Wielkanocna ciastolina

 

WielkanocnaCiastolina1

Są takie zabawy, które się u nas często powtarzają, bo Psota je po prostu uwielbia. Jedną z nich jest ciastolina. Mamy swój jeden, sprawdzony przepis z którego zawsze korzystamy i sprawdza się najlepiej. Koszt takiej ciastoliny w porównaniu do oryginału (a nawet podróbek ;p) jest O WIELE niższy – 50 gr za pudełeczko. Beż żalu można dać dziecku mieszać kolory, dodawać brokat, wkładać piórka i wszystko co tylko ma malec ochotę. 😉
Dzisiejsza w wydaniu świątecznym – można ją spakować do pudełeczka i zabrać ze sobą do dziadków, bawić się na stoliku w samochodzie albo usiąść przy niej całą rodziną po wielkanocnym śniadaniu i bawić się wspólnie. 😉

Co będzie nam potrzebne?

  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1/2 szklanki drobnej soli
  • 1 łyżeczka Cream of tartar (wodorowinian potasu)
  • odrobina żółtego barwnika
  • kilka kropel aromatu cytrynowego
  • 1 łyżka oleju
  • 1 szklanka wody
  • kilka sztucznych żonkili
  • kilka gałązek bukszpanu
  • foremki w kształcie kurczaczków i zajączków
  • wałek drewniany

Jak się bawiliśmy?

Do garnka wlewamy wodę, dosypujemy barwnik i mieszamy. Dodajemy olejek cytrynowy, sól, mąkę, olej i creme of tartar. Wstawiamy na niewielki ogień i mieszamy drewnianą łyżką aż ciastolina zacznie odchodzić sama od ścianek.

Następnie odstawiamy do ostudzenia, ugniatamy i bawimy się! Wycinamy kształty, opowiadamy o nadchodzącym czasie, o wiośnie, wąchamy, odciskamy łapki. – Mama

 

WielkanocnaCiastolina2

 

WielkanocnaCiastolina3

 

WielkanocnaCiastolina4

Komentarze 3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *