Ciastolina świąteczna – tuba za 50 groszy!

 

CiastolinaSwiateczna1

Psotka uwielbia ciastolinę – odciskać w niej kształty, wyciskać włosy i krem na babeczki, sprawdzać ile uniesie na plecach dinozaur i czy jest według niego smaczna, miesza kolory, cuduje, to chyba jedyna ‚zabawka’ przy której potrafi siąść na półtorej godziny i świat przestaje dla niej istnieć. Z Małżem marzymy, by nad jej głową wyświetliła się chmurka wyobraźni, która by nam pokazała co ona sobie wyobraża miętosząc coraz to inaczej pachnącą masę.

Idą święta więc postanowiliśmy zrobić świąteczną wersję ciastoliny w dwóch kolorach – choinkowym i mandarynkowym, a co najważniejsze, też o takich zapachach! 😉 Kupując ciastolinę można stracić krocie i nabawić się skrętu kiszek, jak nasze Psoty 130 g tuby kolorów (każda po cztery złote.. i to z promocji ;p) mieszają ile wlezie.. Więc drogi rodzicu – po co się denerwować? 😉 Pięćdziesiąt groszy na kolor, pięć minut w kuchni a zabawy? 😉 Hohoho!

Składniki na 1250 g (zaokrąglając w dół) ciastoliny: *

  • 2 szklanki mąki
  • 2 szklanki wody
  • 1 szklanka soli
  • 1 czubata łyżka wodorowinianu potasu (do dostania na popularnym portalu aukcyjnym, można też spróbować u.. złotnika ;)) ew. proszek do pieczenia, ale efekt nie będzie taki jak oryginał**
  • 2 łyżki oleju
  • 2 kropelki naturalnego olejku mandarynkowego
  • 2 kropelki naturalnego olejku sosnowego
  • szczypta pomarańczowego barwnika
  • szczypta zielonego barwnika

* My podzieliliśmy składniki dokładnie na pół i zrobiliśmy dwa kolory, Wy możecie zrobić na przykład jeden, pięć – w zależności od tego co chcecie z niej zrobić. 😉
** Za granicą znany jako „Cream of tartar”, więc można też poszukać w sklepach typu „kuchnie świata”.

Przygotowanie:

Składniki dzielimy na pół i wsypujemy do dwóch osobnych garnków: szklankę mąki, pół szklanki soli, pół łyżki wodorowinianu potasu, dodajemy szklankę wody, łyżkę oleju, barwnik zielony i olejek sosnowy. Do drugiego garnka wsypujemy/wlewamy wszystko dokładnie tak samo, tylko zmieniamy barwnik i olejek.

Podgrzewamy na malutkim ogniu cały czas mieszając (góra pięć minut, bardzo szybko ciastolina robi się plastyczna), jak odchodzi całkowicie od garnka – wyciągamy i przekładamy na talerz do wystudzenia.

Aurelka dostała do zabawy foremki w kształcie gwiazdek, cekiny w kształcie choinek i śnieżynek, wałeczek do ciastek, szpachelkę, radełko i miseczki. 😉 A potem sama wzięła zwierzątka i poniosła ją cudowna, dziecięca wyobraźnia. 😉 – Mama

Wyciskanie kształtów, odciskanie przedmiotów, łączenie kolorów, kreatywne wykorzystanie ciastoliny w połączeniu z innymi „zabawkami” – Rozwój poznawczy na całego! W sposób przyjemny, domowy i wybitnie niedrogi wspieramy doskonalenie poznawania świata za pomoca zmysłów oraz małą motorykę. 🙂 – Ciocia Agnieszka

 

CiastolinaSwiateczna2

 

 

CiastolinaSwiateczna3

 

 

CiastolinaSwiateczna4

 

 

CiastolinaSwiateczna5

 

 

CiastolinaSwiateczna6

 

 

CiastolinaSwiateczna7

Komentarze 5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *