochę poprawiłem ułożenie osiek.

Podsumowując: silnik pneumatyczny UGEARS to świetna zabawka dla nieco starszego dziecka. Instrukcja zaleca by składający miał przynajmniej 14 lat, choć oczywiście w przypadku młodszych modelarzy cała rodzina może podjąć wyzwanie, tak jak my. 🙂 – Tata

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *