ZTS: Pierwsza deskorolka

 

PierwszaDeskorolka1

Na pomysł na dzisiejszy wpis wpadliśmy już przy okazji tworzenia ławeczki gimnastycznej. Jednakże ciągle coś innego miało wyższy priorytet, aż do wczoraj. Oto pierwsza deskorolka dla naszej pociechy! 🙂

Dzisiejszy wpis traktuje też o sztuce improwizacji, wymuszonej chwilą nieuwagi przy zakupie kółek meblowych. Okazało się że krótkie konfirmanty są za grube do otworów w blaszkach i ostatecznie zdecydowałem się użyć cieńszych i dłuższych (ach te nieskończone zapasy w zakamarkach skrzynki narzędziowej). Wymusiło to późniejsze docinanie wystających fragmentów wkrętów. Po czasie pomyślałem że mogłem też spróbować poszerzyć otwory w metalu ale z drugiej strony przestrzeni do wkręcania i tak było niewiele bez tej przeróbki. Odwołuję się tutaj do Waszego zmysłu majsterkowicza i oceny elementów, które uda Wam się nabyć w sklepie. Ja tam się cieszyłem, że mogę ponownie użyć mojej ostatnio ulubionej zabawki (multinarzędzie). 🙂

Co będzie potrzebne?

  • deseczka 40cm x 14,5cm x 2,5cm*
  • 8 wkrętów do drewna o długości co najwyżej 2,5cm**
  • 4 kółka meblowe
  • wyrzynarka/piła do drewna
  • wiertarka
  • wiertło do drewna 4mm
  • linijka i ołówek
  • bity imbusowe***
  • multinarzędzie z tarczą do cięcia metalu i kamieniem szlifierskim****

* W sam raz dla naszej Małej o wzroście ok. 90cm. Jak najbardziej możecie dowolnie dobrać długość.
** Ja zmuszony byłem wykorzystać konfirmanty 40mm x 5mm.
*** Najlepiej znaleźć pasujący kluczyk (jak na złość wszystkie które odkopałem w skrzynce były za duże) lub śrubokręt. Niestety używając uniwersalnego klucza/śrubokręta miałem na tyle mało przestrzeni przy kółku, że pod koniec musiałem kręcić bitem przy pomocy kombinerek. 🙁
**** Zbędne jeżeli znajdziecie idealne wkręty. Jeżeli nie znajdziecie, multinarzędzie zastąpi pilnik do metalu – trzeba tylko będzie się trochę namachać.

Wykonanie:

Zaczynamy, jak zazwyczaj, od docięcia deseczki do pożądanych rozmiarów. Te sprzedawane w sklepach budowlanych mają po dwa metry, a to zdecydowanie za dużo na deskorolkę. 🙂

 

PierwszaDeskorolka2

 

 

PierwszaDeskorolka3

 

 

Nie zapominajmy, że świeżo przecięte drewno nieziemsko pachnie! 🙂 Niestety tym razem nie natrafiliśmy na żaden fragment z żywicą. 🙁

 

PierwszaDeskorolka4

 

 

Gdy skończymy docinanie, możemy wywiercić dziury na wkręty. Kupione przez nas kółka meblowe miały rozstaw otworów 54mm. Między nimi i brzegami deski dajemy 2cm odstępu.

Po tym jak już ośmiokrotnie przewiercimy deskorolkę, zabieramy się za przykręcenie kółek meblowych. Wasze pociechy na pewno wam w tym chętnie pomogą! 🙂

 

PierwszaDeskorolka5

 

 

PierwszaDeskorolka6

 

 

Jeżeli kupiliście wkręty o idealnej długości, tutaj praca się kończy. W naszym wypadku musieliśmy teraz zadbać o odpowiednią ochronę oczu! Wprawdzie rozgrzane opiłki metalu są widoczne i można w miarę zapanować nad kierunkiem ich lotu, to jednak zawsze może jakiś znaleźć drogę do naszych oczu (niestety wiedza wyniesiona z doświadczenia). Najlepiej poprośmy Pociechę o obserwowanie z daleka i mimo wszystko dajmy mu/jej okulary.

 

PierwszaDeskorolka7

 

 

Przecinamy wkręty jak najbliżej powierzchni deski.

 

PierwszaDeskorolka8

 

 

Na sam koniec szlifujemy wystające zadziory tak, by były zupełnie gładkie i nie wystawały.

 

PierwszaDeskorolka9

 

 

Gotowe! Starsze dzieci mogą jeździć jak na prawdziwej deskorolce a młodsze mogą siedzieć, odpychać się rączkami i wozić ulubione zabawki. 🙂 – Tata

Niesamowicie rozbawiło mnie ostatnie zdjęcie pt. „Mały komandos”. 😛
I świetnie oddaje ducha tej fajnej, tatusiowej deskorolki. Jeżdżenie na brzuszku, stawanie i utrzymywanie równowagi, ruchy nóżek, rączek, tułowia i głowy czyli witamy ponownie: MOTORYKĘ DUŻĄ, a wraz z nią pełen wachlarz możliwości w tworzeniu zabaw. Końcówka 2 r. ż. to świetny moment na wprowadzanie do codziennej zabawy przedmiotów do jeżdżenia. Zacznijmy od deskorolki, później rowerek biegowy, hulajnoga i wstęp do prawdziwej nauki jazdy będziemy mieli gotowy.
Sport to zdrowie, ruch to zdrowie, każda próba zachęcenia dziecka do aktywności fizycznej nie jest zmarnowana. Warto oprócz odpowiedniej diety, wyrabiać odpowiednie nawyki ruchowe.
Kochani Rodzice dodatkowym plusem dla Was będzie wieczór przy filmie, dobrej książce lub z naszym blogiem, ponieważ po takich szaleństwach, każdy maluch odpłynie bez problemu do słodkiej krainy snów. – Ciocia Ania

 

PierwszaDeskorolka10

 

 

PierwszaDeskorolka11

 

 

PierwszaDeskorolka12

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *