Karmnik dla motyli

 

W życiu nie widzieliśmy tyle motyli niż przez ostatni rok mieszkania tutaj. Latają przepiękne, kolorowe, różnorodne i wielobarwne. Cudownie jest je obserwować, kiedy przysiadają na kwiatach. Ostatnie upały jednak nawet motylom dały się we znaki. Szukały pożywienia a przede wszystkim wody. Aurelka zastanawiała się, co w zasadzie motyle jedzą i czym można je nakarmić, więc cóż – musiałam poszukać, popytać i ot – mamy własny motylkowy karmnik! A przy okazji.. Nie marnują się u nas żadne owoce. 😉
Ps. Ostrzegam – pięknie toto nie wygląda, ale radość z dokarmiania i oglądania tych pięknych owadów jest bezcenna. 😉

Co będzie nam potrzebne?
  • 3 czarne, przejrzałe banany
  • 1/2 szklanki jasnego piwa
  • resztki owoców, musów owocowych, obierek z jabłek
  • 1 talerz
Jak przygotować karmnik?

Banany przecinamy wzdłuż, rozchylamy, kładziemy na talerzu i polewamy piwem. Wystawiamy na słońce, na lekkim podwyższeniu. Po kilku dniach można dodać trochę piwa lub wody, kawałki innych słodkich owoców. Po dwóch, trzech dniach nasz karmnik zaczną odwiedzać dziesiątki motyli (much.. i pszczółek. ;p), a obserwowanie ich to prawdziwa uczta dla oczu. 😉 – Mama

 

 

 

 

 

 

Komentarze 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *