Weekend z dzieckiem na Mazowszu – Zoo w Płocku

 

Jak wiecie – uwielbiamy jeździć do wszystkich miejsc, w których można oglądać zwierzęta. Do tej pory zraziliśmy się tylko raz i absolutnie nie polecamy Zoo w Warszawie, choć mamy nadzieję, że w końcu, po remontach coś tam się zmieni i zwierzęta zaczną mieszkać w odpowiednich warunkach i dostaną dobrą opiekę. Dzisiaj jednak nie o Warszawie – a o Płocku i zoo zupełnie wyjątkowym, położonym nad Wisłą.

Zoo w Płocku nie jest duże, idealne dla małych tuptusiów, które uwielbiają obcować z przyrodą, dwie godziny fantastycznej przygody wśród zwierząt. Zoo ma zrobione alejki – można spokojnie wybrać się z wózkiem.

Bilety

  • Bilet podstawowy jednorazowy – obejmuje wejście z dziećmi do ukończenia 3 lat 18 zł
  • Bilet ulgowy jednorazowy 12 zł
  • Bilet rodzinny- dla każdego członka rodziny składającej się z 2 osób dorosłych + min. 3 dzieci 12 zł

W kasie można płacić gotówką, kartą, skorzystać z biletomatu lub kupić bilety online, dzieci do trzeciego roku życia wchodzą bezpłatnie.

Parkingi

„Najbliższe miejsca parkingowe znajdują się przy ulicach: Norbertańska, Warszawska i Kawieckiego. Dla gości płockiego ZOO udostępniony jest parking przy Zespole Szkół Technicznych 70-tka – al. Jana Kilińskiego 4.”

A w samym zoo…

Zwierząt nie jest dużo, ale dzięki temu mają ładne, duże i zadbane wybiegi, są czyste i przepiękne. W Ogrodzie jest też dużo roślinności (opisanej tabliczkami), park linowy (choć cena moim zdaniem jest przesadzona, 16 zł za jedno przejście niewielkiego parku to trochę zbyt dużo, chyba, że w okresie letnim spędza się tam cały dzień), Herpetarium, Akwarium, Dom Żyraf oraz pawilon z małpkami i ptakami egzotycznymi.

Na terenie zoo czują się dobrze wszystkie zwierzęta – spotkaliśmy kota, który biegał po alejkach, wdzięczące się pawie, wróbelki i wiewiórkę. Zoo nie zapomniało również o pszczółkach murarkach i innych latających, pożytecznych owadach i zbudowało specjalnie dla nich hotel.

W Akwarium urzekły nas rybki, które można było głaskać. Aurelka nie chciała odejść a Alicja najchętniej wskoczyłaby do środka i popływała razem z nimi. 😉 (W ostatniej chwili udało nam się ją złapać 😉 – Tata) Aż nam się pojawiło marzenie, by wybrać się na wakacje gdzieś, gdzie będziemy mogli popływać z delfinami. 😉 W Herpetarium spotkacie też wyjątkowo obrzydliwie piękną wystawę z karaczanami. Zdecydowanie nie dla ludzi, których obrzydzają robale. 😉 (… ponieważ zwiedzających nie oddziela od robali żadna szyba lub siatka. Są na wyciągnięcie ręki. – Tata)

Jeśli tegoroczna jesień pozwoli i da piękny, złoty weekend to bardzo Wam polecamy wybrać się do Zoo w Płocku! 😉 Zresztą, o każdej porze roku można je zwiedzać.
Jest też kilka małych placów zabaw i coś, czego wcześniej nigdzie nie spotkaliśmy – specjalnie wydzielona łąka, na której można zrobić piknik! Genialny pomysł, jak tylko zrobi się trochę cieplej to wybierzemy się jeszcze raz. 😉

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *