Smerfastyczna ciastolina z tapioką

 

Wyprowadzamy się na dniach, więc staram się opróżniać szafki ze wszelkich ‚przydasię’, ‚kiedyśsięzje’ i ‚byłonapromocji’. Gdzieś w odmętach za chińskimi makaronami znalazłam paczuszkę tapioki, przeterminowaną z grubsza o dwa lata. Deszcz leje całymi dniami, więc Psotka z braku możliwości wyjścia na rower chce albo układać Lego (najgorzej, bo Ala chce żreć Lego) albo ugniatać ciastolinę (lepiej, bo choć Ala chce żreć, to jej się nic nie stanie! :P).…

Domki dla Smerfów

 

Aurelka chodzi ze Smerfami cały dzień uciekając przed Alicją, czyli naszym małym Gargamelem, który chce wszystkie słodkie Smerfy zjeść. 😉 A jak jej się uda jakiegoś wsadzić do buzi to dostaje niesamowitego przyspieszenia i ucieka! 😉…

Smerfny flubber

 

Aurelia uwielbia chodzić do kina, od kilku miesięcy nie opuszczamy żadnej bajki, jedne podobają jej się mniej, inne bardziej, są też takie które stają się absolutnym hitem, idziemy do kina kilka razy na tą samą bajkę, a potem są gadżety, figurki, zabawy i ubrania z bohaterami. 😉 Przebiera nóżkami za każdym razem jak widzi zwiastun Smerfów i mamy zakaz robienia zakupów gdziekolwiek poza Lidlem – bo do zakupów dołączają figurki. 😉…

Weekend z dzieckiem w Krakowie – Klockoland

 

Maj nas zdecydowanie nie rozpieszcza pod względem pogody, więc trzeba się jakoś ratować w weekendy, kiedy zamiast soczystego mięska z grilla mamy soczyście padający deszcz. Zazwyczaj ratujemy się zabawami, bajeczkami i przede wszystkim LEGO, które Aurelia kocha układać, a Ali coraz lepiej idzie z Duplo. 😉 Jako, że wczorajsze plany kolejny raz popsuła nam pogoda, postanowiliśmy się więc wybrać do Klockolandu. 😉…

Wiosenna ciastolina

 

Aurelka kocha poza zwierzętami wszystkie robaczki, potrafi położyć się na chodniku i z zachwytem przypatrywać mrówkom, szuka kowali, biedronek i pszczółek, ślimaków i dżdżownic też, jedynie boi się pająków. Poucza inne dzieci, że nie wolno krzywdzić robaczków, w czym jest totalnie urocza. 😉 Ostatnio od Dziadka dostaliśmy skrzynkę sałaty, codzienna porcja zieleniny była dodawana do wszystkiego ale ileż można jeść sałatę? 😛 I tak sobie stała kilka dni, chcę ściąć do obiadu a tu klops – cała sałata w mszycach! A kto lubi mszyce? Biedroneczki! 😉 Poszłyśmy więc na łąkę, nazbierałyśmy biedronek i wypuściłyśmy je na naszą sałatę, licząc, ze się ze szkodnikami uporają. 😉 A ile radości przy obserwacji uroczych stworzonek!…

Zabawy dla maluszka – Druciki w sitku

 

Zabawa z Alicją jest lekko utrudniona przy Aurelce, bo Psotka w swoim psotnym zwyczaju po prostu stwierdza, że zabawa jest zbyt prosta, szybko ją ‚rozwiązuje’ i zabiera Alicję do wspólnej zabawy. Czasem się muszę natrudzić, żeby pobawić się ze swoim dzieckiem. ;p Dzisiaj Tata zajął starszą a my tylko we dwie mogłyśmy się pobawić. 😉 I było super!…

Dziecięce eksperymenty – Fałszywe agaty

 

Agaty to przepiękne, półszlachetne minerały, powstają w geodach, są wielobarwne (choć naturalnie raczej mają blade odcienie), występują głównie na południu naszego kraju, najwięcej ich można spotkać na Dolnym Śląsku, natomiast w Dąbrowie Tarnowskiej znajduje się Muzeum Agatów.

My dzisiaj stworzyłyśmy fałszywe agaty z cukierków! 😉…

Biedronki z wytłaczanek

 

W końcu, w końcu trochę słońca! Co prawda po godzinie spaceru i tak zrobiło się zimno i wiatr przybrał na sile ale mimo wszystko udało nam się pobawić na placu zabaw, pojeździć na hulajnodze i zjeść najpyszniejsze lody w Krakowie ku złowrogim spojrzeniom starszych pań. ;p Spotkałyśmy dzisiaj wiele biedronek (chyba jakaś zwiększona ilość ich jest w tym roku), więc dalej bawimy się w biedronkowym klimacie!…