Gry planszowe LOTTO + KONKURS!

 

Przez ostatnie kilka dni jesteśmy zmuszeni siedzieć w domu, smog nas nie rozpieszcza i wskaźniki wariują zatrzymując się w granicy 1000% przekroczonych norm pyłów.. Więc pozostaje nam zająć nie tylko długie, zimowe wieczory ale też całe dnie. Wyjątkowo ciężko jest wytłumaczyć dzieciom dlaczego muszą siedzieć w domu, gdy słonko tak słodko zagląda do okien, a sanki aż proszą by na nich pojeździć. Wtedy na pomoc przychodzą gry planszowe!

Kapitan Nauka chętnie zabierze nas i Was w niezwykłą podróż pełną nauki poprzez zabawę, czyli naszego ulubionego sposobu zdobywania wiedzy.

Jeśli macie w domu bystrzaki w wieku od 1,5 roku (choć niby gra jest od 2 lat wzwyż, tak już nasza trzyletnia Psota ją rozstrzaskała całą w dziesięć minut..) do 2, góra 2,5 lat, to koniecznie czytajcie dalej! 😉

Grę Lotto wyróżnia przede wszystkim przepiękna szata graficzna, która zwraca uwagę maluchów. Obrazki są niezwykle sympatyczne, wykonane z grubego kartonu (nawet jak młodszej ‚przypadkiem’ wpadło do dzióbka, to nie miała szansy tego rozmiękczyć), zapakowane w ładną walizeczkę, idealnie więc nadają się na prezent (cena też jest świetna!).

Grając dzieci ćwiczą spostrzegawczość, poznają wiele nowych słów, uczą się kolorów i zależności (Np. co je myszka? Myszka je serek.) oraz miejsc w których żyją dane zwierzęta.

W grę można grać w czterech wariantach (choć my wymyśliliśmy dodatkowy, nazywaliśmy wszystko również po angielsku ucząc Psotkę nowych słówek), od najłatwiejszego do takiego dla rodzeństwa, w którym wszystkie chwyty są dozwolone, łącznie z przytrzymywaniem rąk! 😉 Myślę, że za rok odkopiemy tą grę na nowo, razem z Alusią i wtedy dziewczynki będą się świetnie razem bawić.

Grę możecie kupić już za około 20 zł..

..albo WYGRAĆ (konkurs pod zdjęciami)! 😉

Wyniki konkursu!

  1. Anna Kaczmarska
  2. Patrycja Głogowska
  3. Lena Budzowska

 

 

 

 

 

KONKURS!

Jak spędzacie długie, zimowe wieczory z dziećmi?

Odpowiedzi udzielajcie pod tym wpisem! Konkurs zaczyna się dzisiaj, kończy 20.01.2017 a ogłoszenie wyników nastąpi 22 stycznia. Prosimy o maksymalnie pięć zdań.

Do wygrania będą dwie gry planszowe – Zwierzęta oraz Kolory od Kapitana Nauki! 😉

REGULAMIN

Postanowienia ogólne

  1. Organizatorem konkursu jest blog Mamo, Tato, pobawmy się we współpracy z wydawnictwem Kapitan Nauka.
  2. Konkurs odbędzie się na blogu www.mamotatopobawmysie.pl
  3. Sponsorem nagród oraz ich wysyłki jest wydawnictwo Kapitan Nauka z siedzibą na ul. Belgijska 11, 02-511 Warszawa
  4. Konkurs trwa od 11.01.2017 do 20.01.2017
  5. Wszystkie zasady konkursu są zawarte w regulaminie.
  6. Biorąc udział w konkursie akceptujesz regulamin.

Zasady i przebieg konkursu, wyłanianie zwycięzców

  1. Uczestnikami konkursu mogą być rodzice lub opiekunowie którzy odpowiedzą na pytanie konkursowe.
  2. Wymagane jest polubienie Facebookowej strony bloga Mamo, Tato pobawmy się lub/i obserwację Instagrama oraz Kapitan Nauka
  3. Można przesłać maksymalnie jedno zgłoszenie na jedno dziecko.
  4. W konkursie nie może brać udziału nasza najbliższa rodzina oraz pracownicy wydawnictwa Kapitan Nauka.
  5. Wygrywają dwie najciekawsze, zdaniem autorów bloga, odpowiedzi.
  6. Jedna osoba może wygrać tylko jedną nagrodę.
  7. Zadaniem konkursowym jest wykonanie odpowiedzenie na pytanie: Jak spędzacie długie, zimowe wieczory z dziećmi?
  8. Odpowiedź może być maksymalnie w pięciu zdaniach.
  9. Ogłoszenie wyników pojawi się na naszym blogu poniżej tego wpisu oraz na Facebooku.
  10. Zwycięzcy zostaną poinformowani mailem, będą mieli 48h na wysłanie danych do wysyłki nagród. Po tym czasie zostaną wybrani nowi zwycięzcy.

Nagrody

  1. Do wygrania są gry Lotto od Kapitana Nauka – Zwierzęta oraz Kolory.
  2. Do wygrania są dwie gry.
  3. Będzie wybranych dwóch zwycięzców.
  4. Nie ma możliwości wymiany nagród na ekwiwalent pieniężny.
  5. Nie ma możliwości wysyłki nagrody na inny adres niż adres zwycięzcy.
  6. Żeby otrzymać nagrodę, należy w ciągu 48h po ogłoszeniu wyników wysłać dane do wysyłki.

Reklamacje

  1. Reklamacje można zgłaszać na adres mamotatopobawmysie.pl@gmail.com do siedmiu dni do od zakończenia konkursu.
  2. Nieuregulowane kwestie zawarte w tym regulaminie podlegają Kodeksowi Cywilnemu.

Komentarze 63

  • Dlugie zimowe wieczory? Nie wiem czy limit 5 zdan wystarczy, ale sprobuje sie zmiescic: bawimy sie piaskiem, spacerujemy na mrozie w ciemnosciach, czytamy ksiazki, bawimy sie autkami, robimy instrumenty (dzis bebenek i marakasy), jezdzimy na rowerze po kuchni ( a co nam!), ukladamy puzle i masujemy sie do wierszyka. Jeszcze wiele innych ciekawych rzeczy, ale ograniczylam sie dzisiejszego wieczora.

  • Długie zimowe wieczory spędzamy na wspólnych zabawach we trzy-ośmiolatka, niespełna dwulatka i ja-mama 🙂 Bawimy się i gramy. Starsza jest planszomaniaczką i karciarą i niestety doszłyśmy do poziomu,kiedy mnie..ogrywa.Młodsza-„żywe srebro” i „ziółko”uczy się układania puzzli i pierwszych gier dla maluszków 🙂 Czas nam leci zbyt szybko i zawsze za szybko przychodzi pora spania.

  • Mamy wiele energii więc łobuzujemy! Skaczemy po łóżku jak na trampolinie,gonimy się, chowamy. A przed kolacją na wyciszenie malujemy farbami, tworzyny mase solną, wszelkie sensoryczne zabawy mile widzine. Zgadywanki czuczu rządzą, gramy wspólnie w gry. Mama,niespełna 3 letnia corcia i tata

  • Ja, mąż i dwóch naszych synów (5 lat i 2 lata) w długie zimowe wieczory: lepimy z ciastoliny, plasteliny, masy solnej, bawimy się piaskiem kinetycznym, rzepami, bawimy się w domową „piaskownicę” z ryżem, czytamy książki, robimy doświadczenia z sodą oczyszczoną, olejem, octem, barwnikami, pieczemy ciasta, ciasteczka, muffinki, a potem je ozdabiamy, ćwiczymy, robimy tory przeszkód, tworzymy prace różnymi technikami, np. kolorujemy kredą sól i tworzymy z niej obrazki, na kartonach po meblach malowaliśmy palcami ogromne obrazy. Chłopcy lubią bawić się w biwak, gdy rozkładamy namiot, bawimy sie latarkami, robimy cienie, puszczamy odgłosy lasu, jemy przekąski „pod gołym niebem” z kosza piknikowego. Ostatnio zaopatrzyliśmy się w kable, woltomierz, przełączniki, silniczki, baterie, różnokolorowe żaróweczki i badaliśmy jak działa prąd. Teraz mamy w planach stworzenie własnej tablicy sensomotorycznej, która zapewni nam zabawę w kolejne zimowe wieczorki.

  • 1,5 roczny syn to wulkan energii, więc w przedpokoju kopiemy w piłkę, bawimy się w chowanego, troszkę się tym zmęczy więc kolejne zabawy są już na podłodze w pozycji siedzącej, królują drewniane puzle i czuczu, po czym kąpiel kolacja, udajemy się do pokoju syna gdzie na początku oglądamy i opowiadamy „rok w lesie” (hit) na koniec syn do łóżka a mama obok z baśniami czyta i przy tym syn zasypia kończąc dzień.

  • Z 1,5 rocznym synkiem malujemy na macie do malowania woda, oglądamy bajeczki, ogólnie dla niego wieczory są krótkie, bo chodzi spać już po 18, ale chętnie wykorzystalbysmy takie gry do zabawy w ciągu dnia. Myślę że starsza 6 cio latka razem z nim miałaby niezła zabawę.

  • Przygotowania do długich zimowych wieczorów rozpoczynam juz rano. Podczas porannej kawusi , zamiast szukać nowinek modowych i kosmetycznych, to ja przekopuję internety w poszukiwaniu inspiracji do wieczornych zabaw. Uwielbiamy wyklejanki, naklejania, zadanka logiczne, czasem kolorujemy, czasem gramy w planszowki lub karty. Lubimy tańczyć Zumbę po naszemu, a dziś akurat malowalismy balwanki pastą do zębów. Wymienić wszystkiego się nie da , zawsze coś znajdziemy by spędzić wspólnie czas.

  • Zabawą świetną na długie zimowe wieczory jest teatrzyk cieni. Wcześniej przygotowujemy postacie z warzyw i owoców lub wycięte z kartonu, nadajemy im imiona i wymyślamy fascynujące przygody. Uwielbiamy też wymyślać swoje gry planszowe- jako pionki służą nakrętki z butelek, orzechy, albo (niestety 😉 moja biżuteria. Bardzo lubimy ozdabiać nasz dom bukietami, łańcuchami (np.: z suszonych owoców lub warzyw), wianuszkami (z gałązek wierzbowych wianek a do niego przyklejamy to co zbierzemy na spacerze:-) Czasem, gdy mamy natchnienie tworzymy własne wierszyki na różne tematy. A w ferie zaczynamy robić kartki wielkanocne:-).

  • Helenka (2lata, 3 miesiące) przechodzi aktualnie fazę sensytywną jeśli chodzi o prace manualne. Zaczęło się latem od zabaw w piasku, potem były zabawy bubberem, ciastoliną, plasteliną, aż nasza córeczka odkryła radość….gotowania i pieczenia:) Tym samym podzieliła wielką pasję rodziców….:) Mamy zatem przewspaniałego pomocnika, który z mega radochą kroi gotowane warzywa swoim nożykiem, rozbija jajka, próbuje wyrabiać ciasto, rozwałkowuje je i wykrywa (bądź rzeźbi), a potem obserwuje proces gotowania/pieczenia. Próbowała nawet sama lukrować pierniczki! Nasza radość z tych zabaw tym większa, że Helenka jest wielkim niejadkiem i kruszynką od początku rozszerzania diety. Wspólne przygotowywanie posiłków, małymi kroczkami sprawia, że bardziej otwiera się na kosztowanie tego co razem wyczarowujemy:) Wspólne gotowanie to zdecydowanie zabawa z typu przyjemne i pożyteczne, a do tego jak rozwijające wszystkie zmysły! Pozdrawiamy serdecznie!

  • Jak spędzamy długie wieczory zimowe ..
    Te które są u nas takie odlotowe?

    Malujemy, rysujemy.. no i wyklejamy,
    A przy tym na prawdę niezły ubaw mamy!

    Bawimy się też co dzień w okręt piracki,
    Aż ośmiornica weźmie nas w swoje macki!

    A najlepsza nasza zabawa,
    To wcale nie w filiżance żadna kawa!
    Tylko robimy sobie długie kąpiele. ..
    Na prawdę jest ich bardzo wiele!
    I wannę farbami dekorujemy,
    To naprawdę fajne – dobrze to wiemy!

  • A my z Leosiem malujemy fioletowe kropki na ciele. Dopadła nas ospa… więc przymusowo również siedzimy w domu całe dnie. Ale jak zawsze czytamy książeczki, budujemy z klocków, okupujemy wigwam, oglądamy świat za oknem, tańczymy, tulimy misie i czasem zerkniemy na Teletubisie. A nocą Leon chce być noszony na rączkach, bo smarowidła nie pomagają. Także ciekawie mamy…

  • U nas króluje aktywne spędzanie czasu: chodzimy do bawialni jak pogoda nie sprzyja, szalejemy na sankach, odwiedzamy znajomych, budujemy bazę z koca i krzeseł i bawimy się w biwak. W repertuarze są też zabawy w kuchni, zwłaszcza te głośne np miksowanie owoców na sok, kręcenie ciasta. Hiciorem są jednak zwierzęta – rzucanie piłki lub uciekanie z nią przed psem albo zabawa w chowanego z kotami.

  • Trampolina zabawe zaczyna
    potem klocki, bajki, gramy we wstążki
    a gdy sie znudzi kolejka na szynach
    przy kominku czytamy książki

  • My gdy w domu siedzimy i tak świetnie się bawimy. A skoro zima to w domu narty, tak tak to żadne żarty. Z tektury wycinamy paski jak narty prawdziwe, ze starych rajstop odcinamy nogawki używając nożyczki i siłe. Potem narty pod nogi kładziemy, a żeby się trzymały rajstopami je równo mocujemy. I tak suniemy po korytarzu wśród śmiechów i zabawy, nasz czas w domu nie jest nudny cały.

  • Nasze zimowe wieczory w dużej mierze zależą od humoru i pogody.
    Gdy mamy dużo energii gramy w berka i chowanego.
    Gdy energia nas aż tak nie rozpiera bawimy się w wyścigi autek, zabawy w piasku kinetycznym, malowanie kredkami i farbami nie zawsze używając pędzelka.
    Gdy jest ciepły wieczór (jak na tą porę roku) idziemy na spacer a wtedy bywają i wyścigi i krótkie przejażdżki na rowerku, a ostatnio udało nam się w końcu wyjść raz na sanki (mamy nadzieję, że nie ostatni raz). Po takich aktywnościach zawsze razem idziemy do kuchni i robimy wspólnie kanapki na kolację – ja kroję i smaruje masłem a synek układa serek, wędlinki i warzywa. Po kolacji zawsze kąpiel i każdy zimowy wieczór kończymy leżąc wspólnie w łóżku i czytając razem książki. Najpierw synek „czyta” mi po swojemu a potem ja czytam mu jakąś bajkę.

  • dlugie wieczory zimowe spedzamy bawiac sie i edukujac sie z dziecmi zabawy i nauka jest dostosowana do wieku dzieci

  • Długie zimowe wieczory to zmora dla mnie i mojego syna Oskara ale mamy kilka sposobow aby je przrtrwac. Nasza ulubiona zabawa jest ikladanie klockow lego. Oskar moglby spedzac przy tym caly dzien. Mamy tez mala miekka pilke w ktora chetnie gramy ku niezadowoleniu mamy Oskarka 😉 Czytanie kolorowych ksiazeczek tez jest swietna metoda na te dlugie wieczory wiec kazdego dnia czytam je swojemu 2 letniemu synkowi. Pozdrawiamy

  • PLANSZOTERAPIA-to najlepsza zabawa łącząca całą rodzinę na zimowe wieczory z udziałem gier planszowych, które uwielbiają dzieci, jak i my rodzice, a nawet goście zawsze chętnie się skuszą. Najbardziej jednak cieszą gry wykonane przez nas samodzielnie np. tematycznie do pór roku. I tak na jesień stworzyliśmy planszówkę „Kasztanobranie”, gdzie do koszyczka zbieraliśmy kasztany z pól-listków, a gdy natrafiliśmy na jeża (wykonany z łupiny kasztana), to musieliśmy jednego kasztana oddać. Kilka dni temu powstała gra „Śnieżna bitwa”, która polega na tym, by zdobyć jak najwięcej kul śnieżnych podczas wędrówki przez zimową planszę, a na koniec rzucamy zdobytymi pigułami do igloo-wygra ten, kto celnie wrzuci najwięcej piguł. Mega satysfakcja najpierw z kreatywnego zrobienia planszy, a potem długie godziny na śmiechu i wspólnej rodzinnej zabawie przy ciepłym kakao z piankami.

  • Najfajniejszy wieczór tej zimy spędziliśmy w pudle ☺ Mąż przywiózł z pracy ogromny karton i wspólnie z synem przerabialiśmy go na super domek-bazę. Malowaliśmy, kleiliśmy, wycinaliśmy. Radochę mieliśmy z tego ogromną, prawie tak wielką jak nasz kot, który potem tam zamieszkał

  • Moja córeczka Maja ma 1.5 roczku jest jeszcze malutka ale bardzo mądra . Ma”garnuszek kloczuszek” i bawimy się w wkładanie klocków do odpowiedniego miejsca, jest w tym mistrzem. Czytam jej bajki na dobranoc,słucha uważnie i ogląda obrazki. Bawimy się również misiami ponieważ Maja uwielbia się do nich przytulać. Oglądamy bajki i bawimy się klockami 🙂

  • Na kocyku się kładziemy, małe nóżki masujemy. I po brzuszku też miziamy, wszyscy razem się chichramy. Palce, nosek, nóżka, uszko, pełne radości jest me serduszko. Takie zabawy wciąż wymyślamy i na kolejny dzień już czekamy, by można było odkryć świat cały, a rączki przy tym będą baraszkowały. Bo zabawy paluszkowe są dla nas sztandarowe!

  • W długie, zimowe wieczory najbardziej lubimy całą rodziną usiąść razem i właśnie grać w gry dostosowane do wieku naszego Szkraba, układać puzzle, rysować i malować, wygłupiać się razem 🙂 A na koniec wieczoru Mama ze Szkrabem popijając ciepłe kakao słucha, jak Tata czyta bajkę 🙂

  • Ojej w 5 zdanaich ciezko. 😉 Czytamy ksiazeczki, rysujemy to co mamy w wyobrazni, bawimy sie w mechanika i naprawiamy zabawkowe autka taty kluczami.Uwielbaimy cala rodzina ukladac puzzle ktorych w domu nie brak. Jednak najwieksza frajda jest ukladanie wiez z klockow i wyscigi kto wyzsza i piekniejsza;) pozdrawiamy mama i synek

  • U nas głównie ten czas spędzamy na grach planszowych- labirynt, chinczyk itp.Jednak nie bd ukrywałam, ze rownie intensywnie czytamy, opowiadamy i układamy klocki.Ten czas jest bardzo miłymi chwilami, ktore szybko mijają w radosci.;)

  • Długie wieczory bajeczna sprawa-są pogadanki i jest zabawa.Bardzo lubimy ,,stare”przygody-bawimy się w ciuciubabkę,są też podchody.Później wspólnie w kuchni gotujemy,ze smakiem dania pałaszujemy.Często na koniec robimy party,śpiewamy,pląsamy sobie na żarty…

  • A 17 miesięczna dziewczynka Gurmaczek ze swoim tatusiem czeka na zmierzch i szarość. Kiedy już dzień zostaje odpowiednio przesycony ponurością, zasiadamy na kanapie, usytuowanej tyłem do okna, przez które roztacza się wspaniały widok na planty rozświetlone latarniami. Opuszczamy rolety zostawiając 30 centymetrowy prześwit i do dzieła! Zaczyna się teatrzyk cieni z podkładanymi głosami. Wyobraźnia szaleje, a czas gna jak pikujący z nadzieją jastrząb. Z krainy zwierząt, baśni, motyli, ptaków i szumiących drzew, wyciąga nas dopiero głos ukochanej mamy/żony: kolacja! Ależ ten czas szybko leci! Czekamy na dłuższe zaciemnienia!

  • Ja i moje dziecko długie wieczory spędzamy różnie. Czytając m książeczki, grając rodzinie w gry planszowe, oglądając bajeczki lub przebierając się za jej ulubionych bohaterów bajek i bawiąc się przy tym niesamowicie 🙂

  • My długie zimowe wieczory spędzamy grając w planszówki, ponieważ przypominają mi one moje dzieciństwo, a zwłaszcza kochanych dziadków, których już nie ma z nami. To oni zaszczepili we mnie pasję do gier, gdy to wieczorami razem z dziadkami i rodzicami oraz bratem zacięcie „walczyliśmy ze sobą”, np w Chińczyka, potem Monopol czy inne gry, które dziadek nam „załatwiał”. My z bratem koniecznie musieliśmy wygrać, bo jak nie, to graliśmy od nowa, ach … to były czasy. A teraz próbujemy tak samo miło i wesoło spędzać czas z naszymi dziećmi. Niech poczują te niesamowite emocje, wesołe momenty, ducha rywalizacji i oby wspominali to tak samo milo jak my teraz, ach … to też będą czasy 😉

  • Razu pewnego, a zima to była, córcia mi się strasznie, oj strasznie nudziła.
    Tata stół postawił, mama kocem nakryła, córcia krzesła wokół stołu dołożyła.
    Tak nam powstał schron, a raczej forteca, więc wchodzimy do środka, aż tu nagle checa.
    I gdy wszyscy w schronie byli, mama poszła po zapasy, tata nagle krzyczy by wzięła kiełbasy.
    Tak to się bawimy, gdy zimą wieczorem, wszyscy razem walczymy z małym nudostworem.

  • Długie wieczory spędzamy na różnego rodzaju grach planszowych, karcianych i układaniu puzzli. Czytamy bajki i opowiadania. Czasem wychodzimy na spacery, zawsze miło i wesoło spędzając razem czas.

  • Ja razem ze swoim synkiem długie zimowe wieczora spędzamy najpierw na zabawie klockami,budujemy,rozwozimy kinetyczny piasek samochodami -zabawa na całego.Często rozwiązujemy książeczki,jak to moje dzieci powiedziało w sklepie ,,Lubię się męczyć”,wiec wybiera sobie sam a później wspólnie się bawimi;).Lecz dla nas najważniejsze jest to zeby ten czas spędzić ze sobą,czasem po prostu bawimi się w chowanego lub wspólnie sprzątamy w zabawkach.Najważniejsze ze razem jest mama,tata i synek,wtedy nie groźnego są nam wieczorne mroźne wieczoru.

  • Układamy puzzle, czytamy bajeczki, budujemy wieżę z klocków, czasem chodzimy na spacerki, malujemy farbami, rozwiązujemy zadania w ksiazeczkach, bawimy sie ze swinkami, pieczemy ciasteczka, gotujemy kolację, puszczamy banki mydlane, odwiedzamy babcię i dziadzia, czasem też Kamilek pomaga mamusi wieszać pranie, wyciągać naczynia ze zmywarki, odkurzamy czy wspolnie kapiemy młodszą siostrę. Codziennie wymyślamy nowe zadania żeby nie było nudno.

  • W zimowe wieczory odkrywamy mrozne walory 🙂 Zabieramy saneczki i zjeżdżamy z góreczki. A potem sie grzejemy i pijemy kakao, wcinamy bułeczki i radosci jest niemalo 😉 Tańczymy, gramy i nasze zmarzniete buzie usmiechem pokrywamy ! 🙂

  • Malujemy obrazki , układamy puzzle , budujemy z klocków , pieczemy ciasteczka które później dekorujemy , chodzimy na spacer z naszym przyjacielem – psem Tofikiem . To są wieczory pełne radości , uśmiechu i szczęścia .

  • Malujemy obrazki , układamy puzzle , budujemy z klocków , pieczemy ciasteczka które później dekorujemy , wychodzimy z naszym przyjacielem na spacery – psem Tofikiem . To są wieczory pełne radości , szczęścia , uśmiechu .

  • Malujemy obrazki , układamy puzzle , budujemy z klocków , pieczemy ciasteczka które później dekorujemy , wychodzimy z naszym przyjacielem – psem Tofikiem. To są wieczory pełne radości , uśmiechu i szczęścia .

  • Cześć! Jestem Marysia, mam dopiero 17 miesięcy, ale w głowie masę pomysłów. Zazwyczaj większość realizuję z rodzicami wieczorami, gdy tylko wracają z pracy. Z tatą często bawię się w naśladowanie zwierząt i a kuku. Z mamą czytam książeczki i rysujemy po podłodze kredą. A wspólnie układamy klocki, puzzle, bawimy się w przebieranego i chowanego. Często też tata gra na gitarze, a my z mamą tańczymy. W każdym razie na pewno się nie nudzimy.

  • My robimy inhalacje, pijemy syropki, przebieramy pieluchy i ścieramy z podłóg inne niespodzianki…. Cztery miesiące temu zagościły u nas choroby i rotawirusy i tak wspaniale się z nami bawią, że nie chcą nawet nas zostawić samych na jeden wieczór. Może jak Leon (2l ) zacznie grać w gry planszowe z Jackiem (4 m) to się znudzą i odejdą w siną dal….? 🙂

  • Zimowe wieczory są idealne by budować więź z dzieckiem.
    My kolorowe książeczki dla maluchów czytamy.
    Czasem puzzle wspólnie układamy.
    Różne zadania rozwiązujemy
    albo przeróżne stwory rysujemy.

  • W zimowe wieczory jesteśmy do zabawy jeszcze bardziej gotowi.
    Po kąpieli rozkładamy nasze ulubione zabawki siadamy w trójeczkę potem w czwóreczkę jak tatuś wróci i układamy klocki ,próbujemy puzle ze zwierzątkami ,biegamy,skaczemy.Jemy chrupki,a potem grzecznie myjemy zęby i kładziemy się spać

  • My z nasza prawie dwu latka najczęściej bawimy sie wspólnie w chowanego ukladanki i malowanki razem uczymy sie nowych wspólnych rzeczy.!

  • Zimowe wieczory to okazja doskonała,
    by mogła spędzić wspólnie czas nasza rodzinka cała.
    Zabawy planszowe, gry zespołowe
    to tylko niektóre rodzinne atrakcje domowe.
    Uwielbiamy czytać bajki o ich bohaterach rozmawiać,
    bawimy się chętnie w eksperymenty, gdy możemy coś przedstawiać.
    Sport ma dla nas duże znaczenie,
    dlatego zabawy ruchowe z dziećmi niezwykle cenię.
    Wszystkie wspólne zabawy nas do siebie zbliżają,
    gdy dzieci prawidłowe wzorce od nas otrzymają.

  • Igor, z racji fascynacji zegarami (zwłaszcza starymi), uważa, że wszystko co przypomina ruch wahadła zegara się „bimba”. Przeważnie wieczorem prowadzi mnie do pokoju z okrzykiem „bimbam!”, co znaczy, że idziemy huśtać się na huśtawce, w trakcie naśladując wszystkie zwięrzęta, które tylko przyjdą nam do głowy. Są też zabawy sensoryczne lub autami, ale najważniejszą częścią wieczoru jest kąpanie! Na to hasło leci do łazienki i zabawa w wannie trwa w najlepsze, a hitem jest chlapanie mamy (mama nigdy nie pozostaje dłużna) 🙂

  • My uwielbiamy kreatywne zabawy. Robimy biżuterię z makaronu, koralików i guzików. Robimy pacynki z wszystkiego co w domu znajdziemy. Potem urządzamy teatrzyk. U nas nigdy nie wieje nudą – bo zabawa czai się na każdym kroku!

  • Bawimy się ciągle robiąc sałatkę na kolację ,układając puzzle, grając w gry zręcznościowe,malujemy farbkami,.Udając różne zwierzęta,w raz dwa trzy baba Jaga patrzy itd ogranicza nas tylko własną wyobraznia

  • Zimowe wieczory dają nam wiele radości, bo w naszym domku dużo pomysłów gości. Uwielbiamy wspólnie gotować i eksperymentować. Czasem bawimy się w artystów plastycznych, tanecznych i muzycznych. Innym razem konstrukcje ciekawe budujemy i nudzie nigdy nie winszujemy. Gdyby tego było mało trochę puzzli i gier w domu się ostało.

  • W długie zimowe wieczory lubimy bawić się w sklep, używając różnych przedmiotów urządzamy swoje lady sklepowe i robimy u siebie wzajemnie zakupy używając pieniędzy edukacyjnych, innym zaś razem budujemy z koców i krzeseł „bazę” i w tej bazie czytamy książki, a jak takie zabawy nam się znudzą to gramy w gry planszowe, układamy puzzle a także robimy sałatki owocowe.

  • My uwielbiamy wodę i zimowe popołudnia/wieczory czesto spędzamy z Leonem na basenie. Wodne zabawy pozwalają poźniej grzecznie i długo spać.

  • W pięciu zdaniach opiszemy jak zimowe wieczory celebrujemy:
    L ubimy książki czytać
    O glądać bajki i w ich fabułę wnikać,
    T akże w chowanego się bawimy
    T ańczymy, śpiewamy i wygłupy robimy
    O rganizujemy czasem zapasy poduszkowe, jemy kolacje niekoniecznie zdrowe, czasem też mamy dzień brudasa i padamy zmęczone gdy długo robimy hop sasa:)
    Tak w pięciu zdaniach nasz wieczór wygląda zimowy
    Nigdy się nie nudzimy bo nowe zabawy przychodzą nam do głowy.

  • w zimowe wieczory z moją Martusią przebieramy się w piżamki wyciągamy klocki i układamy wysokie wierze . Kolorujemy kolorowanki ,lepimy z modeliny lub masy solnej zwierzaki , gramy w gry planszowe oj nie nudzimy się przydała by nam się nowa gra

  • My długie zimowe wieczory spędzamy na przeróżne sposoby, jednym z nich jest właśnie gra w różnego rodzaju gry planszowe ponieważ moje dziecko je uwielbia 🙂 tymczasowo w domu nie posiadamy TV więc nowa gra na pewno urozmaici spedzanie czasu wolnego, nie tylko tych długich wieczorów 🙂

  • Jestem mamą dwóch córeczek ( 3,5 oraz 2 latka), które mają mnóstwo zabawek, gadżetów i pomocy rozwijających różnego rodzaju zdolności. Każdy zimowy wieczór dzielę na trzy etapy podczas których dla każdego znajdzie się coś miłego i adekwatnego do wieku. Pierwszy to czas na malowanie, rysowanie, kolorowanie, naklejanie i prace plastyczne i twórcze. Drugi to czas na puzzle, pierwsze proste gry planszowe i klocki. Ostatni, trzeci etap to czas dla zabawek, codziennie innych, najlepiej takich, o których dziewczynki niemalże zapomniały, a przecież kiedyś dawały im tyle radości.

  • W długie zimowe wieczory po obowiązkowym szaleństwie na śniegu czytamy książeczki, ukladamy puzzle, rysujemy potwory, budujemy najdłuższe tory i patrzymy jak kolejka przemierza tunele, wiadukty i zakręty. Mamy czas dla siebie na budowle z klocków, wyscigi aut, piosenki, przytulanie i sto buziaków.

  • Zimowe wieczory mijają nam na wspólnie spędzonym czasie. Często gramy w różne gry planszowe albo w karty -Piotrusia ☺. Prawie co wieczór przy blasku rozpalonego kominka wtulamy się w koc i czytamy książki a przed spaniem Zuzia sama opowiada przeczytane historie. Tym samym utrwalania pamięć.
    Zdaza się,że pieczemy wspólnie ciasteczka albo ulubione Zuzi czekoladowe babeczki -mniami ☺☺
    Od kilku dni zachęcamy również Nasza Księżniczkę do robienia teatrzyka cieni. Coraz bardziej podoba jej się ten pomysł ☺
    Tak w skrócie to staramy się spędzać kreatywnie czas w atmosferze wyciszenia przed spaniem.

  • Nasze zimowe wieczory, dnie przebiegają w różny sposób. Uczymy się układania puzli, robimy różne wyklejanki. Razem rysujemy różme stworki, robimy bąbelki przez słomki na wodzie buzią i teraz noskiem się uczymy, dmuchamy przez słomkę do siebie chusteczki,kuleczki. Bawimy się często w chowanego, turlamy piłkę do siebie, skaczemy, wygłupiamy się. Córka bardzo lubi tańczyć, więc włączam radio i razem urządzamy sobie małą imprezkę, mimo, że tata czasem się złości :D.

  • Zimowe wieczory spędzamy wspaniale
    i się z synkiem mym dwuletnim nie nudzimy wcale!
    Co robimy-malujemy,z plasteliny zwierzątka lepimy,
    rysujemy śmieszne stworki ,w teatr się bawimy.
    Puzzle układamy,czytamy książeczki-wiersze ,rymowanki i śliczne bajeczki.
    Wspólnie z mym maluchem pieczemy ciasteczka ,
    które potem zajadamy do ciepłego mleczka.
    Klocki układamy ,w gry planszowe gramy
    i się z moim synkiem często przytulamy!!!

  • Grzejemy się ciepłem naszych serduszek tak długo, aż wieczory wydają się za krótkie! Nasze dzieciaki dają nam rzekę gorącej miłości ociekającej czekoladą, wśród planszówek na dywanie, stole, ławie urządzamy istne wyścigi. I nigdy nie jest nam za zimno!Po całym dniu wrażeń wspólny wieczór koi każde zmęczone nerwy i główki!

  • Witam:długie zimowe wieczory z dzidziusiem 2letnim zaczynają się od układania klocków drewnianych, składamy też puzle takie XXL ,jeździmy po pokoju pchaczem-samochodzikiem wtedy jest uśmiech od ucha do ucha.Jak malutki jest zmęczony masaż Shantala ,kąpiel a potem ułożenie w łóżeczku i czytanie bo ma to dobry wpływ na wyobraźnie i rozwój , a nie oglądanie bajek.Ucałowanie w czółko na dobranoc jak już zaśnie:)

  • Ponieważ od małego jestem kreatywną osobą, chcę, aby Hania i Jaś również mogli stworzyć coś z niczego, od malowania najdziwniejszych wzorów, które w oczach dzieci są mną lub zwierzętami, aż po wycinki z gazet – nawet wydrukowane kucyki sprawiają im radość. Wspólnie przygotowujemy podwieczorek i kolację w taki spobób, aby przedstawiały domek lub inny obrazek, wtedy lepiej smakuje! Staram się oglądać z nimi stare, tradycyjne bajki, jakie sama oglądałam jeszcze kilka lat temu. Po skończeniu domowego seansu omawiamy, co przedstawiała bajka w celu lepszego zapamiętania. Później jak zawsze kąpiel, a gdy już wskakują do łóżeczek, odtwarzam spokojną muzykę na dobry sen.

  • Ze starszą córką ostatnio gramy w miasta-państwa lub lepimy plastelinowe zwierzątka.
    Natomiast młodsza ma 8 miesięcy i bawimy się z nią w „kosi,kosi łapki…”,”idzie kominiarz po drabinie…”,”sroczka kaszkę ważyła…”.
    A razem wspólnie we czworo robimy śmieszne minki i oglądamy je w lustrze.

  • Razem z moim Synkiem zabawy wymyślamy, dlatego nudzie nawet w zimowe wieczory się po prostu nie damy. Z Szymkiem zaplanowałam Zoo budowanie bo kocha zwierzęta i godzinami może patrzeć na nie. Oprócz tego po przez zabawę się uczymy żeby kolory znać do końca tej pięknej zimy. Też wysokie wieże robimy niesłychanie a także w kuchni ćwiczymy gotowanie. Oprócz tego w piłkę w salonie gramy ale mówimy prawdę i na lato już czekamy.

  • Długi, zimowy wieczór + nuda to dla nas pojęcie abstrakcyjne
    bo na to mamy sposoby rewelacyjne!
    A zimowy wieczór bez psotów to wieczór stracony,
    wtedy nasz Synek jest niezadowolony!
    Więc spędzamy razem wszystkie wolne chwile,
    Bo wspólnie czas spędzony smakuje mile!
    Wśród zabaw jest taka, co przebije wszystko
    A my z synkiem zwiemy ją „Lotnisko”!
    Tata robi wówczas za pas startowy i lądowisko
    a Maluszek raz jest wysoko a zaraz nisko! 🙂

    P.S. Zdjęcie do zgłoszenia konkursowego przesłaliśmy w wiadomości priv!
    Pozdrawiamy! 🙂

  • Zimą krótkie dni nas czekają. Wtedy przychodzi gorsza pogoda, a dni stają się coraz krótsze to nasze rodzinne relacje stają się coraz fajniejsze 😉 Wtedy staramy się zapewnić naszej Córeczce Amelce trochę rozrywki aby te dni nie były jak najweselsze 😉
    Więc jak na zimę przystało za dnia na sanki się wybieramy. Wspólnie z górki zjeżdżamy i straszną frajdę mamy 🙂
    A najczęściej w zimowe, długie popołudnia różnego rodzaju gry rodzinne w naszym domu królują. Puzzle – pochłaniacze czasu i świetni nauczyciele cierpliwości- układamy i o zręczność więc dbamy. Domino zwierzakowe dopasowujemy a przy tym straszną frajdę mamy, bo z rodziców opowieści zwierzątek zwyczaje poznajemy . W memos często gramy bo o pamięć również dbamy 🙂
    No a czasmi dusze artysty w sobie odkrywamy-farby i pędzle w ruch inno mig idą i dzieło dla mamy malują <3
    Innym razem w zimowe popołudnia i nie tylko pyszności w kuchni tworzymy- ciasta i ciasteczka dla tatusia pichcimy <3
    A czasami poprostu się bawimy -klockami, lalkami czy plastelinami 😀
    Lecz to dziecięca wyobraźnia pomysły kształtuje, w co i kiedy bawić się wspólnie będziemy <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *