Wycieczka z dziećmi – Snails Garden

 

Zdecydowanie zamiast wielkich, zagranicznych wycieczek spędzonych w jednym miejscu wolimy nasze małe wycieczki, dzięki którym pokazujemy naszym dziewczynkom piękno naszego kraju oraz najbliższej okolicy. Uczymy ich miłości do wszystkich zwierząt (albo nauki ;)) a dzisiaj mieliśmy okazję pokazać im piękno… ślimaków!

O Snails Garden dowiedzieliśmy się zupełnie przypadkiem przeglądając nasz ulubiony portal Wykop (i artykuł Noizz), po sprawdzeniu gdzie znajduje się to fantastyczne miejsce, wiedzieliśmy, że to nasz plan na niedzielę. 😉 I mieliśmy szczęście, bo to ostatnia niedziela w tym sezonie, kiedy można odwiedzić tą wyjątkową hodowlę.

Farma Pana Grzegorza Skalmowskiego, prawdziwego króla Ślimaków to zdecydowanie najsłynniejsze miejsce w Polsce, w którym czas płynie wolniej (prawie jak w naszym Lidzbarku ;)), zaopatrują się u niego najznamienitsi kucharze, ponieważ ślimaki hodowane w tym miejscu są ekologiczne, żyjące na świeżym powietrzu i jedzące zdrowy mniszek lekarski.

Na farmie można zobaczyć jak ślimaki spędzają lato – mają swój ogród pełen drewnianych palet, trawy i ziół, wystarczy podnieść (oczywiście za pozwoleniem właściciela) jedną z nich by zobaczyć jak kilkadziesiąt kilogramów ślimaków spokojnie sobie śpi. My niestety przyjechaliśmy pod koniec sezonu, gdy większość z nich została już zebrana, niemniej jednak widok mnóstwa pięknych muszelek ślimaków afrykańskich był imponujący. Czemu nie polskich, skoro mamy pięknego winniczka? Z powodu długiego życia, dosłownie. 😉 Ślimaki afrykańskie żyją tylko osiem miesięcy i o wiele szybciej mogą trafić na stół najlepszych restauracji a dzięki Panu Skalmowskiemu – nawet na nasze stoły.

Hej dzieciaki – jedzcie ślimaki! Białko, nienasycone kwasy tłuszczowe i pierwiastek życia, czyli Selen – znajdziecie go w ślimakach prawie tyle samo co w tak chętnie dawanym naszym dzieciom rybom morskim. Wiecie, że trzeba nieporównywalnie większego pola żeby wyhodować krowy, których mięso choć bogate w białko i witaminy nie jest tak dobre jak mięso ślimaków?

Jednak Snails Garden to nie tylko miejsce, w którym hoduje się śłimaki. Dzięki ogromnemu sercu pana Grzegorza i jego Żony to także miejsce w którym ratuje się zwierzęta ze schronisk, dając im drugie życie. Takim wspaniałym życiem cieszą się tam odratowane kuce szetlandzkie, niezwykle łase na smakołyki (pamiętajcie, że zwierzakom nie wolno dawać sztucznie przetworzonych słodyczy. Za kawałek bułki lub marchewkę będą Wam ogromnie wdzięczne) . W Mini Zoo spotkacie też piękne i zadbane króliczki, małe kózki i miniaturowe owieczki, gęsi, pawie, kaczki pływające po stawie, łaszące się kotki, przytulaśnego psa Blondie i owcę Basię, która chętnie wypije mleko z butelki. 😉

Mając wyjątkowo uroczy uśmiech, specjalne uprawnienia nadane przez WMZ (wielkich miłośników zwierząt!) lub będąc skromnymi blogerami jak my, możecie bardzo ładnie poprosić Pana Grzegorza o wstęp do ściśle tajnego miejsca w którym ślimaki wyznają sobie miłość, mocno się przytulają i tworzą jajeczka. 😉

Po zwiedzeniu całego tego fantastycznego miejsca wzięliśmy udział w wyścigu ślimaków, które wbrew pozorom były niezwykle szybkie i zwinne. 😉 Chodzą słuchy, że już niedługo to będzie hit na wyścigach, a najlepsi zawodnicy będą do zaadoptowania u Pana Skalmowskiego. 😉

Zwieńczeniem wycieczki był obiad w Bistro Ślimaka, w którego Menu ślimaków nie znajdziecie tylko w herbacie. 😉 Na początku podchodziłam do pomysłu zjedzenia tych mięczaków bardzo sceptycznie, ale pod koniec wycieczki nie mogłam się doczekać. 😉 Byliśmy bardzo ciekawi czy Psotka zje ślimaki wiedząc uczciwie co wkłada do buzi, jednak to co dostaliśmy było tak pyszne, że zjadła całą porcję ślimaków w boczku jęcząc przez pół drogi powrotnej o więcej. 😉
Spróbowaliśmy też burgerów ze śłimaka i ślimaków po burgundzku – wszystko było pyszne i gotowane z niezwykłym sercem. 😉 Ta ostatnia opcja jest najlepsza, jeśli chcecie poznać prawdziwe smak i konsystencję mięsa ślimaka (w pozostałych są one jednak trochę zamaskowane przez szynkę lub dodatki w burgerze). – Tata

Wstęp do Mini Zoo jest bezpłatny, a aktualne Menu znajdziecie na stronie Snails Garden. Na miejscu jest też wygodny, bezpłatny parking (choć niezbyt wielki), toaleta i teren, w którym poradzi sobie każdy wózek. 😉 – Mama

Komentarze 2

  • Wspaniałe miejsce, potwierdzam. Byłam tam z wycieczką klasową, dzieci były zachwycone i na pewno jeszcze tu wrócimy. Ps. piękne zdjęcia.

    • My zamierzamy na pewno zasugerować te miejsce w naszym przedszkolu jako cel wycieczki. Kto by pomyślał że to na Warmii znajduje się prawdziwe ślimakowe zagłębie, nie np. we Francji. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *