ZTS: Przeplatanka jesienna

 

JesiennaPrzeplatanka1

Wczoraj zrobiliśmy ( a w sumie to Tata zrobił, ale ja pięknie wyrównywałam krawędzie i byłam pilnym skrybą! 😛 ) Aurelce prostopadłe lusterka i z deski został nam niewielki kawałek, który postanowiliśmy wykorzystać jako ćwiczącą małe paluszki przeplatankę. Znalazłam w pasmanterii sznurówki w pięknych, jesiennych kolorach i zabraliśmy się do pracy (dobra, dobra.. znowu Tata. ;p).

Tak sobie teraz myślę, że trochę cieńsza byłaby lepsza, ale mimo to – zabawka jest bardzo fajna, edukacyjna i stworzona z miłością. 😉

Co będzie nam potrzebne?

  • deseczka 18cm x 20cm x 2cm (jak najbardziej możemy wykorzystać resztkę drewna z poprzedniego wpisu)
  • wiertarka
  • wiertło do drewna 8mm (10mm też będzie super)
  • średnioziarnisty papier ścierny
  • pilnik
  • ołówek, linijka, gumka
  • trzy – cztery pojedyncze sznurówki w jesiennych barwach
  • drewniane guziki przez którą swobodnie przejdzie sznurówka

Przygotowanie:

Dzisiaj stoi przed nami zadanie wymagające przede wszystkim cierpliwości. My wykonaliśmy 30 otworów, moim zdaniem ilość w sam raz by wiertarka nie zdążyła zacząć ciążyć. 🙂

Docinamy deseczkę do odpowiednich wymiarów albo wykorzystujemy ścinkę z poprzedniego wpisu. Otwory będą rozmieszczone co 3 cm w każdym wymiarze, co daje nam 5 rzędów i 6 kolumn (albo jak kto woli: 6 rzędów i 5 kolumn). Przy takiej ich liczbie, dłuższe boki siatki otworów (15cm) powinien znajdować się 2,5cm od brzegów deseczki, a krótsze 3cm.

Najwygodniej jest narysować kratkę o odpowiednich odstępach i wiercić na przecięciach, ale można też cierpliwie nanosić pojedyncze punkty. W pierwszym wariancie dochodzi jedynie starcie kresek gumką po wierceniu. Gdy już mamy oznaczone miejsca wiercenia, zabieramy się do egzaminu z cierpliwości! 🙂 Nie zapominajmy że nasze Pociechy z pewnością pomogą zdmuchując lub strzepując trociny.

Praktycznie niemożliwym jest wykonanie tylu otworów bez żadnej drzazgi pozostałej na brzegach. Dlatego też dla pewności każdą dziurę obrabiamy pilniczkiem tak, by wszystkie brzegi były gładkie i bez zadziorów. Ponownie – praca trochę żmudna ale z drugiej strony na tyle mechaniczna że można w międzyczasie obejrzeć odcinek serialu (lub jak w moim wypadku – transmisję z mistrzostw :)). – Tata

Psotkę najbardziej bawiło siłowanie się z Tatą – na zmianę wkładali sznurówki i ciągnęli, wyjmowała guziki.. a nawet traktowała przeplatankę jak pieska i ciągnęła go za sobą mówiąc ‚hau,hau’. 😉 – Mama

Nauka wiązania butów bywa niesamowicie ciężką przeprawą. Co najważniejsze: nigdy nie powinniśmy dziecka przymuszać, ponieważ może się szybko zrazić, a wtedy sprawa stanie się o wiele bardziej problematyczna.

Kilka wskazówek:

  1. Nie stój nad dzieckiem. Usiądź obok niego na podłodze. Dziecko dzięki temu będzie się czuło o wiele bezpieczniej. Pamiętaj też o tym by wszelkie wskazówki przekazywać siedząc obok. Gdy będziemy siedzieć naprzeciwko dziecka, może się zagubić.
  2. Chwal dziecko. Nie pozwól by poczuło się źle tylko dlatego, że czegoś nie potrafi.
  3. Na portalu urwiskowo.com.pl znalazłam świetny wierszyk, którymi może ułatwić maluchom opanowanie tej trudnej sztuki:

Tu króliczek ma główkę – robimy supełek
Tu ma uszko prawe a tu uszko lewe
(robimy pętelki ze sznurowadeł)
Krzyżujemy uszka , pod spodem przeciągamy
Gdy je mocno pociągniemy
To kokardkę mamy

Nie bójmy się podejmować się tej ciężkiej pracy i sprawmy by było ona dla Nas wspaniałą zabawą, a nie tylko przykrym obowiązkiem. – Ciocia Ania

 

JesiennaPrzeplatanka2

 

 

JesiennaPrzeplatanka3

 

 

JesiennaPrzeplatanka4

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *