Puszyste, miętowe i.. zimne bałwanki!

 

PuszysteMietoweIZimneBalwanki1

Coś się na zimę nie zapowiada, podczas świąt będzie się można wybrać na piękny, słoneczny, w zasadzie jesienny a nie zimowy spacer, a sanki chyba pora przerobić na jakieś pojazd błotny. Nie zrażamy się i śnieg ‚przywołujemy’ sobie sami w domu. 😉

Ps. Przyzwyczajenia to zło. Oddaliśmy naszego kochanego Nikosia (mam nadzieję, że żaden rodzic się na nas nie obrazi, że tak pieszczotliwie nazywamy.. aparat) do ‚lekarza’ i przez miesiąc strzelaliśmy zdjęcia cyfrową małpką. Och, co się umęczyliśmy to nasze, ale w końcu jest i jakoś radość z tych zamkniętych w klatkach wspomnień większa. 😉

Co będzie nam potrzebne?

  • 100 ml białego kleju w płynie
  • 100 ml wyciśniętej pianki do golenia *
  • srebrne śnieżynki lub brokat
  • wydrukowany bałwanek
  • pędzelek
  • kilka kropelek olejku z mięty pieprzowej

* Nie popełnijcie mojego błędu i sprawdźcie trzy razy że bierzecie piankę a nie żel…. 😛 – Tata

Jak się bawiliśmy?

Dzień wcześniej do lodówki wkładamy klej, olejek i piankę do golenia.

Następnego dnia w miseczce mieszamy klej z olejkiem i wyciśniętą piankę. Wkładamy na pięć minut do zamrażalnika i w tym czasie drukujemy kolorowankę. 😉

Dajemy dziecku pędzelek (chociaż Psotce się najbardziej podobało malowanie paluszkami i tą metodę polecamy!), wąchamy, opowiadamy o śniegu. 😉

Aurelka była puszystymi farbkami zachwycona i udekorowała dwa bałwanki, z żalem patrząc, że na trzeciego nie starczy pachnącego śniegu. 😉 – Mama

 

PuszysteMietoweIZimneBalwanki2

 

 

PuszysteMietoweIZimneBalwanki3

 

 

PuszysteMietoweIZimneBalwanki4

 

 

PuszysteMietoweIZimneBalwanki5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *