Książki o przedszkolu i przedszkolakach

 

Dzisiaj, z okazji ogólnopolskiego dnia PRZEDSZKOLAKA zapraszamy na wpis książkowy, o przedszkolu i przedszkolakach, a jakże! 😉

Jak już pewnie nie raz wspominałam – nie jestem fanką żłobków, dlatego też żadna z moich córek do takiego przybytku nie poszła. Sama swoje przedszkole – Delfinek w Ustce i najlepszą przedszkolankę Panią Basię Parzyk (serdecznie pozdrawiam! ;)) wspominam wspaniale, więc miałam nadzieję, że mojej córeczce też się spodoba za przedszkolnymi murami. 😉
Uważam, że na każdego przedszkolaka przychodzi pora – jedne są gotowe iść w wieku 2,5 roku, inne rok później, a jeszcze inne chcą iść dopiero do zerówki i mają do tego prawo. 😉 My mieliśmy Aurelkę puścić do przedszkola już rok temu, ale uznaliśmy, że warto poczekać rok aż zacznie bardzo ładnie mówić i przede wszystkim – pójdzie w nowym miejscu zamieszkania, bez zmieniania co roku przedszkola. Wybraliśmy przedszkole prywatne – Bajkowy Zakątek w Lidzbarku i po prawie miesiącu możemy trzema serduszkami polecić! 😉 Psotka chodzi na pięć godzin dziennie, na odchodne rzuca nam ‚dzięki za podwiezienie’, biegnie do szatni, zmienia buty na kapcie i leci do dzieci świetnie się bawić. 😉 Przez pierwsze dni był płacz i to bynajmniej nie Aurelii a mój.. Nie mogłam uwierzyć, że mam już taką dużą dziewczynkę, której prace mogę podziwiać na tablicy, która w drodze do domu śpiewa mi piosenki i opowiada o paskudnych zielonych liściach na obiad. 😉 Chodzi też na taekwondo dwa razy w tygodniu (polecamy każdemu lubiącemu sport dziecku – świetna sprawa!).

Ale, do przedszkola trzeba dziecko przygotować! My wiele jej opowiadaliśmy, ale nic tak nie pomogło w zrozumieniu z czym to się je jak książki! 😉

Eliza Piotrowska – Tupcio Chrupcio „Przedszkolak na medal” wyd. Wilga

Kto nie zna Tupcia? Chyba wszyscy znają, więc uroczej myszki nikomu nie trzeba przedstawiać. To jednak pozycja obowiązkowa u każdego początkującego przedszkolaka, który wciąż jest przekonany, że przy rogu mamusinej spódnicy jest najlepiej i najciekawiej. Czy na pewno? A może jednak wśród dzieci malujących farbkami i bawiących się klockami może być jeszcze lepiej? Przecież nic tak dobrze nie wpływa na dzieci jak rówieśnicy. 😉

Barbara Gawryluk – „Przedszkolaki z ulicy Morelowej” wyd. Literatura

Przeurocza książka (choć.. może trochę brakuje w niej ciągłości wydarzeń..), przepełniona humorem i prawdziwymi problemami przedszkolaków! Ucząca tolerancji, odpowiedzialności, troski o innych i zachowań w grupie. Pamiętajcie – dziecięce dylematy są tak samo poważne (jak nie poważniejsze!) od naszych dorosłych problemów i rozterek. 😉

Beaumont Emilie – W przedszkolu, obrazki dla maluchów wyd. Olesiejuk

Serii tych książek też chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Kupiliśmy ją głównie ze względu na Alicię, wszak dla niej starsza siostra idąca do przedszkola to nie lada wydarzenie. Grube strony, kolorowe obrazki, idealne do wzięcia takiego malucha na kolana i pokazywania paluszkiem z opowiadaniem co na danym obrazku się dzieje. 😉 Ba! To też świetny sposób na zacieśnienie więzi między rodzeństwem i sprawienie by to starsze poczuło się mądrzejsze i doroślejsze – przecież kto jak nie przedszkolak najlepiej potrafi opowiedzieć o przedszkolnych sytuacjach? 😉

Przemysław Liput – „Rok w przedszkolu” wyd. Nasza Księgarnia

Mamy wszystkie książki z tej serii i wszystkie są świetne, Psota Rok w Lesie męczy prawie codziennie (stąd też jej zamiłowanie do lisów i lisi pokój ;)) Dwanaście miesięcy, przedszkolaki, przedszkolanki, zwyczaje a nawet kot, którego koniecznie musicie poznać i razem z maluchami go poszukać. 😉 Idealna książka do ćwiczenia słownictwa, ucząca spostrzegawczości i rozwijająca pamięć. 😉 A do tego twarde strony – więc mogą bawić się maluchy i starszaki, bez obawy, że cokolwiek zostanie zniszczone.

Agnieszka Frączek – „Przedszkoludki 100 radości i 2 smutki” wyd. Agencja Wydawnicza Jerzy Mostowski

„Jaś na znaczku ma śmigłowiec,
Ola – piłkę, Zosia – sowę,
Franek chwali się traktorem,
a Monika – muchomorem.

Antek aż z radości skacze:
– Spójrzcie! Patrzcie na mój znaczek!
Najładniejszy w całej grupie –
słoń z olbrzymią trąbą! Super!”

Świetna książka z zabawnymi rymowankami, mówiąca o tym co w przedszkolu piszczy. 😉

Dick Bruna – „Miffy w przedszkolu” wyd. Format

Podobna seria do Tupcia, choć krótsza i nie zdobyła tak serca Aurelki jak chrupciowa myszka. Jeden dzień z przedszkola Miffy, jak myślicie, podoba jej się z dziećmi? 😉

Ponadto polecam dla wszystkich przedszkolaków, w domu do rozwiązywania razem z Mamą i Tatą książeczki z zadaniami (odpowiednie do wieku ;)), uczenie się literek, naklejanie naklejek. Jako sposób na kreatywnie spędzony wspólny czas. 😉

A jak tam Wasze przedszkolaki? 😉 – Mama

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *